Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1635 • Strona 156 z 164
  • 510 / 110 / 0
no właśnie zupełnie nic, w sumie tylko ta senność przez dolewanie, bo ciągle nic...
Uwaga! Użytkownik farawayfromheaven nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 906 / 36 / 0
Mi się zawsze wydawało (albo i nie) ze w ciągu mam minę jak przyglup, zwisajace i lekko otwarte usta, inne niż zwykle oczy, z resztą robiłem w tym czasie trochę selfiaków i coś jest na rzeczy, wygladam jak przyglup :)
297 dni czystości (05.01)
  • 510 / 110 / 0
dziwna sprawa, ja w ogóle zacząłem pić w ciągu od groma napojów "light" i "zero", doszło do 2-4 litrów dziennie

od jakiegoś czasu właśnie temu chujowemu samopoczuciu zaczęła też towarzyszyć masa wyprysków na ciele, ja poważnie nie byłem w stanie nieraz ręki wyciągnąć po pilota, to już taka bezsilność, której nie idzie niczym pokonać, jakaś psychoza, jakbym brał udział w filmie i ktoś mi tabletek dorzuca, żeby mnie w psychiatryku trzymać. doszukiwałem się problemu w przemęczeniu, chujowym towarze, histaminie itp. w każdym razie złożyło się tak, że drugi dzień tego syfu nie piję i nagle jakbym się odblokował. wiem jak to brzmi, ale może coś w tym aspartamie faktycznie siedzi, tym bardziej że naprawdę straciłem jakikolwiek umiar w piciu tych napojów, ciekawe co będzie dalej, a ten GBL faktycznie robi robote jak powinien

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/ ... 41940.html

W linku jest lista skutków ubocznych, mogę powiedzieć, że miałem wszystkie, bo i rozmazany wzrok się trafił. I to nie w jakimś małym stopniu, to ścierwo zrobiło ze mnie chodzącego trupa. Idę wypić zdrowy rozpuszczalnik zamiast pieprzonych słodzików :old:

@nasienie

To nie glutaminian, miałem wszystkie te uboki aspartamu, ja kiedyś o tym czytałem i wydawało mi się to śmieszne, jakbyś mnie zobaczył to ja wyglądałem od dwóch tygodni jak wrak człowieka, ja nie miałem siły na zakupy iść, tylko zgrzewa coli i styk, wszystko chujowo smakowało, jakieś omamy, urojenia, zadyszki i taka senność, że mógłbym 24h spać i nadal byłem zmęczony. Już ludzie prosili mnie żebym poszedł do lekarza, że może to cukrzyca, albo gorzej. Miałem już wywaloną histaminę, glutaminian i nie miały nic wspólnego z tym co się działo teraz. To była jakaś katorga, jakby ktoś zabrał Ci zdolność czucia, myślenia i wszelkie siły fizyczne, nawet zębów nie byłem w stanie umyć, jedynie ubrać się, wysrać, pracować bo trzeba i leżeć, a potrafiłem się zawiesić patrząc w jedno miejsce na kilkanaście minut, bo tak jest dobrze i tak ciężko oczami ruszyć 8-( Od 30h nie piję coli i wszystko przeszło, walę giebla, słucham sobie jak to możemy być tylko przyjaciółmi, Jana Blomqvista i się cieszę, że mam doła, bo w końcu wróciły mi jakieś uczucia do głowy. Poważnie, nigdy bym nie pomyślał, że głupi słodzik może wyrządzić takie szkody w organiźmie, bo to ewidentnie wina tego gówna, poza tym nic się nie zmieniło w mojej diecie itp.
Ostatnio zmieniony 25 maja 2017 przez farawayfromheaven, łącznie zmieniany 4 razy.
Uwaga! Użytkownik farawayfromheaven nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 748 / 39 / 0
A brałeś pod uwagę glutaminian? U mnie kiedyś on powodował podobny stan rzeczy.
Zauważyłem też znaczną poprawę po zadbaniu o jelita. Wrzucam sobie raz na parę dni len mielony+Colon C+babka jajowata+młody jęczmień. Fajnie reguluje pracę jelit i wagę
  • 257 / 5 / 0
[mention]farawayfromheaven[/mention]
[mention]nasienie14[/mention]

Ale glutaminian jest zbijany przy każdym polaniu G i poziom neuroprzekaznikow się wyrównuje.

Farawayfromheaven przestań pić te gówna, zacznij się dobrze odżywiać. Ja przy g pije ok 4 litrów soków dziennie, soków 100 procent - pomarańczowy, grejpfrut, pomidorowy.
Suplementuj się witaminami, magnezem, potasem.

