A co do samego nazewnictwa. To dobrze napisałeś, nalokson (oprócz tego są jeszcze naltrekson, nalorfina i nalmefen). Nie mniej nie wiem skąd lub w jaki sposób można to ogarnąć (bo nawet jeśli znajdziesz jakiegoś typa od farmaceutyków to ciężko, aby ktoś konkretnie to ogarniał tym bardziej że jest wykorzystywany jedynie w rzeczach związanych z narkomanią).
Offtopic/ Btw. w jakiej formie ten nalokson?
a) Bo no iv myśle, że nie ma sensu - jak będziesz schodzić to i tak nie ogarniesz tego (w większości przypadków). W PL jest dostępny jedynie w roztworze
b) tabsy tym bardziej bo potrzebują czas aby się załadować. W PL są dostępne w postaci tabsy w lekach złożonych.
W niektórych krajach mają n. w postaci aerozolu, a w karetce podadzą Ci to w formie zastrzyku (tak sądze, bo szczerze powiedziawszy jak mnie ratowali to nie zwróciłem nigdy na to uwagi). Podejrzewam, że samemu utworzenie takiego aerozolu z np. subotexu (nalokson+bupra) może być najbardziej sensownym rozwiązaniem (zażywając samotnie).
-> skończmy na tym offtopic, jeśli chcesz kontynuować tematykę konkretnych substancji oraz ich wykorzystania (np. naloksenu) znajdź wątek mu poświęcony i tam się wypowiedz (a w przypadku jego braku to np. należy utworzyć nowy wątek w odpowiednim dziale)
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
Cytat człowieka który to testował :
"Maleinian - testowany pod językowo i pr. Pierwsza metoda aktywna, działanie było odczuwalne jeszcze po 5h. Per rectum wykazuje dużo większą biodostępność a także czas działania, gdzie pełne efekty były odczuwalne przez 4 godziny a przyjemny after glow przez kolejne 8h. Działanie bardzo przyjemne, porównał bym do połączenia uli i tramadolu, balans między nierozgarnięciem a euforią. Mocno siada na myślenie (powoduje przycięcia.) Nodów nie odnotowałem. Wymiotów raczej w trakcie nie powoduje, jednakże po zejściu głównego działania można się spodziewać dyskomfortu ze strony układu pokarmowego Dawek z jakich korzystałem nie podaje aby nikt się czasem nie sugerował, spokojnie można celować między 70 a 100mg. Iv bez rewelacji, także zamawiając liczymy się z tym że podanie innr jak per rectum będzie srogim marnotrawstwem. "
Za to Maleate w psikaczu donosowym może porobić ładnie,od razu wyczuwalne cielełko. Niestety skończyła mi się ta odmiana substancji i nie mogę tego dokładnie potwierdzić (miałem dosłownie z 1ml jak na to wpadłem) .
Freebase można kwaskiem cytrynowym sprowadzić do aktywnej soli. Zastanawiam się czy nieodparować trochę glikolu aby uzyskać większe stężenie co przy psikaczu było by dużym ułatwieniem (żre nos i dziwnie pachnie).
--------------------------
EDIT: Cytrynian lipa, coś tam smyra ale to raczej dla ludzi który nie mieli styczności z opioidami.
Strasznie żre nos, pr bezbolesne :d
Scalono. taurinnn
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
