Może się to wydać śmieszne, ale o ile na ogół nie przyzwyczajam się do rzeczy, to do książek mam bardziej osobisty stosunek (nawet mimo przesiadki na Kindla) i zabolało, tak autentycznie zabolało.
W gorszym czasie, jakieś półtora roku temu, poszło też trochę okolicznościowych dwuzłotówek o mocno limitowanym nakładzie. Opamiętałam się w porę i reszta jest... Jest sobie i zyskuje na wartości.
A skoro już o Kindlu mowa, to "zdublowany" czytnik e-booków, który dostałam po zakończeniu jakiegoś szkolenia, też poszedł za ~60-70% swojej wartości. Nowy i ofoliowany, nieotwierany. Nie był to najgorszy deal, jednak pierwotnie miałam zamiar go komuś sprezentować i to wywołało większego moralniaka.
Nadal nie były to jednak moralniaki porównywalne z pożyczaniem (i co z tego, że oddane; pożyczając czuję się jak skomlący pies) lub okłamywaniem najbliższych.
I jeszcze układanie planu dnia pod ćpanie, odmowa wyjścia bo trzeba jechać załatwić, jeżdżenie o jakichś drakońskich porach i spotykanie się w dziwnych miejscach z równie dziwnymi ludźmi.
Kiedyś jeszcze odsypywanie od ćwiar gonionych dalej.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Nie kradłem, nie robiłem nikomu laski
Jedyne co to okłamywanie rodziny i znajomych i przepierdalanie ciężko zarobionych pieniędzy na dragi.
No i zrobiłem sobie wizerunek ćpuna w prawie każdej aptece w mieście.
Więcej grzechów nie pamiętam
Opalałem jebiące bongo i lufki
wylizywałem kartki po kryształach jakbym im minete robił
więcej grzechów nie pamiętam
"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
03 sierpnia 2017OdwiertKorzenny pisze: Paliłem zioło z tytoniem
02 grudnia 2010Procent pisze:Było coś takiego ?Jezus pisze:Ogolnie zauwazylem u feciarzy (i ostatnio u mefedroniarzy o ogolem ketonowcow, kiedys ich nie bylo) zboczenie w kwestii aplikacji w klame. Wszystko by chcieli tą metodą zapodawać. Ja osobiście jej nienawidzę, ale gdyby nie ten trend nie mielibysmy na forum mistrza benzydaminy podanej donosowo :D![]()
zadziałał perfekcyjnie. Polecam. Chociaż psychodeliki nosem, zwłaszcza MiPT ładują się baardzo długo.
endother pisze:O wlasnie, ja tam mam i myslalam ze tylko mo tak odjebalo na przyklad nawet jak mnie glowa boli skruszylabym apap i zajebala go noskiem i wydaje mi sie ze to juz jest taki syndrom zeby miec cokolwiek w nosie XD02 grudnia 2010Procent pisze:Było było, waliłem nosem wyekstrahowaną kodeinę, tramal. Oczywiście magnez i wszelkiego rodzaju witaminy. benzydamina akurat nie zadziałała donosowo. Jak większość psychodelików. Ale zmielony blotter jakiegoś leizergamidu, (sądząc po tym co widziałem przy zamkniętych oczach jakiegoś ETH-LAD'a ale może i fenyloamin)Jezus pisze:
zadziałał perfekcyjnie. Polecam. Chociaż psychodeliki nosem, zwłaszcza MiPT ładują się baardzo długo.
Mój kolega tez się zaprzyjaźnił z gościem co na dowóz. Tez z nim śpi, a ogarnia mu jeszcze leki wiec jest cały czas tak poroniony ze już czekam tylko aż pójdzie na spoczynek. Bo tak, narkomani idą na spoczynek kończąc swoją służbę bojową. (Niestety często są powoływani spowotem)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
