Jak już pisałem jestem realistą i szczerze zostałbym odrzucony pewnie już na starcie. Co innego gdybym miał teraz prawko i trochę cashu.
Kiedyś kupiłem jej czekoladki na dzień kobiet i zawsze sprzedawała 3 antki czy thio bez problemu, aż mi kurwa nie przyszło do głowy, żeby zrealizować tam normalne recepty na hurtową ilość benzo i iMAO :wall:
Co do podrywania, to raczej ciężko będzie z farmaceutką po tym jak przed chwilą kupiło się tyle Antidolu jakby bolał co drugi ząb, albo Acatar, nadmanganian + strzykawki i igły do kompletu
bigboy8830 pisze: Co innego gdybym miał teraz prawko i trochę cashu.
całe szczęście, że ja farmaceutek nie muszę podrywać, a z farmaceutami i tak nie mam styczności, gdyż w aptekach mnie NIE MA :)
Ja wlasnie ekstrahuję 600 teczkę i fakt faktem, od pewnego czasu seks ustąpił miejsca opiatom w hierarchi przyjemności (kurwa nawet żibon już tak nie cieszy ;/)
Buch z bonga za to aby wasze organizmy były odporne na różnorakie eksperymenty i czasami ekstremalne style życia
bigboy8830 pisze:Mya ty dziwna jesteś nic nie musisz.
poza tym to z tą laską, klęczeniem i kodą - naprawdę koda daje Ci większą przyjemność niż orgazm and all that stuff? :cheesy: KODEINA?!
a samochód prowadzić okazję miałam, i to nie raz, a jak dobrze pójdzie to w przyszłym miesiącu będę to mogła robić w 100% legalnie. także bez takich, bo rozmawiasz z kierowcą, który potrafi prowadzić po baclofenie, hehe.
Nie to, co baclofen, to jest moim zdaniem apteczne ekstazy ;p
Mya pisze: całe szczęście, że ja farmaceutek nie muszę podrywać, a z farmaceutami i tak nie mam styczności, gdyż w aptekach mnie NIE MA :)
Kodeina daje kozacki czilaut, do tego nutka romantyzmu, a i pod wplywem tego tez przeciez mozna oddac sie bardziej wyrafinowanym formom inerakcji z blizsza osoba, nie prawdaz?
A dnem dna jest wyjebanie ostatniego hajsu na kodeine w ramach swietowania egzaminu, ale co tam raz sie zyje - a jutro poprosze o sniadanko do lozka... :diabolic:
Dla mnie dno dna, to jest poswiecic zycie narkotykom, albo innym pierdolom(kariera, kasa, jedzenie kaszy, czy chocby mycie rak), kiedy mozna czynic wszechswiat lepszym miejscem do zycia, poprzez na przyklad szerzenie milosci, muzyki i ekstazy w krysztale ;)
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
