Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 464 • Strona 19 z 47
  • 834 / 18 / 0
Blue_Berry pisze:
@up2

Bo jestem dobrą, często za dobrą, obserwatorką, przez co jeszcze lepszą manipulantką, ale o tym doskonale wiesz.

Podaj pierwszą przyczynę występowania fobii społecznej, jaka przyjdzie Ci do głowy.

Załóżmy - obawa przed odrzuceniem. Znowu lęk. Zaniżona samoocena, brak świadomości własnej wartości i strach przed pogłębieniem tego odczucia. Osoba boi się, że obcowanie z otoczeniem potwierdzi jej obawy. Nie chce czuć się wyalienowana, a jednocześnie do tego właśnie dąży. Izoluje się, zamyka w swoim bezpiecznym kręgu ze strachu przed bólem.

Załóżmy - poczucie niepewności w miejscach publicznych, gdzie znajduje się duża ilość osób - uczucie bycia obserwowanym/śledzonym. Strach przed tym, jak wypadasz na tle innych ludzi - znów zaniżona samoocena, brak pewności siebie. Lęk przed byciem ocenianym, krytykowanym, besztanym przez społeczeństwo. Dążenie do uniknięcia dyskomfortu psychicznego - szukanie schronienia. Ucieczka.

Można wymieniać w nieskończoność. Większość przyczyn fobii społecznej opiera się na mechanizmie odczuwania i przekazywania lęku.
tego ze lęk jest przyczyna fobii spolecznej nie kwestionuje. nie wiem czemu zakladasz ze osoba ktora boi sie przed odrzuceniem nie chce czuc sie wyalienowana, a co ze schozoidalnymi ktorzy boja sie odrzucenia ale nie gra to u nich roli bo nie czuja potrzeby z kims sie wiazac w jakies nieformalne znajomosci. napisalas ze wiekszosc przyczyn fobii spolecznej opiera sie na mechanizmie odczuwania i przekazywania lęku, rozumiem ze sa takie przyczyny (mniejszosc) fobii spolecznej ktore sie nie opieraja na tym mechanizmie? jakie?
Treść postu autora to jakieś pierdolenie - tak w skrócie dla tych, którym nie chce się czytać heh
  • 2652 / 387 / 0
Huk pisze:
tego ze lęk jest przyczyna fobii spolecznej nie kwestionuje. nie wiem czemu zakladasz ze osoba ktora boi sie przed odrzuceniem nie chce czuc sie wyalienowana
A sądzisz, że chce się tak czuć? Strach przed odrzuceniem sam w sobie jest dowodem na to, że osoba nie chce być dyskryminowana przez otoczenie, nie chce zostać przez nie odepchnięta, odrzucona, odstawiona na bok. Chciałaby stanowić jedność z grupą, ale ten strach stoi jej na przeszkodzie i ostatecznie dostaje to, czego się obawiała najbardziej.
a co ze schozoidalnymi ktorzy boja sie odrzucenia ale nie gra to u nich roli bo nie czuja potrzeby z kims sie wiazac w jakies nieformalne znajomości
Omawiamy do tej pory przypadki, które nie wiążą się z chorobą psychiczną o cechach schizofrenicznych. Jeśli coś nazywasz schizoidalnym, wkraczasz na zupełnie nową ścieżkę. Osoby, u których występują takie zaburzenia, traktujemy inaczej, ponieważ część ich myśli i zachowań nie ma racjonalnego podłoża, które dałoby się zweryfikować.
napisalas ze wiekszosc przyczyn fobii spolecznej opiera sie na mechanizmie odczuwania i przekazywania lęku, rozumiem ze sa takie przyczyny (mniejszosc) fobii spolecznej ktore sie nie opieraja na tym mechanizmie? jakie?
Na tym mechanizmie nie opiera się wspomniana wcześniej mizantropia. Odczuwanie wstrętu do własnej rasy, niechęć do nawiązywania relacji, kontaktów z przedstawicielami gatunku ludzkiego, poczucie obrzydzenia. Również czysty nihilizm może być przyczyną fobii społecznej. Brak dostrzegania sensu i korzyści w interakcjach międzyludzkich bez występowania konkretnych zaburzeń depresyjnych.

