A poza tym, powiedz na policji że to wszystko nie prawda i tyle. Niby brzmi absurdalnie wiem, bo przecież ktoś nie zgłosił tego po nic, ale no pomyśl
Upierasz się godzine że to nieprawda, oni dowodów nie mają, co mają zrobić?
Jeśli jesteś obrotny i pozbawiony skrupułów (fakt, że przyznałeś się mimo braku jakichkolwiek dowodów raczej temu przeczy...), możesz jeszcze na tym dobrze wyjść ; )
28 kwietnia 2019ufoopornoo pisze: Jeżeli przyznaj się ze to z THC, nie wskaże dilera to co mi zrobią? Czy naprawdę to by było traktowane jako przemyt?
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Jak pytają to huja maja na Ciebie.
Czyli nie sa pewni nie maja dowód wiec masz szanse na wyjście z sytuacji i tyle.
Jeżeli by tego nie wyrzucili i wzięli z powrotem do polski to popełnili by to samo co ja?
Ja pierdole, można ci tłumaczyć i tłumaczyć, a Ty dalej swoje. Powtórze jeszcze raz, jak dziecku: NIE MA ŻADNYCH DOWODÓW PRZECIWKO TOBIE, jest słowo przeciw słowu - czyli jedno wielkie nic. Równie dobrze mógłbyś walczyć z nauczycielem tak jak @jezus_chytrus to opisuje i gwarantuje Ci, że wyszedłbyś sto razy lepiej na tym niż przyznając się. Logiczne, że nie mają tego zielska, musieli je wyrzucić - inaczej sami staliby się przemytnikami. Nie potrafisz zrozumieć, że jeśli kupiłeś je we Włoszech nie ma żadnego przestępstwa? Polska policja nie ma żadnych uprawnień do prowadzenia śledztwa, a co za tym idzie SPRAWA UMORZONA. Równie dobrze możesz powiedzieć (najlepsza opcja imo), że nauczyciel kłamie i żadnego zioła nie było, albo było, ale nie Twoje. Znowu - słowo przeciwko słowu, BRAK JAKICHKOLWIEK DOWODÓW = UMORZENIE SPRAWY. A teraz Ty się przyznajesz, że kupiłeś temat od typa (nie ważne, czy go znasz, czy nie, czy kupiłeś go na imprezie, czy kurwa w pociągu do Zakopanego), a następnie przewiozłeś go do Włoch, do innego kraju, więc automatycznie dostajesz zarzuty za PRZEMYT NARKOTYKÓW, przy czym policja ma już kompletnie gdzieś od kogo to kupiłeś jeśli do tego momentu się nie rozprułeś, bo ma podbite statystyki PRZYZNANIEM SIĘ DO WINY PRZEMYTNIKA (zresztą wątpię, że będziesz podczas wszystkich czynności trzymał dziób na kłódkę, skoro srasz pod siebie w tak prostej sprawie, w której wystarczy się kurwa nie przyznać, nie wytrzymasz ciśnienia jak postraszą na komendzie i się rozpierdolisz). W sądzie dla nieletnich decydują o wyroku (oczywiście nie pozbawienia wolności), bo z automatu się KURWA PRZYZNAŁEŚ, A CO ZA TYM IDZIE NIE MASZ ŻADNEJ LINII OBRONY, w Twojej kartotece zostaje wpis o konsekwencjach wyciągniętych wobec Ciebie w związku z przemytem narkotyków w wieku 16 lat. Fajnie, co? Zawsze mogłeś mieć czyste papiery i umorzoną sprawę, wystarczyło iść w zaparte i się nie przyznawać.
Jeśli zamiast naszych dobrych rad wolisz wpierdalać sam siebie na minę i mieć w chuj większy przypał (a mógłbyś spokojnie wyjść cało z tej sytuacji robiąc to co piszemy) to Twoja sprawa, z mojej strony koniec tematu.
Sorry jeśli kogoś razi caps, ale nie wiem jak prościej to mam wytłumaczyć.
PS. nie chce nikogo obrazić, ale bez kitu z roku na rok te pokolenia są coraz głupsze. Zamiast nie przyznawać się i mieć wyjebane jajca na całą sprawę ten kombinuje jak się przyznać żeby było git (a po przyznaniu się git już być nie może). Nie wierze w jakich czasach przyszło mi żyć
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Poniesiesz konsekwencje w szkole i to zależy od szkoły czy zostaniesz zawieszony, wydalony czy doświadczysz innej kary.
Również pewnie staniesz przed sądem rodzinnym.
Co do policji, to raczej z nimi nie ma co - bo policje to się wzywa tylko wtedy, kiedy jesteś odurzony np. na lekcji czy na wycieczce. Jeśli po powrocie nie będziesz, to policji wzywać nie będą, chyba, że przypalisz przed lekcją i cię obczają.
Z pewnością jeśli będziesz kłamać i jeszcze twierdzić że to nauczyciel cię wkręca poniesiesz większe konsekwencje np. wydalenie ze szkoły. Musisz się przyznać, wykazać skruchę i obiecać, że więcej nie będziesz sie odurzać. To jest realnie jedyna rzecz, którą możesz zrobić żeby polepszyć swoją sytuację.
W ogóle jak w końcu zrobiłeś?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
