Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 88 • Strona 3 z 9
  • 2013 / 84 / 0
no ta, sory za blad ale budowa i dzialaniem jeat bardzo podobna do benzo. tez ma dzialanie przeciwdrgawkowe itp.
The mind is the most dangerous weapon alive
Spin doctors operate behind enemy lines
Mind control, something you could potentially buy
The new holy war has arrived, you ready to DIE?
  • 597 / 2 / 0
Mam mały problem. Samą kodeine biorę już od jakiś 2 lat mniej więcej, dość często w ciagach (nigdy nie dłuższych niż 4-5 dni), a jeśli robię żadnych ciągów to jem sobie conajmniej raz-dwa na weekend. Ilości jakimi raczyłem się już od dłuższego czasu to między 350-450 mg, Zazwyczaj 3 paczuszki działały cacy i nie było problemów. Ostatnio tolerancja mocno mi wzrosła, bo zrobiliśmy sobie z dziewczyną ciąg niemal 2 tygodniowy (jedyny taki, tak jak pisałem nigdy nie przekraczałem 4-5 dni) i 450mg porobiło mnie słabo. Odczekaliśmy 4 dni i wziąłem 550mg. koda weszła pięknie, wszystko bylo super do momentu kiedy połozyl;iśmy się spać. Już jakieś 5 minut po wzięciu kody, spaliłem sobie jak zwykle bongo i położyłem się gotując się na przyemny nodding. W momencie jak zacząłem przysypiać poczułęm jakbym się zapadał, nie mogłęm złapać powietrza. wstałem i siedziałem tak z 5 minut oddychająć najgłebiej jak moge i wciaż miałem wrażenie że żadne powietrze nie dociera mi do płuc. Bardzo dużo nie pamiętam, dziewczyna mówi że miałem atak padaczki, trwało to jakies 3-4 minuty ale dość mocno się rzucałem. Pamiętam wszystko co działo się przed atakiem, i po nim. Z tego co działo się w trakcie samego ataku też większość pamiętam, ale nie byłem w stanie się kontrolować, gapiłem się tylko przed siebie. Nawet nie czułem, że się trzęsę. Chwile później dostałem następnego, już króciutkiego napadu drgawek, tym razem zachowalem zupełnie świadomość, i skończyło się. Problem w tym, że na następby dzień jadać autem znowu przez chwile miałem uczucie jakbym nie mógł złapać powietrza, i poczułem się słabo. Po chwili przeszło. Teraz minęły już 3 dni od tego zajścia, i czuje się niby zupełnie dobrze, ale od czasu do czasu jak przypomni mi się ta sytuacja znowu mam wrażenie, że nie mogę oddychać. I teraz moje pytanie, czy jest możliwe że jeśli teraz wezmę np 300mg lub 350mg to sytuacja się powtórzy? Czy jest możliwe że dostane padaczki nawet po małej ilości z samego tego faktu, że np. będe o tym myślał i wpadnę w panike? momentami tak miewam. Pomocy, bo nie wiem czy rzucać tą kodę w pizdu, czy moge sobie dalej brać. A wolał bym nie rzucać, bo koda to jednak piękna rzecz :F
"The Himalayas haven't always been mountains." Brian Cox
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
  • 3309 / 22 / 0
A jesteś pewien, że zawartość bonga była OK? Dealerzy czasem dorzucą szkodliwego syfu, bo wydaje im się, że to wzmocni.
sqrt(666)
  • 597 / 2 / 0
Tak sądze, dealera znam od lat, to bardzo dobry znajomy. Stuff byl identyczny jak zawsze, zreszta wzialem 5tke i palilem ten worek juz 3-ci wieczor. Ogólnie byłem w szoku, po Tramalu (ok 700mg kiedys) czułem jakby zbliżało się coś niedobrego (choć do niczego nie doszło), i po tym postanowiłem darować sobie tramal, ale w życiu bym nie powiedział że dostane padaczki po kodeinie :X pisząc posta o tym, kiedy przypominałem sobie jak to dokładnie wyglądało, znowu zrobiło mi się raz czy dwa duszno. Dziwna sprawa, popadam w paranoje :P
"The Himalayas haven't always been mountains." Brian Cox
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
  • 3309 / 22 / 0
Teraz to raczej nerwowe objawy. Jak masz predyspozycje do padaczki, to powinieneś uważać z tym, najlepiej wcale nie brać. A jak już musisz, to zawsze z czymś przeciwpadaczkowym: karbazepamina, benzodiazepiny...
sqrt(666)
  • 597 / 2 / 0
Kurde, nie mam jak benzo załatwić atm. Chociaż jak poknuje to pewnie dam rade. Ale skoro wtedy po Tramalu tej padaczki nie dostałem (choć po Tramalu bywa, nie brałem benzo nigdy do opio) i zdarzyło mi się teraz pierwszy raz po 2 latach kontaktów z kodeiną, czy to możliwe że mam predyspozycje do padaczki? Wolał bym wierzyć, że poprostu przeceniłem swoją tolerke i zeżarłem za dużo i jak będe uważał to się to nie powtórzy :F Ale narazie sobie odpuszczę, sam myślałem by przez dłuższy czas nie brać, skoro też tak radzisz to tak zrobię. Eh kurwa, no za co. Ucze się kurwa dużo, mature będe poprawiał, na studia chce dobre, czym sobie zasłużyłem żeby mi odbierać tą odrobine radości :F