Innym powodem jest oczywiście wspomniana schizoidalność w różnych odmianach.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 834 / 18 / 0
"A sądzisz, że chce się tak czuć?"
mysle ze moze wolec byc wyalienowanym/ną ze wzgledu na strach przed cierpieniem spowodowanym odrzuceniem, tak samo z chlopakami ktorzy nigdy nie zagadaja do dziewczyny bo boja sie zbłaźnić

" Strach przed odrzuceniem sam w sobie jest dowodem na to, że osoba nie chce być dyskryminowana przez otoczenie, nie chce zostać przez nie odepchnięta, odrzucona, odstawiona na bok"
mylisz strach przed byciem odrzuconym ze strachem przed odrzuceniem

"ponieważ część ich myśli i zachowań nie ma racjonalnego podłoża, które dałoby się zweryfikować."
ta samo mozna powiedziec o neurotypowcach

"Na tym mechanizmie nie opiera się wspomniana wcześniej mizantropia. Odczuwanie wstrętu do własnej rasy, niechęć do nawiązywania relacji, kontaktów z przedstawicielami gatunku ludzkiego, poczucie obrzydzenia. Również czysty nihilizm może być przyczyną fobii społecznej. Brak dostrzegania sensu i korzyści w interakcjach międzyludzkich bez występowania konkretnych zaburzeń depresyjnych. "
myślę że powinno się rozróżniać aspołeczność od fobii społecznej, tak jak rozróżnia się ocd od praktyk religijnych przypominające ocd (w obu przypakach mamy do czynienia ze sztywną sekwencją czynności)
Treść postu autora to jakieś pierdolenie - tak w skrócie dla tych, którym nie chce się czytać heh
  • 3964 / 150 / 0
cancerous pisze:
U mnie dużo czasu zabrało mi dochodzenie do konkluzji, że gniew i agresja wobec społeczeństwa jest de facto fobią.
oczywiscie, agresja w stosunku do ludzi oznacza, ze nam przeszkadzaja w jakis sposob a w jaki sposob moga nam przeszkadzac inni ludzie? bo czujemy przez ich obecnosc dyskomfort/lek/cokolwiek. jak czlowiek sie nie boi i wie, ze inni ludzie nie moga mu w zaden sposob zaszkodzic to nie czuje do nich agresji, najwyzej obojetnosc.
niedojebanie genetyczne
  • 834 / 18 / 0
@up
" agresja w stosunku do ludzi oznacza, ze nam przeszkadzaja w jakis sposob "
nieprawda, patrz: sadyzm
Treść postu autora to jakieś pierdolenie - tak w skrócie dla tych, którym nie chce się czytać heh
  • 3964 / 150 / 0
nawiazalem do tematu fobii akurat, wiadomo, ze nic nie dziala zawsze i wszedzie tak samo.
niedojebanie genetyczne
  • 954 / 53 / 0
Blue_Berry pisze:
JanBreivik2 pisze:
Fakt, że cała rozmowa odbywa się na forum dla ćpunów tym bardziej pogrąża mnie w świadomości jak bardzo żałosna jest moja egzystencja. :emo:
Etam, po cóż od razu sprowadzać wszystko do "przesiadywania na ćpuńskim forum" i tego, co to mówi o człowieku? Masz prawo przesiadywać w różnych odmętach internetu z wiadomych dla Ciebie powodów, a to, że hyperreal potrafi wywierać wyjątkowo negatywny wpływ na użyszkodników, wiadome jest nie od dziś.

