Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala
Ale od kiedy miałem okazje testować spray do nosa własnej roboty to już nie ma odwrotu. Polecanko
PS. Na rynku jest keta, która dziwnie pachnie/smakuje i nie da się jej skruszyć do pudru, zostają większe, mikroskopijne, ale wyczuwalne grudki (forma = grudki, małe i większe igiełki, brzydko wygląda w porównaniu do klasycznych sopelków) + klepie dziwnie w chuj. Nie polecam tego sortu nikomu, a widziałem, że niektórzy na ulicy to w detalu puszczają. Na ten moment odradzam ten szajs.
18 stycznia 2024wonszgrzybojad pisze: Roztwór ketaminy odparowany na talerzu w mikrofalówce pozostawił ketaminowy osad który po zdrapaniu kartą zamienił się w piekny puch.
Kiedyś spotkałem się z informacją że tak przygotowana keta jest milsza dla nosa niż kruszone kryształy.
Otóż potwierdzam. Milsza aplikacja i mniejsze wyniszczenie nocha na następny dzień. A zrobiłem z 0.8g...
Przypuszczam że chodzi o drobno sproszkowany materiał.byak czy siak polecam.
Rozumiem, ze mogę to spokojnie wjebac do mikrofali i odparować, tak?
Bo nie widzi mi się kłucie po dupsku
19 stycznia 2024Luleq13 pisze: ile czasu trzeba zrobić przerwy zeby dzialała jak przy pierwszych razach?
Ale najlepiej to jest sobie zrobić nockę tripowania i potem właśnie tydzień/dwa przerwy. Można tak lecieć latami.
19 stycznia 2024tosieniedzieje pisze:Posiadam obecnie Vetaketam, 20ml.18 stycznia 2024wonszgrzybojad pisze: Roztwór ketaminy odparowany na talerzu w mikrofalówce pozostawił ketaminowy osad który po zdrapaniu kartą zamienił się w piekny puch.
Kiedyś spotkałem się z informacją że tak przygotowana keta jest milsza dla nosa niż kruszone kryształy.
Otóż potwierdzam. Milsza aplikacja i mniejsze wyniszczenie nocha na następny dzień. A zrobiłem z 0.8g...
Przypuszczam że chodzi o drobno sproszkowany materiał.byak czy siak polecam.
Rozumiem, ze mogę to spokojnie wjebac do mikrofali i odparować, tak?
Bo nie widzi mi się kłucie po dupsku
Tak tylko na krótkie cykle żeby nie przegrzać.
co kilkanaście sekund przerwa.
Albo delikatnie na patelni ale łatwiej zadrapać z talerza.
Spróbowałbym takiej farmaceutycznej jakości.
Ktoś pisał o sorcie w kryształkach i kamieniach. Mi nie pasował wcale,
oddalem spowrotem to co dostałem.
A mianowicie jak to jest, ze jednym psychodeliki dają poczucie obcowania z bogiem, ekstatyczne doświadczenia i wizje, poczucie całkowitej jedności, a na niektórych ledwo co działają dając o wiele węższe spektrum działania i brak jakichkolwiek wizji. Uprzedzam, ze post na charakter empiryczny, a nie naukowy.
Autor tekstu znajduje się na ceremonii Ayshuaski w Peru. W pewnym momencie szaman bierze go na bok i mówi "masz w sobie gęsta i mroczna energię której nie jesteśmy w stanie zmiękczyć, dlatego nasze sposoby i rośliny nie mogą w zaden sposób na Ciebie zadziałać"
Ta gęsta i mroczna energię można interpretować jako wszystkie blokady emocjonalne, traumy, brak autentyczności i wiele wiele innych defektów, które kształtują nasz mózg w istotny sposób od najwcześniejszych lat
18 stycznia 2024WonszKryty pisze: Akurat się wypowiem, bo z doświadczenia swojego wiem, że będąc na pregabie (a szczególnie biorąc ją terapeutycznie/w ciągu) w trakcie zażywania ketaminy, jak się człowiek nie położy to może zapierdalać dalej jak gdyby nigdy nic. Humor gitoowa i jazda dalej. Dziwne, bo brzmi jak co najmniej mix ze stymulantem, ale tak miałem.
Za to jak człowiek postara się o rozlanie to można ujrzeć tak pojebane CEVy (a nawet utrwalić je sobie w bani na trzeźwo brr), że strach oczy zamykać. Szczególnie przed spaniem. No mi takie mixowanie dało utrzymujący się przez ok. tydzień lot setek szerszeni na jape. Kurwa, a chciałem tylko pójść spać. No i przez ten efekt się wjebałem w alko ponownie. Żeby zasnąć![]()
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Na mój rozumu to tak powinno być skoro problemy z zaśnięciem po ketaminie wiążą się z jej działaniem na noradrenalinę a tolerancja na amh wiąże się z mniejszą reaktywnością na noradrenalinę właśnie.
Ale może ktoś ma sprawdzone info lub jest pewien odpowiedzi?
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
18 stycznia 2024wonszgrzybojad pisze: Roztwór ketaminy odparowany na talerzu w mikrofalówce pozostawił ketaminowy osad który po zdrapaniu kartą zamienił się w piekny puch.
Kiedyś spotkałem się z informacją że tak przygotowana keta jest milsza dla nosa niż kruszone kryształy.
Otóż potwierdzam. Milsza aplikacja i mniejsze wyniszczenie nocha na następny dzień. A zrobiłem z 0.8g...
Przypuszczam że chodzi o drobno sproszkowany materiał.byak czy siak polecam.
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
