Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 92 • Strona 3 z 10
  • 2278 / 278 / 3
Limitbreaker pisze:
A czujesz satysfakcję z tych wyzwań, czy "ja pierdolę, znowu coś tam"?
Słowo" wyzwanie " miało tutaj charakter skrajnie pejoratywny. Chce mieć święty spokój. A ruchanie sprawia mi kłopot, bo cały czas myślę o tym, żeby mi nie oklapł.

Konia praktycznie od dwóch lat walę nie częściej niż raz na tydzień. Raz, że były dziewczyny, dwa, że potem mi się nie chciało. Mam w ogóle problem, żeby mi stanął zgodnie z moją wolą. skupiam się na tym zamiast na przyjemności, więc u mnie akt samogwałtu typ albo pół godziny próby postawienia go, albo "e, jebać, daje sobie spokój". Przy czym przy procesie stawiania mam gonitwę myśli i myślę raczej o rzeczach nieprzyjemnych. Głównie o seksie, który przestał dawać mi radość, i sytuacjach, które spowodowały takie myślenie. Męczy mnie to i nie wiem, czy nie udać się do seksuologa. Ogólnie cały czas mam wrażenie, że kobieta to kapryśna księżniczka na ziarnku grochu, która prędzej czy później wbije ci nóż w plecy, co powoduje u mnie narastającą mizoginię.
Fenetylamina@tutanota.com
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
  • 37 / / 0
Jedzenie pestek dyni może pomóc podnieść libido. Sprawdzone na sobie, choć nie było to moim celem samym w sobie.
Uwaga! Użytkownik quelitedeschizoide nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 714 / 48 / 0
Możliwe, że nawet niewielki staż gieblowy mógł tak obniżyć libido? Przerobiłem pewnie ze 100-150 ml w kilku turach, ostatni był sampel od Alexa - kolejnego zamówienia nie zdążyłem, ale może to lepiej. Problem jest w tym że biorę SSRI od ponad miesiąca i wiem że te leki mają taki efekt. Wiem, też że łaczęnie jakichkolwiek używek z SSRI jest ... no cóż, każdy podejmuje ryzyko. Tylko pytanie ile tego udzialu jest z samych leków, a ile przyczynił się do tego gjebels. Mam też ostatnio okrutne problemy ze snem i to samo pytanie.
  • 2302 / 399 / 0
problem z libido można rozwiązać w następujący sposób:

1. przez 8 tyg pod rząd (w każdy pt i sob) chodzisz do klubu (disco)
2. robisz to na trzeźwo
3. robisz to niezależnie czy Ci się chce czy nie
4. nie ma żadnego innego celu niż przebywać tam określony czas (np. do 2 am)
5. nie oceniasz się, nie spinasz do podejść, po prostu free flow

po 8 tyg opisujesz tutaj efekty

jakie są benefity tego przedswięwcięcia?
oswajasz się z klubem, własną nerwowością, kobietami
obserwujesz tyrana we własnej głowie
zaczynasz wiedzieć trzeźwym okiem, że kobiety też mają popęd seksualny, że lubią być adorowane, że sex to win-win
obcujesz w towarzystwie pięknych kobiet, czujesz ich zapach, feromony, widzisz je na żywo (to nie pornhub), zaczyna ci stawać
finalnie zaczynasz podbijać nie z poziomu głowy, a z poziomu seksualnego (erosa)
pewność siebie wzrasta, w tyg zaczynasz bardziej dbać o siebie (masz kurwa motywacje!), dieta, sport itd.

można mnożyć

no i nawet gdyby to wszystko nie zadziałało, to czy nie ma lepszego sposobu na pt sob niż przebywanie w towarzystwie pięknych kobiet? (vs. tv, komp, najebka itd).
Uwaga! Użytkownik mietowy3 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 50 / 3 / 0
2x tygodniowo klub disco przez 8 tygodni, nie no, są pewne granice okrucieństwa.

