Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 40 • Strona 3 z 4
  • 96 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Sundazed »
Fakt, terroryzmem też można usprawiedliwić agresję. Ale narko IMO wystarczy. Czemu np. zapatyści z Meksyku zabraniają wytwarzania i handlu dragami na terenach, które kontrolują? Ponieważ mają świadomość, że byłby to świetny pretekst dla meksykańskiego rządu do zgniecenia ichniejszej rewolucji i odzyskania władzy nad zbuntowaną prowincją, czyli Chiapas.

Dlatego, zamiast bawić się w tworzenie mini-państwa, kombinowałbym raczej z poprawieniem sytuacji ćpunów tu i teraz. Rozważałem np. pomysł stworzenia narko-LETS'ów. Oczywiście, zgodnie z prawidłami kontr-ekonomii, całkowicie utajnionych. Ponadto, swym zasięgiem obejmowałyby wyłącznie niewielkie grona znajomych i wymiana miałaby raczej charakter lokalny - tak, żeby maksymalnie obniżyć koszty transportu i oddalić ryzyko przypału. To oczywiście bardzo ogólny zarys, ale idea ta nie daje mi spokoju...
Uwaga! Użytkownik Sundazed nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 219 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: innyodinnych »
Z tymi narkoLETSami to dobry pomysł, ale trzeba mieć co zaoferować w zamian. I nie trzeba nic specjalnie tworzyć, bo to się dzieje już teraz. Jak mam materiał to się dzielę z kim chcę i nie biorę za to kasy - innym razem ktoś się podzieli tym samym albo innym specyfikiem. Ale, jako że nie mam plantacji, a do wytwarzania czegokolwiek nie zawsze są surowce, więc nie da się bez kasy mieć tego wszystkiego. A skoro idea nie daje Ci spokoju, to weź zacznij ją stosować w grupie znajomych, w swoim otoczeniu. Skoro, jak sam piszesz - mam mieć lokalny charakter, więc chyba nie masz na celu "zrzeszenia" ludzi z całego h...

A co sealandii jako drug factor to ja powiem nie, dobrze jest jak jest i mogę sobie film/program/muze ściągnąć za free... poza tym o takie rzeczy mogą się, jak już ktoś wymienił, martwić więksi potentaci, a nie zwykli używacze...
"Próżnoś repliki się spodziewał
Nie dam ci prztyczka ani klapsa
Nie powiem nawet 'pies cię jebał'
Bo to mezalians byłby dla psa"
  • 3490 / 58 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
Ale to już działa od zawsze :P

Innyodinnych, na Sealandii nie ma żadnych serwerów z plikami do ściągania za free.
Ostatnio zmieniony 31 października 2007 przez Kurwik, łącznie zmieniany 1 raz.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 178 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: electric_terrorist »
LOL, moze mi ktos powiedziec jaki cel mialyby rozne panstwa atakujac sealandie?
na glupia torpede czy inny atak trzeba wydać sporo kasy, a zysku z tego nie niemialyby zadnego, chyba nie sadzice, ze jakis rzad zdecyduje sie na wyrzucenie pieniędzy w błoto tylko dlatego "zeby zrobic cpunom na złość"?
Uwaga! Użytkownik electric_terrorist nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2879 / 101 / 0
Nieprzeczytany post autor: Syn Bozy »
jaki cel mialyby rozne panstwa atakujac sealandie?
Jakby faktycznie odbywała się tam produkcja dragów (bo o takim właśnie przypadku mówimy) to mieli by cel. Mianowicie, te dragi z pewnością dostawały by się na ląd, a jak wiadomo państwo na handlu narkotykami nie zyskuje. I już masz cel numer 1 - kasa
"Czuję się gwiezdnie"

Po dzisiejszym robię przerwę
  • 96 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Sundazed »
innyodinnych pisze:
Z tymi narkoLETSami to dobry pomysł, ale trzeba mieć co zaoferować w zamian.
No cóż, nie ma nic za darmo na tym świecie...
I nie trzeba nic specjalnie tworzyć, bo to się dzieje już teraz. Jak mam materiał to się dzielę z kim chcę i nie biorę za to kasy - innym razem ktoś się podzieli tym samym albo innym specyfikiem. Ale, jako że nie mam plantacji, a do wytwarzania czegokolwiek nie zawsze są surowce, więc nie da się bez kasy mieć tego wszystkiego.
Miałem na myśli trochę co innego. Marzy mi się taki system wymiany, który opierałby się przede wszystkim na dobrach narkotycznych wytworzonych przez samych zainteresowanych (np. grzyby, MJ, salvia z własnej hodowli). Gdyby idea wypaliła, powstałaby szansa, żeby lokalnie przynajmniej częściowo uniezależnić się od czarnego rynku i zintegrować ćpunów.

