w sumie innymi słowy o to chodziło mi w tej zakamuflowanej opisowo psychologii, a też uzupełnię inaczej że u osoby nie mającej styczności ze sferą jarania marihuany, czasami zwykłe słowa będzie dobrze, czy wiem o co chodzi, nie łam się były by najlepsze i najskuteczniejsze na świecie wraz ze swoją prostotą, a u stereotypowego jaracza ze stereotypowymi ubokami całe proste życie jest opisane po chińsku niezrozumiale, i trudne do uskutecznienia z jakąś złośliwą blokadą, że tu posłużę się metaforą że mam napis przed sobą JESTEM BOGIEM , a nie mogę w niego uwierzyć. tzn taki opis z punktu widzenia osoby trzeciej zaprezentowałem.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
30 maja 2023pomasujplecki pisze: Żeby palić codziennie to trzeba być hippisem ale ja myślę że raczej wtedy jest mocna tolerka i THC traci magie, mózg szybko wyplaszcza działanie zostawiając wrażenie łatwej normalności z coraz większymi utratami sprawnościowymi w mózgu.
Ale czy to sprawa odwracalna, w sumie tak![]()
Chyba że domowa hodowla albo hippis mode.
Tez uważam że najlepiej palić kilka razy w roku ale jak się ma wyjebany czas i wolną głowę np urlop to często kusi szybko spalić temat.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Czasami nawet wchodził tak psychodeliczny odbiór muzy jak po tryptaminie.
Jakby pewnie dźwięki wręcz poruszały czule struny w głowie a ciało było zrelaksowane .
Pamiętam jak pierwszy raz paliłem jakoś 2016. Zanim spróbowałem ketonów i zacząłem mocować wszystko ze wszystkim i próbować jakieś gratisy od trucicieli to nawet miałem Cevy tak jak animacje,.obrazki przy zamkniętych oczach .
Co nie zmienia faktu, że nawet wtedy , ta używka palona w domu strasznie mnie warzywila.
Wśród ludzi znowu betonila na kontakty .
A zapaliłem może z 10 razy od 2016 w tym że dwa razy te hemp shoty i to mi chyba najbardziej podeszło
Tj edibles .
Mają tam różne terpeny by popróbować jak dana odmiana działa . Wątpię żeby walili z tym e huia .
Jak piłem gelato to była faza mocno pobudzająca na rozkminy a po critical Jacku znowu na początku rozkmina mocna a potem ta komponenta wchodziła sedacyjna.
Teraz chce wypróbować skittlez .
To podobno będzie mocna indica.
Ale to z 2tyg przerwy conajmniej .
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Więc wcale nie trzeba się starać, to się zazwyczaj dzieje niezauważalnie, dlatego lepiej trzymać cały czas garde jak @omertse. Ta roślina jest dosyć podstępna, zaburza świadome i logiczne myślenie, a jak już się nauczysz ignorować głos rozsądku, to potem przychodzi to naturalnie.
Nie polecam tego systemu tydzień kopcenia/x tyg przerwy. Z perspektywy czasu to nie polecam w ogóle palić dwa dni pod rząd. Wiadomo: jak człowiek ogarnięty to nie będzie to dla niego problem, ale kto w młodym wieku tak naprawdę zna siebie (a wtedy zazwyczaj zaczyna się palondo).
The body or a conscious mind'
30 maja 2023przeCZOLG pisze:Sorka jeżeli odkopuje posta za późno. Expertem nie jestem ale bardziej zgodzę się z tą tezą niźli jakieś kity, że to ultra zioło 99% THC. Znajomy wrócił z Londynu przywiózł gram zioła od jakiś czarnuchow z Camden no kurwa identiko super cali weed tylko tak intensywnie jebalo jakaś chemia jak cytrynowy domestos. Pragnę nadmienić, ze jaralem dawno dawno temu w chuj syntetycznych kana i to takie mixy, ze wam sie w palach nie mieści i bez kitu w pewnym momencie jak to zajaralem z wiadra to sie poczułem przez chwile jakby miała nadciągać kara, oczy czerwone jak ebola, zero chęci do zycia tylko leżysz na kanapie jak gunwo i to maja byc medyczne efekty marihuany? A idź pan w chuj z takimi medykaliami.19 maja 2023RafalKoral pisze: Raczej przereklamowane i nafaszerowane sztucznymi nawozami do szybkiego wzrostu roślin. Tym tylko różni się od zioła aptecznego które jest w standardzie medycznym więc wolne od szkodliwych pestycydów i innej chemii. Sama nazwa jednej z odmian już mówi wszystko LA Confidential, legendarne kalifornijskie geny.
Baaa ja tu powoli widze spisek szyty grubszymi nićmi niż, ta epidemia opio w USA. Bo praktycznie cała opinia publiczna jest zachwycona jaki to zachód postępowy i legalizuje zielsko. Pewnie stwierdzicie, ze oszalałem (jestem tylko trochę porobiony to akurat mało istotne) ale zapytałem sie tego śmiesznego czataGPT:
- Have synthetic cannabinoids have ever been found in medical marihuana in USA?
- Synthetic cannabinoids have been found in some cases of medical marijuana in the United States, although it is important to note that these incidents are relatively rare.
A reszte dopowiedzcie sobie sami bo nie chce pierdolic głupot tylko znajdę najpierw bardziej wiarygodne źródła
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.