Jeśli ktoś miał kiedyś jakiś epizod z padaczką po kodeinie to prosił bym o pisanie jak to wyglądało w ich przypadku i czy wrócili potem do kody. Na wiele nie licze, bo to się podobno raczej nie zdarza, ale miło by bylo. Narazie robię przerwe :f dzięki za szybką odp :)
"The Himalayas haven't always been mountains." Brian Cox
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
  • 3309 / 22 / 0
Na padaczkę pewnie złożyła się nie tylko kodeina, ale np. do tego stres, zmęczenie... Rób jak chcesz, ale skoro raz Ci się zdarzyło, to może być więcej niż raz. To chyba dobry czas na pożegnanie się z kodeiną. Uwierz mi, nie warto ciągnąć tego.

Dodano 28 marca 2012 o 19:45:
Bierzesz jakieś leki (cokolwiek) albo brałeś niedługo przed kodeiną? Może jakieś inne narkotyki poza MJ?
sqrt(666)
  • 597 / 2 / 0
Leków nie biorę, tylko apap noc na godzinke przed kodą zawszę. Weekend wcześniej brałem bufedron, ale sort trafił się słabiutki i ogólnie mocno się nie po speedowałem, potem cały tydzień dużo żarłem piłem itp. żeby odzyskać siły. Raczej to sprawka kodeiny, też się długo zastanawiałęm co mogło by wywołać taką reakcję i nic mi nie przychodzi do głowy. Narazie sobie daruje, i tak mam teraz dużo roboty z nauką pracą itp. A zawsze postrzegałem kodeine jako najmilszą, najbezpieczniejszą i najwdzięczniejszą używkę :( jędza mnie oszukała

28 mar 2012, 20:17
Przy moim pierwszym poście nie widzę opcji edytuj więc dopiszę, sory za post pod postem. Napisałem tam, że 5 minut po wzięciu kody zapaliłęm i stało się to co się stało, miałem na myśli 5 GODZIN. Co tym bardziej mnie dziwi. Sory za niejasności

Scalono. a.a.
Ostatnio zmieniony 28 marca 2012 przez angor animi, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: .
"The Himalayas haven't always been mountains." Brian Cox
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
  • 3901 / 563 / 0
a nie bierzesz pod uwagę, ze moze to być wina ziola? albo połączenia tcyh dwoch substancji..? ja rozumiem, ze paliles juz ten towar wczesniej, ale czasem mozna palic 100 razy i wszystko bedzie ok, a za 101 stanie się cos niedobrego. na fazę moze wplywac wiele czynnikow. zresztą ,towar moze nie byc jednorodny
a skad pewnosc, ze towar jest ok? znasz osobę, ktora hoduje ten towar?

ja bym na Twoim miejscu zmniejszył dawkę kodeiny i nie palił nic do tego.
  • 597 / 2 / 0
Myślę, że mj miała z tym coś wspólnego, bo to raczej nie przypadek że zaraz po spaleniu bonga zaczęło się robić nie przyjemnie. Jednak było to już chyba 3cie bongo tego wieczoru, i wszystko wcześniej było oki, to po pierwsze. Po drugie zawsze paliłem do kodeiny :/ w ogóle zawsze popalam mj do innych substancji, także nie wiem. Może przesadziłem z tą mj, nie powinienem był tyle palić przy tak wysokiej dawce kody. Co do towaru to jest to stuff przywożony z holandii, ten mój dealer współpracuje od kilku lat z tymi samymi ludźmi którzy przywożą holenderke, był to Jack Herrer i topy wyglądały jak marzenie, jak zawsze zresztą. Myśle że towar nie był zły, ale że za dużo tego wszystkiego najebałem na jeden wieczór, poza tym tolerancje może mam ale mam 182cm wzorstu a ważę między 62-65 kg i nigdy nie byłem cięższy, taka przemiana materii. Przegiąłem chyba i tyle :/ narazie kode odpuszczam. A czy są jakieś testy (z krwi czy coś) które pozwalają ustalić czy ma się podatność na padaczkę?
"The Himalayas haven't always been mountains." Brian Cox
"Przed porodem matka się pytała ojca: “Co ja pocznę?” Penx
ODPOWIEDZ
Posty: 88 • Strona 3 z 9
Newsy
[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.

[img]
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące

Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.