Ja w ciągu mam tyle energii ze śpię po 3h na dobę, nieustannie coś robię i nie czuje się zmęczony.
Nie mam żadnych objawów o których piszesz a obecnie ciąg trwa miesiąc, dawka 1,5 ml co 70 min.
Uwaga! Użytkownik Grippin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 510 / 110 / 0
no ja ciąg praktycznie lekko ponad rok, parę przerw na baklo. i też zawsze siła, humor i cała reszta. dlatego nie wiedziałem co się dzieje.

stary, od 4 dni nie piję żadnych napojów "light" i znowu czuję się mega dobrze, zamuła odpuściła z dnia na dzień. ja naprawdę czułem jak organizm zalewa jakaś chemia i byłem święcie przekonany, że to wina sortu. wyłączyło mi to kompletnie myślenie, byłem snującym się trupem. na ręku pojawiło się około 20 wielkich czerwonych pryszczy i z dnia na dzień było ich coraz więcej, cała skóra jakby wyrzucała jakieś toksyny, okropne uczucie. a takich "filmów" nigdy nie przeżyłem, już nie szło ogarnąć co jest prawdą, a co nie. w życiu już tego ścierwa nie tknę.

nwm, to powinno być bardziej opisywane, niby głupi słodzik, przecież ludzie walą tego tony, ciągi na speedzie nie wyrządziły mi w 1/10 takiej krzywdy, to było uczucie jakby podano mi jakieś silne psychotropy, 20h na dobę leżenia i ślinienia się, zero myślenia, gubienie kluczyków, portfela, coś okropnego. może jestem jakoś bardziej wrażliwy na tą chemię, jestem przekonany na 100% że to wina aspartamu, nic poza tym nie zmieniłem, a odżyłem, bo już byłem pewien, że jest ze mną coś poważnego. Ja bym nigdy nie pomyślał, że walenie ponad rok rozpuszczalnika chemicznego będzie 1000000x zdrowsze niż wypicie 150l coli light.
Uwaga! Użytkownik farawayfromheaven nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 906 / 36 / 0
Ja walę litrami aspartam przez lata i nic mi nie jest, miałem tygodnie przerwy gdzie nie piłem tych napojów i nie odczułem różnicy. Na pewno lepiej się czuję niż jak piłem cukrową colę, gdzie przy niej snułem się po domu ciągle ziewając. Nie wiem jak z tą spiskową rakotwórczością, najwyżej legnę za kilkadziesiąt lat na raka, trudno. Anyway, wygląda mi to na reakcję osobniczą mimo wszystko. Owszem, aspartam z pewnością nie ma wspólnego nic ze zdrowiem, ale żeby takie efekty wprowadzał nie słyszałem od nikogo kto pije takie napoje.
297 dni czystości (05.01)
  • 257 / 5 / 0
@arawayfromheaven
Ja bym to naglosnil
Mało tego że trujących to obrzydliwe w smaku.
Uwaga! Użytkownik Grippin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 510 / 110 / 0
mija tydzień od ostatniego spożycia tego ścierwa, zmiana o 180 stopni, GBL kopie aż milutko, wypryski na ciele znikają. nie ma opcji, że była to wina czegoś innego, bo poza tym nic w swoim życiu nie zmieniłem, może jestem jakoś bardziej na tą chemię podatny, nie wiem, w każdym razie przez 2-3 tygodnie byłem wrakiem człowieka i nie wiedziałem co się dzieje, jak już nie jesteś w stanie ręki podnieść, a praca polega na jeżdżeniu autem po paręnaście h na dobę to naprawdę nie jest za ciekawie. cieszę się, że to przeszło, prędzej zdechnę na pustyni z wycieńczenia niż wezmę łyka czegokolwiek typu 'light'. za oceanem starałbym się o 5mln dolców, tutaj mogę zostać co najwyżej wyśmiany na forach, albo nagrać filmik na YT, który obejrzy 15 osób.
Uwaga! Użytkownik farawayfromheaven nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3363 / 360 / 0
>pij rozpuszczalnik, nie przerabiajac go nawet na GHB
>narzekaj na zle samopoczucie i rozjebanie hormonalne
>zgon wine na napoje light/zero

Zelazna logika, ziomus. Kiedys tez sie oklamywalem ze giebel nie jest przyczyna moich dolegliwosci, i pilem dalej.
ODPOWIEDZ
Posty: 1635 • Strona 156 z 164
Artykuły
Newsy
[img]
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem

Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.

[img]
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu

W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.

[img]
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce

Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.