Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
Czy preparaty z Sertralina pomogly Ci w leczeniu twoich zaburzen?
Tak, bardzo pozytywnie
369
36%
Tak, ale mialem przy niej problemy
334
32%
Nie, to straszny syf, opoznia orgazm!
129
13%
Nie, nie dziala.
198
19%

Liczba głosów: 1030

ODPOWIEDZ
Posty: 5367 • Strona 167 z 537
  • 13 / / 0
małe podsumowanie z mojej strony:
- dawkowanie: 1 tyg. 25mg -->7 tyg. 50mg --> 3 tyg. 75mg --> 5 tyg. 100mg --> ...125mg?
- dobre antydepresyjne działanie juz po pierwszych 2-3 tyg.
- słaby efekt anksjolityczny do dzisiaj
- w zwiazku z powyzszym benzo w postaci alprazolamu (0,25mg-0,75mg) i diazepamu (5mg-10mg) przez pierwsze 14 tyg. na zwiększone lęki itd, parę razy lekko naduzywane z racji ich uroku, szczególnie tego pierwszego, gorzkiego cukierka;]
- duzo mj strain kush&white widow, na nudności, ból głowy, brak apetytu i inne niepoządane objawy ssri.
- dobry mix anksjolityczny: niska dawka benzo + niska mj
- 5 dni temu odstawiłem benzo --> 4 dni objawy abstynencyjne, dzisiaj juz ciesze się czystym działaniem zioła :diabolic:
- myślę nad 125mg-150mg, zalezy mi na działaniu przeciwlękowym (+fobia społ.), dopiero takie dawki, jak zdązyłem się zorientować z miarę rzetelnych relacji i badań znalezionych w sieci, wykazują ten profil działania. Jeśli ja się na to nie załapie, to wracam na 50mg i będę myśleć co na lęki dorzucić. Moze sama marihuana wystarczy? Benzo tylko doraźnie, do ciągów nie zamierzam wracać.

@gynoid: Ja po pierwszych 2-3 tyg. na sertralinie wróciłem do regularnego palenia mj i chyba szybko z tej przyjemności nie zrezygnuję, bo działa na mnie dobrze. Porównując +/- z benzo, to roślina wypada duzo lepiej, tak więc rozumiem twój "ciąg marihanowy" :] trawa czasami niesamowicie działa na ssri, ogólnie chyba przyjemniej w odniesieniu do czasu sprzed rozpoczęcia terapii tabletkowej.
"turn the lights off, turn the volume to the edge of subliminal, and relax & tune into the vibe of the Earth..."
  • 886 / 9 / 0
aree1987 pisze:
gynoid selegilina napedza lęki wiec jeśli masz problem z nimi to nie polecam.
dokładnie, a wracając to, że ssri jakoby demotywowały to kwestia osobnicza tak mi sie wydaję. Przynajmniej dla mnie dzieki ssri nie mam lęków i jak trzeba coś robić to robię. Motywacja wtedy sama się pojawia.
  • 152 / 8 / 0
Mnie też motywują do pracy, bo ja miałam problem z tym że za dużo myślałam, przez co wyłączałam sie i żyłam we własnym świecie, teraz mniej myślę i dzięki temu mam siłę by coś robić, aczkolwiek czuje się taka trochę otępiona.
  • 156 / 5 / 0
a u mnie sertralina solo powoduje stan obojętności zdecydowanie pogłębiający tendencję do odwlekania wszystkiego w nieskończoność. Podobno fluoksetyna działa bardziej aktywizująco. Ktoś ma porównanie?
  • 507 / 11 / 0
Sertralina, sertralina.... cóż mogę powiedzieć. Chyba tylko tyle, że nie polecam nagłej odstawki. Przez jakieś 5msc brałam sertę w dawce 100mg, po czym z dnia na dzień przestałam zażywać. Na początku były lekkie objawy odstawienne (fizyczne i psychiczne), po czym zaczął się istny hardcore. Od 4 lat na depresję choruję z różnym nasileniem, ale TAKI nawrót przeszedł moje siły. Nie mówiąc już o tym, że przez ostatni tydzień z hakiem porządnie przeprałam sobie mózg różnymi zabawkami, co świadczy jedynie o mojej głupocie i nieodpowiedzialności.

