Mogłby ktoś mi na private podesłać jakieś podpowiedzi, jak znaleźć osławiony tu EU-L? Szukam już dłuższy czas nie mogąc znaleźć. A wypłata już na koncie i z checia przetestowalbym jakies nowe źródło.
tatapykpyk pisze:dobrze przygotowany metkatynon da ci ten rodzaj euforii, ktorego mefedron nie jest w stanie zaoferować nawet przy dużych dawkach; moj pierwszy raz z metkatem wystrzelił mnie z butów na pol godziny, było to wyjątkowe wszechogarnijace uczucie, którego z innym stymulantami nie doświadczyłem. Ale kosztem był nieprzyjemny zjazd.greenz pisze: probowal ktos z mefoholikow ephedronu, inaczej zwyklego metkata? jak porownacie ze soba te sobstancje?
Mefedron ma zjazd ledwo co odczuwalny, ale jego euforia jest słabsza, bardziej zrównoważona i pod kontrolą. Generalnie preferuję mefa, bo wg mnie nie ryje tak psyche jak kot , ale oczywiście też ryje. Poza tym możesz mefa swobodnie dorzucać na miescie, party, w pracy - z metkatyem jest to pewien problem. No i nie musisz stać na garami ze strzykawką w ręku, co nie dla wszystkich jest jakąś wyjątkową atrakcją...
Ale bombę większą da ci metkat, to prawda.
hmm w takim razie odpuszczam sobie mefa, biore metkat dozylnie wg bardzo dobrego przepisu i nie mam zadnych zjazdow. dzieki za tego posta!
amorescu9 pisze: właśnie jaka asertywnośc !!! "Nie" mówi sie wyłacznie zdrowemu rozsądkowi. Załozcie sobie niskie limity na karte bo może być kiepsko.
Normalna... wystarczy trochę samokontroli. Ale owszem, kiedyś sam miałem z tym problem, szczególnie po kółkach, gdzie nie przeszkadzało mi robić tego czy owego, co bym normalnie się dwa razy zastanowił.
Próbowaliście kiedyś na mefie prowadzić szczerą, konstruktywną rozmowę z kimś w miarę bliskim? (najlepiej na jakiś kontrowersyjny temat, w którym masz inne zdanie od drugiej osoby?), bo ja owszem i łatwiej mi było mówić czy nawet przekonać o sprawach, które na trzeźwo trudniej poruszyć.
EDIT: Gadam o pozytywnej stronie mefa, oj, a tu idzie napewno o motyw, gdy mefa zaczyna brakować, no to może faktycznie jakaś chęć przychodzi, człowiekowi jest szkoda, system wartości się przestawia, chwilowa depresja.. jak tu se nie zajebać?
Jak się zaczyna powiedzmy z 3g w kieszeni i z nastawieniem, że o mam tego dużo, to se mogę pozwolić.. to na pewno to nic nie pomoże :) ... szczególnie jedząc samemu. Ale wyznaczając sobie limit np. 3-4 godzinki, rozmawiając odpowiednio, próbując wyciągnąć coś więcej z mefa, niż tylko wejście w euforyczny stan to jest prościej. Idealny nie jestem, bo zawsze jem mniej więcej 3 razy pod rząd, ale potem, gdy nawet zostaje mi materiału to wolę go już odłożyć.
Ogólnie mef to paskudna gadzina pod tym względem, jakże muszę się zgodzić, ale zjeść raz, a potem na zejściu się zastanowić, przemyśleć pewne sprawy, uspokoić się... jest wykonalne. Chujówka nie przechodzi szybko, myśli w stylu "a mam więcej, to jebał pies..." nachodzą człowieka, szepczą, namawiają i irytują tak bardzo, ale w końcu taka jest cena tej używki, rush&crash, a po kolejnych razach wcale nie będzie lepiej.
To tak tyle z przemyśleń ode mnie, z najlepszymi intencjami dla wszystkich nadużywających (:
Widzisz ja biorę mefa w sytuacjach imprezowych no i generalnie z MDMA no i ztego mikksu wychodza potem dziwne mixy towarzyskie - sytuacje gdzie nie do końca potrafie sie odpowiednio zachować i złapać umiar ( przy czym mefa nie walę co godzinę jedna dwie ampułki na wieczór)- to jest tak ,że o wiele silniej odczuwa sie rózne potrzeby a hamulców sie nie ma - tak jak po koko ale jeszcze mocniej stąd nie mozna powiedzieć "nie" sobie a z mówieniem "nie" innym bywa róznie w zalezności jak dana osoba się plasuje w moich potrzebach :diabolic: -wiem to chujowo egoistyczne akurat po mefie tak mam (czuję sie przyjemnie zredukowany).
Chociaż wiem o czym mówisz takich pieknych seansów otwartości miałem w życiu kilka po amfie i po MDMA albo po RC -tryptaminach . Kurde jak przypomnę sobie te rozmowy to nie wiem jak to sie stałó ale ukształtowały one moje myślenie az do dzisiaj.
Swoją drogą zazdroszczę ,ze masz jeszcze z kim gadać - ja mam mam wszystkich zredukowanych , poobrażanach albo albo "za mądrych" albo banalnych albo milczących.
Ostro pisze: ktoś pisał w temacie ze w porównaniu metkat-mefedron silniejszy meth... szczerze i z ręką na sercu polemizował bym co do tego
Ostro nie jestem stanie stwierdzić jakiej jakości był ostatni sort, bo najpierw wszamałem 4xSCD dopiero pozniej dorzuciłem mef. Mam pytanko jak zamówiłeś z wielkiej miłości? Dodawałeś do koszyka? czy tylko wysłałeś im maila?
Pykpyku pytanie brzmi czy nadal metkat da ci większą euforię niż mef? Czy brałeś najpierw metkata czy mefa? Ja brałem metkata raz i do mefa się nie umywa i wiem, że nie jest to tylko moje zdanie, ale wielu wielu innych.
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?
Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.