...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 263 • Strona 18 z 27
  • 3901 / 245 / 13
@purple_swag - proszę cię podeślij mi mailem kontakt do tej hiszpańskiej enklawy ibogainowej;
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
  • 732 / 57 / 0
Tez zaczynam szperac kto prowadzi takie terapie bo prace o tym będę pisał także również poproszę o info do kogo mogę się zgłosić w celu zdobycia informacji odnośnie kosztów efektywności i przebiegu leczenia :D
Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, jebnąć ze łba.
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
  • 370 / 103 / 16
@up

Siemanko. To jest link do jednej z ,,klinik,, w Holandii http://www.iboga-experience.nl/ .

Cena jest w miarę przystępna - sam myślałem żeby się tam wybrać w przyszłości. Jedyne co zwróciło moją uwagę to dosyć krótki czas pobytu.
Nie wiem czy dawki które podają są niezbyt wysokie czy co, ale dwa dni to chyba trochę za mało aby się pozbierać po 24h doświadczeniu.
Uwaga! Użytkownik Banzi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 732 / 57 / 0
Doświadczenie powinno trwać ok 7-8 h. Standardowo dają ok 1g ^^ piszą po pl czy trzeba po ang do nich?
I dzięki zią ;)
Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, jebnąć ze łba.
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
  • 370 / 103 / 16
Z tego co wiem to serwują całą roślinę, także zdecydowanie będzie to dłuższa przejażdzka. Na stronie podają że nawet do 16h godzin, ale z raportów wiem, że może to być nawet 24h plus afterglow który sam w sobie jest demobilizujący. Podejrzewam, że dawki nie są full on, ale tego nie wiem na 100%.

Nie wiem czy znają polski, ale angielski napewno powinien zadziałać ;-)
Uwaga! Użytkownik Banzi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 732 / 57 / 0
Raporty ? A gdzie można takie znaleźć ? Albo osoby które są po terapii i chciałyby anonimowo odpowiedzieć na parę pytań w formie ankiety elektronicznej ?
Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, jebnąć ze łba.
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
  • 370 / 103 / 16
Napewno znajdziesz takie na : http://www.erowid.org/experiences/subs/ ... boga.shtml

