Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 198 • Strona 17 z 20
  • 24 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Marcelino »
pokolenie Ł.K. pisze:
A nadto, narkomani tytoniowi robią dookoła siebie największy syf ze wszystkich.
.

Dobrze powiedziane. Są marihuaniści, heroiniści to nikotyniści albo tytoniści też by się przydało ;]
pokolenie Ł.K. pisze:
O, mam kolejny pomysł. Za łamanie zakazu, jeśli rzecz wejdzie w życie, powinny być nie mandaty, tylko prace społeczne przy zbieraniu kiepów.
Zajebisty pomysł. Kara powinna odbywać się w godzinach pracy. Bardzo uczące by to było.
Uwaga! Użytkownik Marcelino nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 19 / / 0
Re:
Nieprzeczytany post autor: Luke.pda »
Z góry przepraszam za zabawę w górnika :) Ale na tyle zajebiście sformułowałem temat ,że nadal może być uznawany za aktualny. I po prawie 3 latach - można podsumować.

Mały cytat:
dober pisze:
z drugiej strony- zakaz palenia w knajpach (tylko to mnie bulwersuje) będzie wg. mnie tak samo nierespektowanym prawem jak obowiązek płacenia abonamentu tv czy jak chodzenie co niedziele do kościoła...
Nierespektowanym - taaaak :)

Post z FB grupy https://www.facebook.com/pages/Palenie- ... 4360471015 : "(...) Przybywa nam również miejsc przyjaznych palaczom;-) mamy ich już 78! SUPER!!!" - 78 miejsc w Warszawie. IMO Diablo mało. Efekt taki ,że w barach bywam tylko latem (ze stolikami outdoor ofc) w klubie już nie pamiętam kiedy ostatnio byłem - ale to tylko ja.

Przeczytałem wątek ponownie - nadal uważam ,że to co uczynili właścicielom lokali to zwykłe kurestwo. Teraz strony się zamieniły - to palacze muszą oddziaływać na rynek by było więcej miejsc dla nich - jednak w tej walce mają nie równe szanse i to nie dla tego ,że jest ich mniej. Prawo jest przeciwko - określone wymogi by właściciel mógł pozwolić na palenie.

BTW1- czytając ten wątek odkryłem czemu z legalizacją "czegokurwakolwiek" jest w świecie taki problem - "ja nie palę - to co mnie ci co to robią? Jeszcze się trują i to bez fazy - ja , to przynajmniej grzeje helupę po kabelkach elegancko." Brak konsensusu, zawiść, brak szacunku i chęci do dialogu ot co. Argumenty niektórych "ZA" zakazem brzmią niemal identycznie jak te starszych pań i polityków gdy pytają o legalizację marihuany. ("Niech se do Holandii jadą tam wolno", "Truje to i jest złe" ect.)

BTW2 - W sumie to już prawie rzuciłem - palę ze 3 dziennie i e-peta.
  • 423 / 12 / 0
Jak najbardziej popieram mimo iz to ograniczanie wolnosci obywateli.
  • 867 / 18 / 0
W Niemczech kazdy pali i pije gdzie chce, i nikt nie robi z tego najmniejszego problemu.

Tylko ich ulice nie sa pełne petów i szkła. Oni płacą ludziom, którzy z uśmiechem na ustach to posprzątają.
Uwaga! Użytkownik extraviado nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 35 / 1 / 0
spiewaq pisze:
W Niemczech kazdy pali i pije gdzie chce, i nikt nie robi z tego najmniejszego problemu.