Z farmakologicznych możliwości to tak jak już sam zauważyłeś inhibitory MAO dają sobie z tym całkiem nieźle radę (chociaż wolałbym moklobemid od selegiliny) ale nie tylko. Trazodon jest znany z tego że podwyższa libido i poprawia erekcję, bupropion też tyle że jest drogi.
  • 732 / 57 / 0
Dobra, doradzcie mi coś na szybko. W piątek i w sobotę szykują mi się dwie nocki, długie i upojne, niezakrapiane alko, ale za to nie zamierzam sobie żałować włada, ketonów ani piguł (podobnie jak partnerka). Potrzebowac będę:
*Coś dla mnie na zwiększenie libido, żeby mi się za szybko nie odechciało.
*cos na potencje, żeby 'mi' sie za szybko nie odechciało
(choć jak będę miał libido na odpowiednio wysokim poziomie to o erekcje się nie martwię..tylko ważne, żeby mi się chciało także N°1 to libido)
*cos dla niej na zwiększenie libido, raczej nie będzie jej to niezbędne, ale wiadomo - im bardziej nakręcona tym mocniej robi z chuja wariata %-D
*mozecie też podpowiedzieć co może wpłynąć na potęgowanie doznań, ew. Uatrakcyjnic jakimiś nowymi wrażeniami ^^

Co prawda nie mam zamiaru bzykać się, trzymając pół apteki na stole obok łóżka czy jakiekolwiek innego używanego w danym czasie miejsca, ale warto wiedzieć jakie są opcje i co warto a czego nie.
No i będę wdzięczny jeśli ktoś podpowie od razu jakie są interakcje z w.w dragami.
Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, jebnąć ze łba.
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
  • 2278 / 278 / 3
efemeran pisze:
2x tygodniowo klub disco przez 8 tygodni, nie no, są pewne granice okrucieństwa.

Z farmakologicznych możliwości to tak jak już sam zauważyłeś inhibitory MAO dają sobie z tym całkiem nieźle radę (chociaż wolałbym moklobemid od selegiliny) ale nie tylko. Trazodon jest znany z tego że podwyższa libido i poprawia erekcję, bupropion też tyle że jest drogi.
Trazodon właśnie biorę od 5 dni, bo mam tego całą szafę, a że przy okazji rzuciłem benzo, to przyda się coś z komponentą nasenną.
Sele zaczynam wrzucać, jak już na pewno będę wiedział, że się uporałem z histaminą.

Co do klubu disco... Może i tak, może masz rację, ale na co dzień przebywam z pięknymi kobietami. Z jedną nawet spałem nago przez 7 dni (oprócz zasypiania razem wtuleni nie było nic - taki rodzaj znajomości) i wiecie co? Ani razu mi nie stanął.

Biorę cynk znowu. Tylko że, jak już wspomniałem, rano stoi sztywny jak maczuga Herukulesa, ale spróbuj sobie ulżyć...
Fenetylamina@tutanota.com
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
  • 493 / 105 / 0
Mi sam wlad tak podwyższa libido, że nie wyobrazam sobie wiekszego, bo po prostu aż się trzesę z podniecenia !
Do tego stopnia, że :scared: (a malo we mnie egoizmu...., za malo powiedzialbym) zdarzało mi się "nie zauważac " zmęczenia i nasycenia partnerki ..... :blush: :cool: ...... Bzykalbym się non stop po prostu :gun: . Na doznania mj . Koniecznie ! W poźniejszej fazie alk usuwa oznaki zmeczenia i dodatkowo podbija chęci ... Slyszalem od znajomej, że PEA dziala na nia jak superafroduzjak . :-) Powodzenia !!!
Po zażyciu nie kontaktuj się ani z farmaceutą, ani z lekarzem, sam(a) wiesz, że Ci sz(kodzi)...
  • 732 / 57 / 0
^ Od Lilith? :D
Rzecz w tym ze władek na mnie już w żaden sposób nie działa poza tym ze mi się spać nie chce :/ a pea w 2 dni tutaj ciężko połapać. Bardziej chodziło mi o coś co będę w stanie szybko zorganizować bez zamawiania z neta :)
Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, jebnąć ze łba.
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
  • 50 / 3 / 0
No jeśli chodzi o samą erekcję to problem jest żaden, bo od maja jest na rynku slidenafil bez recepty, całkiem tani zresztą.
ODPOWIEDZ
Posty: 92 • Strona 3 z 10
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

Newsy
[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami

22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.

[img]
Badania dowiodły, że marihuana opóźnia rozwój nastolatków

Badanie przeprowadzone na ponad 11 tys. nastolatków wykazało, że zażywanie marihuany wiąże się z wolniejszym rozwojem poznawczym (zapamiętywaniem, koncentracją i szybkością myślenia), a także z gorszą pamięcią w kluczowych latach rozwoju mózgu.