Procent pisze:Zawsze rozpierdalało mnie takie podejście a.k.a to przez Ciebie mój syn/brat/wujek/pierdolony bękart się uzależnił. Ciekawe, czy obwiniałby siebie o to, że kumpel, z którym wypił pierwsze piwo, skończył na denaturacie.Mr Worse pisze:Spotkałem się też z agresją innych osób w stylu brat mojego kolegi chciał mnie napierdalac bo podobno przeze mnie ten kolega to sie uzależnił i ogolnie jestem chujem zniszczyłem mu życie.
Na takie zachowanie wpływa wiele czynników, a zwłaszcza, jeżeli ktoś pochodzi z dobrego domu. Wtedy można często usłyszeć teksty typu: 'Mój Mariuszek by się nigdy za to nie wziął, to ten wasz Tomek go do tego namówił' bla, bla, bla. I tak wszyscy skończą na hajpie :finger:
A jak coś bierze i się uzalenił, bo ktoś inny tak robił, to dobrze tak idiocie.
Może się nauczy, że trzeba myśleć za siebie.
Obwinianie innych, za swoje, lub czyjeś grzechy, to debilizm level hard.
Nigdy się nie spotkałem i nie byłem świadkiem jakiejkolwiek agresji nawet krzywym spojrzeniem, trzeba trzymać pion i nie spadać z masy a wtedy będą spuszczać wzroki w dół na wasz widok.
Jak traktują opiatowców i zwolenników wolniejszej jazdy to nie mam pojęcia
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.