Tylko ich ulice nie sa pełne petów i szkła. Oni płacą ludziom, którzy z uśmiechem na ustach to posprzątają.
Co do pierwszej części Twojej wypowiedzi mam pewne zastrzeżenia. Spędziłem troszkę czasu za naszą zachodnią granicą i nie jest prawdą ,że pali i pije się tam gdzie się chce. Nie wiem w jakich Landach bywałeś, ale moje doświadczenia wskazywały na to,że na palenie papierosa na ulicach,w parkach,skwerkach - generalnie w większości miejsc tzw. użyteczności publicznej jeszcze jakoś przymykają oko, tak o piciu alkoholu nie ma mowy. Trzy razy zdarzyło mi się iść z otwartym piwem jakąś boczną ulicą - w normalnym,trzeźwym stanie, po prostu letnia pogoda po pracy kusiła i dwa razy miałem nieprzyjemności.
Co do porządku na ulicach to można wspominać i mówić o tym z uśmiechem na ustach. Wszędzie czysto, brak kiepów, śmieci, papierków i innych rzeczy o które notorycznie każdego dnia potykam się idąc przez ulice swojego Miasta. Inną sprawą jest to,że wręcz mile widziane jest postawienie pustej buteleczki czy puszki na ulicy, bo bezdomni ( lub nasze Polusy ) po oddaniu do automatu czy nielicznych skupów mają płacony fant.
  • 1080 / 126 / 3
"A wyroki za trawę są dla mnie rzeczą śmieszną".
  • 5299 / 106 / 0
U szkopów/hitlersynów/gebelsów palić można prawie wszędzie, pić już nie. Jak przyjeżdżają do PL to myślą, że tu średniowiecze u nas i wtedy dostają mandaty %-D Polecam, z własnego doświadczenia ruskich. Tam można naprawdę wiele :*)

Co sądzę na temat restrykcji palenia? No trawę... trawa powinna być w automatach :finger: nikotyna - tej kurwie dziwce prostytutce mówię WON

//zw szluga
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 48 / / 0
dekorator pisze:
spiewaq pisze:
W Niemczech kazdy pali i pije gdzie chce, i nikt nie robi z tego najmniejszego problemu.

Tylko ich ulice nie sa pełne petów i szkła. Oni płacą ludziom, którzy z uśmiechem na ustach to posprzątają.
Co do pierwszej części Twojej wypowiedzi mam pewne zastrzeżenia. Spędziłem troszkę czasu za naszą zachodnią granicą i nie jest prawdą ,że pali i pije się tam gdzie się chce. Nie wiem w jakich Landach bywałeś, ale moje doświadczenia wskazywały na to,że na palenie papierosa na ulicach,w parkach,skwerkach - generalnie w większości miejsc tzw. użyteczności publicznej jeszcze jakoś przymykają oko, tak o piciu alkoholu nie ma mowy. Trzy razy zdarzyło mi się iść z otwartym piwem jakąś boczną ulicą - w normalnym,trzeźwym stanie, po prostu letnia pogoda po pracy kusiła i dwa razy miałem nieprzyjemności.
Co do porządku na ulicach to można wspominać i mówić o tym z uśmiechem na ustach. Wszędzie czysto, brak kiepów, śmieci, papierków i innych rzeczy o które notorycznie każdego dnia potykam się idąc przez ulice swojego Miasta. Inną sprawą jest to,że wręcz mile widziane jest postawienie pustej buteleczki czy puszki na ulicy, bo bezdomni ( lub nasze Polusy ) po oddaniu do automatu czy nielicznych skupów mają płacony fant.
to nie wiem na jakim landzie Ty byleś, ale w berlinie paliliśmy gibony ( o tytoniu nie wspomne ) doslownie wszedzie: metro, pociag, dworzec. Na alexander platze darlismy koke w samym srodku na kolanach podsawiając nosa nad chodnik, gdzie leżało lustro i nikt nie zwracał na nas uwagi. O żadnych nieprzyjemnościach nie było mowy, a tylko można było i tak bywało, że można było się lepiej zakręcić wśród nigerów. Generalnie świetna sprawa.



na jakiś czas
poniższy teksty był efektem stanu potocznie zwanego chęcią wypowiedzi
  • 2878 / 21 / 0
Z tego, co jest mi wiadomo, to w Niemczech można sobie pić piwo w miejscach publicznych (parki, skwery, ulica) od szesnastego roku życia. Chyba, że coś się zmieniło od mojej ostatniej wizyty 5 lat temu %-D

A co do tematu: Aktualnie jest idealny stan prawny i rzeczywisty względem palenia tytoniu. Lokale są podzielone, na ulicy to nie problem, a w autobusie czy kinie nikt nie zapali.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 5299 / 106 / 0
Nie jestem gebelsologiem (gardzę ścierwem), w każdym razie mam rodzinę nieopodal granicy z tymi [cenzura] i widzę, że raczej mało kto pije otwarcie. Polacy wiadomo, ale lokalni aborygeni już nie. Może oni dalej na landy podzieleni albo im tak mentalnie zostało?
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
ODPOWIEDZ
Posty: 198 • Strona 17 z 20
Artykuły
Newsy
[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.