Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 1303 • Strona 23 z 131
  • 614 / 5 / 0
moim psychodelicznym zboczeniem jest, że jak zawszę przechodzę przez łąkę/zapuszczony trawnik/pastwisko itp. patrzę pod nogi czy nie ma tam grzybów ;p

ja cierpię na niedobór kieszeni, w lewej: zapalniczka, klucze, ipod, słuchawki(chociaż najczęściej wiszą mi na szyi), prawa telefon, mała prawa scyzoryk. z tyłu po prawej portfel, po lewej chusteczki. codziennie rano pierwszą rzeczą jaką robię jest wstawienie czajnika i zrobienie mocnej zielonej herbaty na rozbudzenie(kawy nie pijam od jakiegoś czasu). jak się umyję i ubiorę, to jest akurat w temperaturze do picia. wieczorem przed snem zawsze walne sobie mojego ulubionego rooibosa, oczywiście z dwóch torebek na kubek(właśnie sobie popijam). jak palę fajkę, to na ogół zdecydowanie wole w samotności, usiądę sobie i posłucham muzyki, taki mój rytuał.

Ano jeszcze jak siadam do wódki goszcząc się u kogoś w domu, to zanim zacznę pić muszę dygnąć kawę z mlekiem.
kofeina przed imprezą to mus ;)

aha, i do zielonej herbaty też często dodaje miód, i również po ostudzeniu do temperatury zdatnej do picia, by nie zabijać jego cennych właściwości.

@up - a po co cytryna po papierosie?
  • 355 / / 0
taki malutki pierdołowatych mam o groma, ale sa 3 takie wazniejsze, a oto one:

1) biore prysznic zasze w tej samej klejności tzn. ciało > włosy > uszy > gole się > zęby > twarz
jesli zrobie cos w innej kolejnosci to mam wrazenie ze jakos zle mi wyszedł ten prysznic i za 2h musze wszystko powtarzać

2) tez z kolejnościa czynności, ty razem z ubieraniem sie, mozna powiedziec ze ciag dalczy nr 1.
wpierw bielizna > spodnie > puzniej cos dziwnego, przymierzam koszulke i bluze itp zby zobaczyc co jak pasuje, co zalozyc, gdy juz wiem zdejmuje i tak siedze sobie ze 20-30 min i ustawiam sie ze znajomymi > dezodorancik > koszulka > bluza, dodakowa nosze zamiast paska sznurówke, mam pare w róznych kolorach, kazda przypisana do koszulki

3) kolejny ciag dalszy... przed wyjsciem ( nr 2) biorąc wszysttkie rzeczy:
Prawa kieszeń spodni - telefon, zapalniczka, jakies drobne
Lewa kieszeń - klucze, papierosy
Prawa tylna kieszeń - portfel
Lewa tylnia kieszeń - dokumenty ale z tego zrezygnowalem gdyz ten portfen zabardzo jbi mefem,
jakos dziwnie mi bez tego wiec chyba wkońcu to upiore i powróce do tego
Mała kieszonka nad prawa kieszenią - lufka
I NAJWAZNIEJSZE - iPod shuffle przypięty do oczka na pasek, bez niego nawet do sklepu po bułki
nie wychodze

W sumie wszystko sie ze sobą łączy, gdy coś nie wyjdzie to jakoś dziwnie sie czuje, jakos zupełnie inaczej, bardziej zestresowany

Zaintrygowany tematem musze popatrzec na to jak rzyje i na swoje dziwactwa

PS! ostatna dosc glupa rzecz ale koniecznie musi byc spełniona: palac jointa zawsze przechylam go w prawą strone..o BO TAK
Ostatnio zmieniony 27 października 2010 przez lse292, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 4 / / 0
Kieszeń zawsze pełna! Koniecznie komórka w prawej kieszeni, monety i klucze w lewej, z tyłu banknoty i ewentualne papierki, kartki, liściki, lufka i zapalniczka w prawej (teraz to odeszło, bo nie palę).
Zawsze zamykam drzwi od pokoju, okna, zasłaniam żaluzje. Jak siedzę odruchowo co parę minut patrzę na kieszeń czy jest komórka, wyjmuję i klikam cokolwiek, automatycznie. Jak oglądam jakiś serial i nie zobaczę tytułu z początku to oglądanie dalej nie ma sensu.