Przeżywam koszmar jakiemu nie życzę najgorszemu wrogowi. O samobójstwie myślę częściej niż przeciętny facet o seksie. Do tego długi, brak pracy, szkoły, obowiązków, co wcale mi nie pomaga i z czego doskonale zdaję sobie sprawę - tylko że utknęłam w błędnym kole, bo chciałabym, ale mi się nie chce. Pewnie to znacie.

Nie wiem co mam robić, bo nic mi się nie chce, nawet nie mam siły iść do psychiatry po receptę, mam pustkę w głowie i ogromny żal do siebie, na dokładkę nie wiem po jaką cholerę ja to tu piszę. :-/

-----------------------------
Długo zastanawiałam się nad wciśnięciem "wyślij", bo przeczytałam co napisałam i brzmi to naprawdę żałośnie, aczkolwiek w mojej głowie wszelkie problemy i problemiki urosły do rangi "nie-do-przeskoczenia". Mam nadzieję, że trochę jeszcze powegetuję i mózg wróci przynajmniej do takiego stanu, żeby chciało mi się śniadanie sobie zrobić.
NOWY DWOREK NOWE ŻYCIE
  • 116 / 3 / 0
Skoro udało Ci się tu napisać to bierz dupę w troki i po receptę.
  • 176 / 2 / 0
Ja po ponad roku na sercie+mircie ,a później serta+tritico, odstawiłem sertraline, wytrzymałem niecały miesiąc, w między czasie zwolniłem się z pracy i zostałem z niczym(czytaj w więzieniu domowym bo innego życia nie mam).Od dzisiaj zaczynam znowu brać sertraline, z perspektywy czasu widzę że antydepresanty strasznie mieszają w głowie, a chęci do życia jak nie było tak niema, wszystko trzeba robić na siłę nawet te przyjemne rzeczy,które wcale nie są przyjemne ,tylko trzeba udawać, żeby do końca wszystkich do siebie nie zrazić
  • 507 / 11 / 0
@Piwny - "więzienie rodzinne", doskonale wiem o co chodzi, jeśli myślimy o tym samym oczywiście. Brak samodzielności i niezależności pogłębia depresję jeszcze bardziej.

To, że w głowie mieszają, zauważyłam już dawno. sertralina sztucznie mnie uszczęśliwiała, zachowywałam się po niej nieco mechanicznie (co widzę dopiero teraz, wtedy wydawało mi się że funkcjonuję normalnie - i tak zresztą powinno być). Dodatkowo dochodziło lekkie ogłupienie, zwężenie horyzontów myślowych, nie zgłębiałam i nie widziałam wielu rzeczy - często bolesnych, ale ważnych. Mimo chujowego stanu psychicznego waham się, czy wracać do ssri. Chociaż to niebezpieczne balansowanie na krawędzi w moim przypadku, po prostu boję się, że któregoś razu głupio mi odbije.
NOWY DWOREK NOWE ŻYCIE
  • 176 / 2 / 0
Dokładnie tak wyglądała moja "terapia" ,pozostała pustka w głowie i lęki powodowane wahaniami stężenia sertraliny,które są bardziej intensywne niż przed kuracją, także w miarę możliwości trzeba unikać zmieniania dawek,odstawiania,zaczynania od nowa ,co zresztą sam robię :nuts:
P.s ja miałem ostrą jazde nawet przy powolnym schodzeniu z dawki, teraz w sumie to jestem w kropce,a dokładniej w punkcie wyjścia i nie wiem co dalej ,brać dalej? zmienić lek? może na paroksetyna ? i z następnym lekiem to samo?
  • 507 / 11 / 0
Też mam te intensywne skoki stężenia sertraliny, męczące, ale liczę na to że w końcu KIEDYŚ się to ustabilizuje. Brałeś już paroksetynę i wiesz czego się spodziewać? Jeśli nie, to lepiej wróć do serty (tudzież innego anty-d, którego działanie znasz), nie eksperymentuj, kontynuuj leczenie i trzymaj się dawki. Tak byłoby najlepiej, najbezpieczniej i najrozsądniej.


edit: ew. zainteresuj się 5-htp, podobno pomaga, a jak nie pomoże - to wtedy ssri
NOWY DWOREK NOWE ŻYCIE
ODPOWIEDZ
Posty: 5367 • Strona 167 z 537
Newsy
[img]
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków

Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek

Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.