Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 132 • Strona 3 z 14
  • 3959 / 149 / 0
to nie kwestia hajsu, to kwestia szacunku
szybki kurs do lombardu, wodeczka na murku

:finger: %-D
  • 585 / 4 / 0
ja chodzę po klubach i szukam ludzi po muchomorach i daje im szlugi za mocz z muskaryną
raczej biednie ale nie jest tak najgorzej
.
  • 3854 / 316 / 0
W dodatku możesz zmniejszyć kolejki w kiblofonach #szacuneg
Gdybym był właścicielem klubu, to pozwoliłbym Ci dopijać browary przed posprzątaniem sali.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 16 / / 0
Dziwny temat temat wogóle. Wczoraj kupilem jabola za 300 jednogroszówek plus jedną jednom zlotówke w całosci. Dzis siedze na kiblu pije groschla wpierniczam pente pale malboro i czekam za paczką gdzie juz ze 1000 zeta kurier mi zabral w miesiąc. Wiadomo jak mam akurat hajs to sie nie cackam rozdaje rozdaje i wogóle pewnie jak wiekszość(mam nadzieje). a jak nie mam to karma z czasów posiadania wraca. Finasowo raczej standart no może na wirtualnej polsce by narzekali w komentach taka mentalność społeczeństwa naszego. Lufek nie opalm bo nie mam takowej. Nawiasem mówiąc Keleris z Netto jest zajebisty (co do jabola).
  • 823 / 11 / 1
#Kartonów wtórnie nie przetwarzam.
#Lufki opalam, bo to normalne. Nie wiem skąd się wziął taki stereotyp opalanie lufek=bieda.
#Jaboli nie pijam tylko dobre piwo (górniaki, porządne lagery) żeby delektować się ich smakiem, degustować nowe piwa i cieszyć się aromatem chmieli i słodów. (nie żeby się napierdolić)
#Merolem ani maluchem się nie wożę, nie ubieram się w lumpeksie ani u Armaniego.
Wychodzi gdzieś po środku. Nie jest źle...bidy ni ma, hajsu za dużo też ni ma.
-------------
A najlepsze jest to że jak na razie to wydałem chyba 100zł a ćpam już za to dobry miesiąc. To kupiłem, to sprzedałem, to dostałem, tu się wymieniłem, zakombinowałem i tak w kółko. Trzeba mieć łep na karku, i wcale się dużo nie wyda ;]
Chcesz się spotkać, pogadać ? >

Życie to najlepszy narkotyk...
  • 677 / 2 / 0
U mnie weekendowa zabawa na przeciętnym polskim osiedlowym poziomie, dobra ekipa i to wystarczy a co dalej zalezy od dnia, celem na pewno jest to, że szara osiedlowa rzeczywistość zamienia się w kolorowy wirujący świat, który można znieść na fazie. Dziesiątki znajomych, którzy pochodzą ze zwykłych polskich domów, z daleka każdy wie ocb czyli palenie sqna/haszu z fifek od rana do wieczora przede wszystkim, każdy znajomy uczestniczy jakby w jednej wielkiej osiedlowej fazie, której podkładem zawsze jest THC, każdy zapierdala z poczuciem tego absurdu rzeczywistości pokolorowanego sqnem, wiadomo jak to weekend większość lubi wypić czy przyjąć kreske dla podkręcenia baletu. Ważni są ludzie w okół, tak to standard , że np. w 3-4 osoby scepimy sie na sztuke palenia/kipy od znajomego ziomka(gońca), który jest w takim stanie jak my i każdy sie rozumie bez walenia w chuja, wszystko z wagi i ewentualnie w kredki jak hajsu brakło a zapalił by jeszcze :) Kiranie fifki? Pewnie , THC sie nie moze zmarnować :-D Zawsze wszystko jest rozliczone tego samego weekendu, jeśli ktoś ci pomaga i to dobrze, odwdzięczasz się tym samym, drugiego weekendu ziomek który mota palenie sam może nic nie mieć albo wtopił/przejarał hajsy to wiadomym jest poczęstunek, nikt nie pogardzi chmurką z THC szczególnie tą pierwszą danego dnia a sprzęty zawsze zacne i na ciśnieniu np. w sobote rano po piątkowym melanżu taki dobry buszek haszu/sqna z lufki wystarcza, żeby sie dobrze ubić. Brak zachłanności jest o wiele lepszy niż kitranie jak najwięcej dla siebie bo jak się pokręcisz po osiedlu i poczęstujesz paru typa prawie pewnym jest , że on ci sie jeszcze tego samego dnia odwdzięczy , choć każdy ma przy sobie pare fifek to jeśli też ktoś nie ma wgl hajsu i jest w towarzystwie każdy to rozumie i poratuje czym ma bo sytuacja następnego dnia może się odwrócić i to ty będziesz w towarzystwie na ciśnieniu %-D
Uwaga! Użytkownik Nycomed nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1290 / 7 / 0
Jeżeli stać mnie na ćpanie, stwierdzam że na bogato. Są tańsze zainteresowania.
  • 677 / 2 / 0
Pewnie można pojeździć na rowerze albo popykać w ping-ponga tyle, że każdy znajomy woli wydać te cztery dychy na sztuke i choćby miał cały dzień siedzieć na ławce pod blokiem ubity to ten czas zleci bardzo przyjemnie. Wracając dodam od siebie jeszcze, że zdarzają się okazje na bogato np. czyjeś urodziny lub okazja, wtedy najczęściej po dyszce fuki i palenia, jack daniels i blanty :) Jak są hajsy np. po wypłacie w tamte wakacje szło rozpierdolić z 600 zł w weekend dodając wache i wycieczki po województwie z pełnym zaopatrzeniem :)
Uwaga! Użytkownik Nycomed nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 823 / 11 / 1
Najlepiej to zrobić outa i zrobić sobie spory zapas mj niż wydawać 40zł/g. Zakupić sobie stimów w hurtowych ilościach na weekendy. Do to tego z parę gram nbomów i jestem ustawiony na jakiś rok ćpania %-D Tanio, ekonomicznie i przyjemnie.
Chcesz się spotkać, pogadać ? >

Życie to najlepszy narkotyk...
  • 677 / 2 / 0
Dobrze prawisz ale co zrobić jak nie mam outa ani góry proszków ? Zreszta nawet bym nie chciał bo bym palił/walił 24/7 na tygodniu i ciężko było by się powstrzymać. 40 zł to nie dużo za ważony gram dobrego sqna w topie albo haszu, miecie konkretnie i wychodzi to 7 dobrych szkieł, lepsze to niż "sztuka" za 30 zł okrojona trzy razy, wole dopłacić dyszke i mieć konkret :-)
Uwaga! Użytkownik Nycomed nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 132 • Strona 3 z 14
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.

[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.