Dużo innych by się znalazło, ale jakoś nic do głowy mi nie przychodzi w tym momencie.
  • 233 / 2 / 0
rzeczą która mnie najbardziej irytuje jest to, że kompletnie nie pamiętam czy zamknęłam drzwi-albo od domu albo od pracy. I w ogóle wychodząc z domu-zawsze sprawdzam czy:gaz wyłączony, czy nie zostawiłam jakiś przypałowych rzeczy po porannym pukaniu majki (mieszkam jeszcze z mamą) no i kilka razy sprawdzam czy drzwi zamknięte.Potrafię wrócić się jak już w bloku wyjdę i sprawdzić jeszcze raz.
Dodam ze NIGDY nie zapomniałam zamknąć drzwi, ale schize mam.

zawsze po wstaniu włączam kompa i sprawdzam pocztę i hajpa-dopiero potem mogę się zająć śniadaniem i prysznicem.

Nie ruszam się bez mp3. Jak mi się zdarzy że ja zapomnę, potrafię z połowy drogi zawrócić do domu i ją zabrać. Dziwnie się czuję jak muzyka mi nie towarzyszy w drodze do pracy czy gdziekolwiek indziej.

to tyle co mi się kojarzy teraz.pewnie jest tego więcej.
aha-jak się denerwuję to masakruję swojego kciuka-zdzieram z niego skórkę, gryzę, drapię....
  • 574 / 3 / 0
nosze w portfelu mieszadełko do antkowych i kocich roztworow, rurke do sniffowania, blety, apteczna karte z punktami do dzielenia krech itd.
  • 69 / / 0
przed siadaniem na tron zdejmuje bluzę/koszulkę, chociaż nigdy nie obsrałem.

co do kieszeni to, lewa przednia - telefon, słuchawki, ewentualne NARKOTYKI, prawa przednia - dokumenty, klucze, lewa tylna - portfel ;)
  • 3490 / 57 / 0
Walenie konia przed snem. Lepiej mi się zasypia świeżo po dojściu. I to chyba wszystko.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 25 / / 0
Minutka pisze:
przed siadaniem na tron zdejmuje bluzę/koszulkę, chociaż nigdy nie obsrałem.

co do kieszeni to, lewa przednia - telefon, słuchawki, ewentualne NARKOTYKI, prawa przednia - dokumenty, klucze, lewa tylna - portfel ;)
Mam to samo, muszę ściągnąć górną część garderoby ZAWSZE jak siadam na kibel, tak jest po prostu wygodniej.
Po domu chodzę zawsze w samych bokserkach, dla wygody, śpię tak samo, nawet w zimę.
  • 18 / / 0
No tak, ja także muszę ściągnąć górę, gdy jest dość wielka. Mam jakieś pojebane myśli, że mogę sobie na niej zrobić "niespodziankę" %-D

Kolejność brania prysznica: głowa -> ciało -> pachy, jaja itp -> stopy. Musze się dobrze wyszorować, jak tego nie zrobię, czuje się brudny. Nie lubię kompieli w wannach, jestem strasznym czyściochem i kurwa nie wyrabiam, gdy myślę o tym, że właśnie kompie się w swoim brudzie.

Gdy piję wódkę to nie potrafię bawić się w "czekaj pogadamy". Ostatnie pół litra przerobiłem w dosłownie 5minut. Ledwo mi piosenka się skończyła w winampie ;p Podobnie z piwem, nawet w barze. Nie potrafię gapić się kurwa w te bombelki. Rozmawiam i piję. Jak widzę, ze ktoś jednego brona męczy godzinę to mam dość.

Paznokcie, jak ktoś obcina je w domu to kurwa nie wyrabiam.

Zakaszlanie na mnie, może skończyć się dostaniem w pierdol.

Nie potrafię zasnąć bez prysznica (na trzeźwo ;-) )

W ogóle mam jakąś fobię na bród itp. Jak na treningu (muay thai) mamy walczyć w klinczu to kurwa nie wyrabiam. To jest dla mnie tak kurwa obleśne, że bardziej walczę z sobą o to by nie wyjść, niźli z przeciwnikiem.
  • 100 / 1 / 0
Paznokcie, jak ktoś obcina je w domu to kurwa nie wyrabiam.
W łazience też nie można? Mi nie chciałoby się wychodzić na dwór z obcinaczką :-D
ODPOWIEDZ
Posty: 1303 • Strona 23 z 131
Artykuły
Newsy
[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.

[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.

[img]
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski

Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.