ShadySharky pisze:Oooo, mnie też wkurzają kinderćpuny. DeX jest po to aby otwierac bramy umysłu poznawać nowe rejony,wgłębić się w swoją podświadomość, a nie bo : FAZA. To zupełnie mija sie z celem.DeX powinien być wydawany po testach inteligencji, bezkitu. BTW. Mam 18 lat i seeetki tripów za sobą,a DeX ciągle mnie czymś zaskakuje :-) :-D
Co do kinderćpania to zgadzam się nie wiek a jakość i ilość i przeznaczenie jest najważniejsze. Wiem coś o tym :)
Dla wszystkich, którzy mnie znają to mówię kolejny miesiąc bez aco już 6 miesięcy odmulenia i nie ciągnie.
Proszę o oklaski :)
ShadySharky pisze:DeX jest po to aby otwierac bramy umysłu poznawać nowe rejony,wgłębić się w swoją podświadomość, a nie bo : FAZA. To zupełnie mija sie z celem.
Ale teraz właśnie chciałam to wyartykułować, uzasadnić i nie umiem. Niby wiadomo jaki typ młodych ćpunów wkurza, no ale c'mon! Co jest złego w tym, że się bawią? Czy DXM jest tak szlachetny, że nie można go traktować tylko jako rozrywki, a trzeba się wnosić na wyższe poziomy świadomości? Ja, osobiście, zawsze lubię wyciągnąć coś ważnego, nowego z fazy, co zresztą sprawia, że czuję się bardziej wartościowa i w jakichś sposób lepsza od tych, co myślą tylko o zabawie i "marnują substancję". Ale to podejście jest okropne. Niech się cieszą, dopóki nikomu nie czynią krzywdy, to też jest piękne, tak cieszyć się ze wszystkiego zamiast poważnego, rozwijającego podejścia. Jakby tak robili z grzybkami albo meskaliną, to by mi to przeszkadzało bardziej, bo te substancję są jak dla mnie bardzo szlachetne; ale to też nie jest uzasadnione niczym racjonalnym.
No ale niech sobie ćpają co chcą, ich sprawa, ja tylko wyrażam swoją opinię.
I pomyślałam (ja jeszcze wtedy Acodinu nie zaznałam, ale dwoje znajomych było na fazie), właściwie, to razem pomyśleliśmy, że może to jest tak, że sam Acodin ogłupia, bo tak też się czuli mentalnie: jak typowe, przysłowiowe "drechy". Więc może to Acodin sam tworzy kinderćpunów?
To tylko taka luźna teoria ;)
Inna sprawa, że (jak sądzę) kinderćpuństwo nie objawia się tylko w przypadku Acodinu.
Kinedćpuństwo definiowałabym jednak, jak wyżej, niekoniecznie w zależności od wieku, a od celu, w jakim się go bierze, podejściu do brania, zdawkowej odpowiedzialności w przyjmowaniu tej substancji. Jeżeli ktoś płytko pochłania kilka opakowań, bez umiaru, dla fazy i zwykłego ujebania się, to z pewnością ma coś z kinderćpuna.
wendrowycz pisze:Ujebać to się można piwem. Nigdy to słówko nie pasowało mi do dragów.
Przypuszczam, ze pisząc "dragi" miałeś na myśli psychodeliki, ewentualnie stymulanty.
Przepraszam za OT.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
