Pochodne aminocykloheksanu, oddziałujące jako antagonisty receptora NMDA. M.in. fencyklidyna, ketamina i metoksetamina.
Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1892 • Strona 190 z 190
  • 8 / 4 / 0
U mnie jakoś zawsze po ketaminie trio wydaje się pusty i właśnie paranoiczny, bez względu na dawkę.
Co ciekawe morzu MXE tego nie mam.
Wiecie czym to może być spowodowane?
  • 30 / 4 / 0
@miejscepoprzecinku
Nie ma pojęcia dlaczego trip moze nie być głęboki, bo rozumiem, że mówisz o dawkach między bardzo mocno, a khole? Czy jednak o mniejszych? Mi w takim przedziale ketamina daje głębokie tripy. Jakiś czas temu z kumplem zażyliśmy po ~50mg i wyszliśmy na miasto i powiem szczerze, że to było puste doświadczenie, paranoje związane z posiadanymi w kieszeni rzeczami itd. nic nie było przyjemne, wszystko drażniło mnie wewnątrz, do tego doszła ta bełkocząca gadka i problemy z chodzeniem, plus wkurwienie na siebie, że łażę po mieście tym paralitycznym krokiem i z oczami jak 5zl, a przecież ludzie mają mnie za porządnego obywatela i wychodząc w tym stanie naraziłem dobrą opinię o mnie. Plus ciągle wyrzuty do samego siebie, że co mi odjebalo na jakieś próby z małymi dawkami zamiast khole, a tak tylko wieczór zmarnowany, bo dorzucać napewno nie będę, ani próbować później tripu z odpowiednio dużą dawką.
Jednak ostatnio zobaczyłem kolejny raz ciekawą rzecz. Zdarzyła mi się taka sytuacja może 3-4 razy, jednak strasznie odróżnia się od wzyztskich innych przeżyć na ketaminie.
Nie było to, gdy zażyłem ketamine z innego źródła czy innej partii, tylko dotyczyło zawsze ketaminy, której użyłem już kilkukrotnie, dokładnie z tego samego pakietu. Mimo, że wszystkie efekty zawsze były książkowe, przy którejś z prób mój organizm zupełnie inaczej reaguje na ketamine i nie dostrzegam żadnego związku przyczynowoskutkowego mogącego mieć na to wpływ. Dawki też są zawsze zbliżone, a kolejne podróże z tym samym pakietem znowu są książkowe.
Nie ejst to działania, które można nazwać osłabionym, ponieważ próbowałem dawek ~20 - 80mg i efekty nie są podobne, napewno małe dawki są dla mnie nieprzyjemnie, a ten błąd w tripach wcale nie ejst nieprzyjemny, a jest zupełnie innym działaniem, jakby zupełnie innej substancji. Nie występuje wtedy brak koordynacji ruchowej, nie pojawia się bełkot i problem z wysłowieniem. Mimo, że dawka powinna zapewnić mi khole, to otrzymuje działanie porównywalne z mixem empatogenu ze stymulantem. Działanie to nie ejst takim, że uznałbym je za mocno, ale napewno jest wyraźne. Kręcę bez problemu jointy, robię sobie szamkę, chce mi się tańczyć, nie kanapuję, nie mam problemu z obsługą żadnych urządzeń, a nawet jestem w stanie pisać z kimś na telefonie. Mam wrażenie, że działanie też jest dłuższe, palenie mj w żaden sposób nie wpływa na doznania.

Kiedyś podobnie miewałem z DXM, gdzie często substancja wydawała się kapryśna i nieprzewidywalna. Miałem sytuacje gdzie chciałem coś tam sobie podbić albo zbić tolerancje zażyciem 300mg DXM, a tu niespodzianka i działanie porównywalne do 900mg. Innym razem jakaś ilość juz dobrze działająca i dobrze mi znana, dająca dysocjację(możliwe, że 450mg) wywoływała stan euforii, pobudzała i dawała wszystko czego oczekiwałbym od imprezowych dragów. Miałem gdzieś tam etap życia, gdy na balety szedłem z acodinami w nadziei, że dziś zadziałają w ten imprezowy sposób, częściej okazywało się jednak, że tego dnia mają dla mnie w planie dysocjację.
ODPOWIEDZ
Posty: 1892 • Strona 190 z 190
Newsy
[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.