Wielu z was ma iście dekadencko-nihilistyczne podejście do omawianych zagadnień. Radzę nad tym popracować. Dostrzeganie zbyt wielu negatywów bywa zgubne dla osób o wątłych charakterkach, a sama przekonałam się o tym, że duszyczki z tutejszego foruma potrafią być takie kruche...
I to jest właśnie paradoksem paradoksów, że w moim przypadku totalnie tak nie jest i bardziej niż do dekadenta, blisko mi do pozbawionej pokory postawy nitzscheańskiej - jednocześnie uważając się za lepszego od wszystkich mijanych na ulicy osób, mam ochotę im napluć w twarz, nie bez powodu, a za ich żałosność, którą dostrzegam po jednym spojrzeniu im w oczy, gdzie jestem w stanie zgadnąć, że w większości przypadków ich życie ogranicza się do kredytu hipotecznego i niechętnego kontynuowania wegetacji spowodowanej błędami młodości (np. klasyki gatunku - pękniętej gumki)... a z drugiej strony mam taką samą ochotę na to oplucie patrząc w lustro, tylko widząc inną osobę, z innymi problemami i jednoczesną świadomością, że na te problemy zarówno ja, jak i oni zapracowaliśmy sobie sami i jesteśmy przez to takimi samymi śmieciami, tylko oni są więźniami społeczeństwa, sytuacji materialnej, czy czegokolwiek, a ja swojej własnej, genialnej, przez co znienawidzonej głowy. Ja pierdolę, a morał z tego bełkotu jest taki, że wychodzi na to, iż chyba lepiej być debilem, dla którego zmartwieniem życiowym jest brak promocji na ambrozje w żabce, albo może i nawet mającym poważne i znacznie większe problemy niż taki apatyczny śmieć jak ja, którego największym zmartwieniem są szczeniackie pytania bez odpowiedzi i właśnie takie rozkminy jak nieuzasadnione zamiłowanie do własnej osoby (mimo wielu wad) i jednoczesna pogarda do wszystkiego i wszystkich (mimo ich wielu zalet). A lepiej jest być właśnie tym gorszym, bo przynajmniej nad tym się nie muszą zastanawiać, szczerze im tej prostoty i cieszenia się z małych przyjemności zazdroszczę, od serca kurwa zazdroszczę. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nawet mając świadomość tej, może i mylnej, teorii bycia lepszym niż inni, świadomość tego co mi się w moim otoczeniu nie podoba I NAWET Z WIEDZĄ JAK TO ZMIENIĆ, to zamiast to zrobić, albo chociaż spróbować, to tymczasem faktycznie próbuję... ale powstrzymać się od zaśnięcia przed kompem po kolorowych tabletkach, żeby dopisać ten bezcelowy post i być jutro w tym samym miejscu, albo nawet krok do tyłu.
Tak więc, przynależność do wyjątkowych jednostek pośród tego robactwa to chyba jednak przekleństwo, a nie dar. :old: Gdybym nie wydał Wam się jeszcze wystarczająco "normalny-inaczej" ( :nuts: ), to dla kontrastu jeszcze dodam, że moją codziennością jest bycie chyba najbardziej uśmiechniętą i śmiejącą się z byle głupoty osobą, w równie pozytywnym otoczeniu. Jest jakiś sposób na określenie takich rozbieżnych i skrajnie różnych poglądów świata? Jestem serio ciekawy co mi dolega.

FUCK
Właśnie przypomniałem sobie, że temat był o fobii społecznej. Najs, dałem się ponieść na wietrze. Po przeczytaniu swojego posta i ogarnięciu go jako część tej rozmowy, doszedłem do wniosku, że to właśnie może jest rozwiązaniem problemu. Fobia społeczna tak naprawdę nie istnieje, jest tylko zakorzeniona w ludziach od zawsze, instynktowna chęć przetrwania, która z czasem rozwinęła się w chęć zapewnienia sobie jak najlepszych warunków, następnie w ambicje itd. To nie my jesteśmy aspołeczni i uciekamy od problemu rzeczywistości - od innych ludzi, albo już wcześniej poruszanego tematu uciekania przed samym sobą. TO ONI MAJĄ TEN PROBLEM I UCIEKAJĄ PRZED NAMI. Pamiętajcie, droga zwycięzcy jest drogą samotną... czy jakoś tak.


:scared:
  • 834 / 18 / 0
"Jest jakiś sposób na określenie takich rozbieżnych i skrajnie różnych poglądów świata?"
ambisentencja
Treść postu autora to jakieś pierdolenie - tak w skrócie dla tych, którym nie chce się czytać heh
  • 2652 / 387 / 0
Huk pisze:
mylisz strach przed byciem odrzuconym ze strachem przed odrzuceniem
Strasznie pierdolisz.
ta samo mozna powiedziec o neurotypowcach
Nie. Typ neurotyczny czy choleryczny pozostaje zespołem cech osobowości, które tylko w skrajnym natężeniu mogą przerodzić się w ciężkie zaburzenie psychiczne.
myślę że powinno się rozróżniać aspołeczność od fobii społecznej
A aspołeczność od socjopatii.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 834 / 18 / 0
"Nie. Typ neurotyczny czy choleryczny pozostaje zespołem cech osobowości, które tylko w skrajnym natężeniu mogą przerodzić się w ciężkie zaburzenie psychiczne. "
neurotypowość =/= neurotyczność
neurotypowość to psychiczna normalność
Treść postu autora to jakieś pierdolenie - tak w skrócie dla tych, którym nie chce się czytać heh
ODPOWIEDZ
Posty: 464 • Strona 19 z 47
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia

W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.

[img]
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.