Masz rację, podobne rozwiązania już funkcjonują. Ale, po pierwsze, często daleko im do opisanego przeze mnie modelu, gdyż wymiana ma głównie charakter pieniężny, ceny są identyczne lub zbliżone do tych, które wytworzył czarny rynek, a dobra wymiany wciąż są przeważnie nabywane właśnie na nim. Po drugie, handel dragami to nie wszystko, LETSy mogłyby również pełnić rolę edukacyjną (higiena ćpania, jak hodować etc). I, po trzecie, objąć także inne dobra/usługi, na które znalazłoby się zapotrzebowanie wśród uczestników, zwiększając tym samym osobistą wolność w innych kwestiach i niezależność od zewnętrznych czynników (państwa i kapitalistycznej ekonomii).
Skoro, jak sam piszesz - mam mieć lokalny charakter, więc chyba nie masz na celu "zrzeszenia" ludzi z całego h...
No nie. Ale im więcej osób dorzuci swoje 3 grosze do teorii, tym większa szansa, że się powiedzie w praktyce. Myśleć globalnie, działać lokalnie...
Uwaga! Użytkownik Sundazed nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 178 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: electric_terrorist »
@Jezus bardziej bysie oplacalo panstwom lepiej kontrolowac granice niz zaatakowac, poza tym skoro byly tam pirackie serwery na ktorych panstwa tracily od chuja kasy (mozna bylo sciagac rzeczy nie placac za nie - czyli takze za podatki, którymi ich legalne wersje byly oblozone), to watpie zeby ktos sie przejal ze wyrabia sie tam dragi.
Uwaga! Użytkownik electric_terrorist nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 96 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Sundazed »
Jezus pisze:
cel numer 1 - kasa
To dorzucę jeszcze cel nr 2 - podtrzymanie ideologicznego status quo, a przez to własnego (rządów) prestiżu. Przecież nie po to globalnie "walczy się" z narkotykami, żeby jakaś Sealandia tworzyła przytułek dla ćpunów...
Uwaga! Użytkownik Sundazed nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 96 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Sundazed »
electric_terrorist pisze:
bardziej bysie oplacalo panstwom lepiej kontrolowac granice niz zaatakowac
Jednorazowy atak bardziej by się opłacał, niż ciągłe pompowanie kasy w ochronę granic.
poza tym skoro byly tam pirackie serwery na ktorych panstwa tracily od chuja kasy
Bzdura. Nie tak dawno były robione badania z których jednoznacznie wynikało, że np. straty przemysłu fonograficznego z powodu korzystania z p2p wynosiły circa 0,1% rocznych dochodów.
to watpie zeby ktos sie przejal ze wyrabia sie tam dragi.
Taa, jasne... Idąc twoim tokiem rozumowania, to w ogóle nie powinniśmy mieć prohibicji. Koszty społeczne ćpania nielegalnych substancji są wszak niższe, niż ćpania tytoniu i alko. Wystarczy np. porównać, ile osób umiera od gorzały lub na raka płuc, a ilu z przećpania...
Ostatnio zmieniony 31 października 2007 przez Sundazed, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Sundazed nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 83 / / 0
Nieprzeczytany post autor: FEX »
Post z poprzedniego usuniętego tematu na temat mikro nacji. Swoją drogą ciekawe czemu temat zniknął.

Myślę że najfajniejszą a za razem najbardziej realną ideą własnego państwa jest zajęcie/kupienie jakiejś wyeksploatowanej platformy wiertniczej. Vide : sealand - http://www.sealandgov.org (który jest już prywatny, właściciel emituje własne znaczki, ma własną walutę - opartą na złocie, własne paszporty a poza tym panuje tam monarchia dziedziczna )

[ external image ]



A tutaj kilka widoczków z środka : (w tych dwóch "nogach" można mieszkać są puste w środku i jest tam kilka pomieszczeń na podajże 4 poziomach ;D )

[ external image ]

[ external image ]

North Deep leg accommodation level 4 (D)

[ external image ]

The new Chapel at level 2 (B) of the North leg
Przyjemnie nie prawdaz ?

Lub jeśli żylibyśmy w normalnym świecie gdzie eko-terroryści nie działają (i nie tną takich pięknych rzeczy na kawałki) to Brent Spar :

[ external image ]
Tutaj w całej okazałości

http://archive.greenpeace.org/comms/pics/vict03.jpg
Podobnie tutaj, po prostu super !

[ external image ]
Tutaj już niestety przyciągnięta do wybrzeża przez eko-wariatów...

[ external image ]
Tutaj przekroje ...

Oczami wyobraźni widzę taką platformę czerpiącą energie z baterii słonecznych i wiatraków, porośnięta zieloną roślinnością (w tym mj, i inne ...) wydającą owoce, warzywa. Zaopatrzoną w system uzdatniania wody i specjalne kolektory do wyłapywania i gromadzenia deszczówki .....

A tutaj dla zainteresowanych tematem mikronacji :
http://www.geocities.com/CapitolHill/51 ... tsilor.htm
Wolność niesie za sobą konsekwencje własnych poczynań dlatego właśnie jestem Kon-liberałem .

salvia.PL

http://talk.hyperreal.info/viewtopic.php?t=21124 <== psilocybe s. [80x]
http://talk.hyperreal.info/viewtopic.php?t=21804 <== psilocybe s. [80x] outdoor
ODPOWIEDZ
Posty: 40 • Strona 3 z 4
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP

Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.

[img]
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia

W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.