aha, no i gram starcza mi na niecałe 30g lajtowego palonka, nie, nie jedno buchowca.
:)
Blefujesz pisze:ja zauważyłem kurewskie dziury po paleniu ur-144, a tak to podoba mi się bardziej od mj
ale jak teraz jaralem na zmiane z mj to tez na dluzsza mete mi sie ur bardziej podoba :-)
minusem ur jest to, ze w ciagu tak krotko dziala i trzeba dopalac co 15min co przy paleniu bez robienia maczanki jest uciazliwe.
ale ekonomia to jest kurwa fenomenalna! miesiac temu kupilem 1g i jeszcze mam na troche palenia a wcale nie oszczedzam :D
:)
w sumie za kazdym razem sypie sobie mniej wiecej taka sama ilosc a jak malo to jeszcze raz i jest ok. i widze ile tego pylku idzie i pewnym momencie mialem wrazenie, ze on sie nie konczy. :D
pale caly dzien a tego ciagle od chuja. i latwo przesadzic palac czysty, trzeba wyczuc dawke.
ja na pierwszy raz to sobie sypnalem tyle ile nawet teraz przy duzej tolerce bym sobie nie sypnal.
pierwszy raz po czymkolwiek na prawde myslalem przez chwile, ze umre.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
CBŚP zlikwidowało nielegalne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono ponad pół tony klofedronu
Skuteczne działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji doprowadziły do ujawnienia nielegalnej fabryki syntetycznych narkotyków na Dolnym Śląsku. Zatrzymano jedną osobę i zabezpieczono znaczne ilości wyjątkowo niebezpiecznej substancji.
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.