Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 76 • Strona 3 z 8
  • 1067 / 206 / 0
feydewey pisze:
hah, głęboki rozwój duchowy chyba raczej nie wchodzi w grę?

rozwój duchowy nie zastępuje narkotyków, bo "głęboki" rozwój nie jest determinowany pobudkami hedonistycznymi (przyjemność w różnych postaciach)
Chujowa rozkmina. Rozgarnięty człowiek dąży do nieszczęść, smutku, itp? Eee no co ty, ziąąą
I don't do drugs. I am drugs.
  • 915 / 4 / 0
że rozwój duchowy? szczęście. a dragi to przyjemność. jest różnica
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 15 / / 0
Uwaga! Użytkownik loony nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 143 / 3 / 0
I-doser'em !

ps: Witam:) chociaż od długiego czasu zaglądam, to w końcu założyłem konto, kolejny krok to dworcowej narkomani!
https://hyperreal_upp
  • 77 / 4 / 0
Mozna.

-bardzo dobry seks.
-milosc.

Dlatego chyba tak ciezko mi teraz rzucic bo ani sie zakochac, ani pieprzyc :/
Z wiekiem dotykamy smakow, ktorych nie zabijesz mlekiem...
  • 135 / / 0
sterben pisze:
Mozna.

-bardzo dobry seks.


Bardzo dobry seks jest pod wpływem narkotyków.
  • 77 / 4 / 0
Córka Bafometa pisze:
Bardzo dobry seks jest pod wpływem narkotyków.
Nie tylko.
Z wiekiem dotykamy smakow, ktorych nie zabijesz mlekiem...
  • 135 / / 0
sterben pisze:
Córka Bafometa pisze:
Bardzo dobry seks jest pod wpływem narkotyków.
Nie tylko.
Oczywiście, że nie tylko, ale także :-D


Narkotyków u mnie nic nie zastąpi. Po prostu jak przyjdzie na to czas, będę próbować z nimi skoczyć.
Jakieś zamienniki typu miłość, seks, hobby, praca dają tylko chwilową ulgę, potem się wraca do starych przyzwyczajeń. Przynajmniej w moim przypadku
  • 40 / / 0
Co do rozwoju duchowego przecież powinno się czerpać przyjemność patrząc na to że coraz bardziej rozumie się samego siebie i otaczający świat. A tak to tematu. Oczywiście że można. Widok dawno zapomnianej ukochanej osoby po paru miesiącach-bezcenne. Ryzykowne sytuacje podbijające ciśnienie. A co najważniejsze-poczucie wykonywania jakiejś misji, dążenie do celu, nie marnowanie czasu na głupoty, staranie bycia kimś wielkim, to pomaga ;)
Uwaga! Użytkownik Mistyczny nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 15 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Seir »
odmiennych stanów świadomości i odurzenia trwającego parę godzin i tych wszystkich uczuć nie da się zastąpić skokiem z spadochronu, próbą jakiejś hipnozy czy oobe czy waleniem konia w zatłoczonym autobusie itp...
narkotyki dają efekty jedyne w swoim rodzaju... można szukać marnych substytutów ale to jest żałosne...
imo albo się ćpa albo się nie ćpa... można po tym też zauważyć czy przypadkiem używki nie mają za dużego wpływu na twój żywot, imo poszukiwanie substytutów narkotyków bez narkotyków świadczy o pewnej dozie uzależnienia... :rolleyes:
http://www.youtube.com/watch?v=nT81H8B6gzU
ODPOWIEDZ
Posty: 76 • Strona 3 z 8
Artykuły
Newsy
[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.