https://www.dmt-nexus.me/forum/default. ... opics&f=56

http://eboka.info/

Trochę tego jest także napewno znajdziesz coś dla siebie.
Jeśli znasz trochę angielskiego, zawsze możesz się zarejestrować na forum powyżej i zapytać o to, co cię interesuje - napewno ktoś ci pomoże... to dobrzy ludzie :-)
Uwaga! Użytkownik Banzi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 732 / 57 / 0
Dzięki śliczne ! :)
Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, jebnąć ze łba.
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
  • 370 / 103 / 16
;-) Luzik
Uwaga! Użytkownik Banzi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 8 / / 0
Cześć wszystkim. Jakieś nowości w tej sprawie? Kogoś to wyleczyło? Na co konkretnie to działa? Na uzależnienie od kodeiny i innych środków przeciwbólowych również? (gdy kodeina nie pomaga jedynym wyjściem jest dekstrometorfan i pseudoefedryna). Niby chodzę do ośrodka, niby mam możliwość dostania się na program substytucyjny (suboxonem czy czymś tam o podobnej nazwie), ALE... mnie to przeraża - mam swoje różne schizy (nie będę się tu o nich rozpisywać...) w skrócie: nie umiem iść do psychiatryka choćby nawet na tydzień... Uzależniam się od wszystkiego łatwo - boję się, że potem wpadnę w uzależnienie od substytutu - dużo się naczytałam o ludziach od tego uzależnionych.... Reasumując: szukam "złotego środka" - naiwne, wiem... Ale uwierzcie mi - chcę skończyć ze wszystkim, chcę żeby przewlekłe bóle głowy, depresja i lęki się skończyły... Chcę ŻYĆ! Nie mogę ufać lekarzom, mogę zaufać tylko WAM. Gdyby ktoś miał chwilkę czasu i chciał go odrobinkę dla mnie poświęcić to byłabym naprawdę zobowiązana :heart: Myślicie, że taka ibogaina mogłaby być dla mnie bezpieczna? Ja nie mam doświadczenia w zabawie pierwiastkami chemicznymi - brałam to, co lekarze przepisywali mi (w dawkach HURTOWYCH) po złamaniu podstawy czaszki i stłuczeniu mózgu (wypadek - zostałam napadnięta - stąd te lęki, aaa no i depresja organiczna w gratisie, podobno też już na całe życie.... ;) ) Chcąc sobie jakoś "pomóc" i nie brać już tych leków (albo raczej brać mniejsze dawki) wpadłam jak debil i reasumując: z leków bez recepty biorę codziennie większe dawki niż tamtych na receptę wtedy... Nie mam już siły i czasu na następne pomyłki - dlatego proszę Was o pomoc... Może trochę konkretów bo się rozpisałam na maxa, a dalej tak naprawdę niewiele wiadomo ;) Wypadek 12 lat temu, pierwsza kodeina właściwie już wtedy (gdy jeszcze nic nie bolało - tylko głupiutka nastolatka, po amnezji i nieogarniająca co się właściwie stało i gdzie jest, zapytała się doktorka - "a co będzie jak zacznie boleć?" :wall: ), początek - wiele lat, bez uzależnienia (1-2 opakowania rocznie, ale to może wynikało tylko z tego, że mieszkałam wtedy za granicą i... nie miałam dostępu i... autosugestia podpowiadała mi, że... lepiej się dobrze czuć... a poza tym... lepszy klimat i... lepszy moment życia), potem PROBLEMY i odkrycie po jakimś czasie, że.. to wyłącza mi myślenie... (kodeina na depresję i uspokojenie...) tak więc początek uzależnienia jakiś niecałe 6 lat temu, a maksymalne uzależnienie od ok. 2 lat.. (tu największy wpływ miała na to robota - stres, nerwy - od tego zawsze ból jest największy...) Już w sumie nawet 2.5 roku... Codziennie muszę to pić, bez tego umieram. A z tym umieram... również... Głowa boli non stop - czasem tylko bardziej, a czasem mniej - to taka jedyna różnorodność w życiu... Jeśli chodzi o dawki to do niedawna ok. 200 mg (min. 24 szt. solpadeine musującego), teraz mniej więcej o połowę mniej. Zmniejszyłam jak dostałam od lekarza w ośrodku relanium na tydzień. Wytrzymałam 24 h bez kodeiny... (raczej bardziej ze strachu bo mi naopowiadali strasznych rzeczy - co to się ze mną nie będzie dziać... niż dlatego, że jakoś szczególnie już nie czułam potrzeby picia kodeiny....) Po 24 h 6 tabletek (3 szklanki bo zawsze rozpuszczam x2) przez pierwsze kilka dni, a potem ok. 12 dziennie. To maks co mogę sama zrobić... Wierzyłam w to, że leczenie substytucyjne to najlepsza droga, ale ostatnio psychiatra (podczas wizyty kwalifikacyjnej do leczenie substytucyjnego) zadał mi takie pytanie: "czy poradzi sobie Pani jak to Pani zabierzemy?". Ja na to oczywiście: "taaak, ja mam co robić, ja sobie od razu znajdę zajęcia i poradzę, jak tylko przestanie mnie boleć głowa i jak się z tego uwolnię :) ", a potem... zrozumiałam, że to było największe KŁAMSTWO... Już olać to, że lekarzowi tak powiedziałam - najgorsze jest to, że siebie tak oszukiwałam od dawna - że moje problemy wynikają z tego, że się wiecznie źle czuję, że mam przewlekłe bóle głowy, że wydaję tyle kasy na leki itd. itp... No ale przecież... to one były jednak moim... "sposobem na problemy" - moim znieczuleniem, zobojętnieniem, osłoną, która mnie chroniła przed światem i pozwalała czuć mniej... :-( Od tego czasu (od tej wizyty u lekarza) czyli od piątku mam MEGA DOŁA - czuję się jakbym się cofnęła o jakiś rok w pracy nad sobą... Bo znowu wróciły mi myśli samobójcze (których myślałam, że już się pozbyłam raz na zawsze...) i ogólnie wróciło wszystko najgorsze... Czy ja sobie poradzę bez tego czy jestem na całe życie już utopiona w kodeinie?... Czego ja tak naprawdę chcę? Bo chyba sama już tego nie wiem.... :'(

Przepraszam za długość mojego posta, ale to mój pierwszy post ;) Gdyby ktoś jednak przebrnął przez całość i miał chwilę na jakąś odpowiedź/ podpowiedź itd. to będę naprawdę bardzo bardzo wdzięczna i szczęśliwa :)

„Errare humanum est, sed in errare perseverare diabolicum”

Pozdrawiam wszystkich
~Zrozpaczona
„Errare humanum est, sed in errare perseverare diabolicum” :old:
ODPOWIEDZ
Posty: 263 • Strona 18 z 27
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

Newsy
[img]
Gang opioidowy rozbity. Cztery młode kobiety nie żyją, 17 zatrzymanych

Policja rozbiła grupę przestępczą handlującą opioidami w całej Polsce. Śledczy łączą jej działalność ze śmiercią co najmniej czterech młodych kobiet w Krakowie. W sprawie zatrzymano 17 osób, w tym lekarza anestezjologa, który wystawiał recepty za pieniądze.

[img]
Feralny lot Air India. Dwóch kolejnych pilotów oblało... narkotesty

Ciąg dalszy rozliczania feralnego lotu samolotu Air India z Phuket w Tajlandii do Delhi w Indiach. Po tym, jak kapitan nie przeszedł testu na obecność narkotyków, przewoźnik przebadał ponad trzystu pilotów i w dwóch przypadkach testy dały wynik pozytywny.

[img]
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"

Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.