Teraz planuje zamienić estazolam na midazolam z racji krótszego okresu półtrwania i bede to zarzucał w miksie z nasenem. PO jednej tabletce myśle że powinno spokojnie powalić do łóżka.
Mida wg mnie może być lepszy bo nie wywołuje tej durnej lunatyczności, której szczerze nie znosze. Ale Ty brałeś codziennie a efekt ten zanika po którymś wzięciu. U mnie przez to że przerwy są co najmniej tygodniowe efekt ten jest nadal zaznaczony.
Leki nasenne biore tylko po narkotykach , ale boje sie wrzucać podwójne dawki bo wtedy okres działania sie wydłuża przy etsazolamie do ponad 24 h, występuje sroga zamuła a przy nasenie dwa tabsy to juz u mnie oznaczać może niezłe popierdolenie i wybudzenie sie w dziwnej sytuacji :-P
A jesli chodzi o zolpi, to na mnie dziwnie działało. Niby zrywało film i zasypiało ale po 2, 3 dniach musiałem już wpierdalać 2x tyle zeby w ogóle zasnąc bo inaczej miałem kurwa filmy 3 d we własnym domu.\ + godzinne rozmowy z ludzmi ktorzy byli w moim pokoju (bylem sam, a wydawalo mi sie ze w pokoju gruby melanż się odbywa %-d)
Esta bardzo fajnie czilowała + dodawała taki swój klimacik/smaczek. Ta alpra jakaś mi się taka wydaje bardziej jakbym najebany był. hmm...
Czy jest możliwe, że estazolam po prostu ni chuja na mnie nie działa i powinienem się wybrać do lekarza po jakieś inne leki ? Czy fajki aż tak mocno mogą wyhamować jego działanie? Czy istnieje w ogóle możliwość , żeby te substancje jakoś się zneutralizowały? Może dostałem reakcji paradkosalnej, ale zamaskowało to połączenie alko z kodą?
Dodam, że nie mam ni chuja tolerancji na benzodiazepiny, bo to była moja pierwsza przygoda z benzo (jedyne co w tym klimacie zażywałem wcześniej to zolpidem, ale na tyle rzadko i okazjonalnie, że nie sądzę, żeby to miało wpływ)
tak czy siak śmigam do psychiatry ogarnąć problemy ze snem i powiem mu, że na pewno estazolam to nie jest dobry pomysł.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
