Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2073 • Strona 145 z 208
  • 1 / 1 / 0
Biorę od prawie roku -codziennie.
Miałam może kilka dni przerwy - chciałam z tego wyjśc - ale nie dałm rady.
Ból, ból kości, nie miałam wtedy nawet siły wstać z łóżka - nie miałam siły oddychać a nawet żyć.
Chodziłam na terapie do MONARU - niestety - poległam.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ...myślałam że mam bliskie osoby, kiedy powiedziałam o moim problemie 3 osobą i prosząc o pomoc, zostałam po prostu skreślona.
Chamsko,perfidnie, skreślona, oceniona z góry na dół - dając i naszywkę - ćpun, człowiek bez przyszłości, chodzące zero.
Taka sytuacja, jeszcze bardziej mnie zdołowała.
Mam 30 lat...i dopiero mając 29 zaczęłam brać - praca i praca -ona mne najbardziej zmusiałado tego. Chcesz zarobić? Musisz zapierdalać.

Może ktoś ma podobnie?
Ktoś jak ja..nie ma nikogo z kim mógłby o tym pogadać?
  • 623 / 22 / 0
Nie użalaj sie nad sobą bo wtedy jeszcze bardziej sie pogrążysz.Niektórszy nie mają wsparcia bliskich.Pokaż im, że sama dasz rade.Zapisz sie na terapie.Denerwuje mnie takie szufladkowanie bo przez takie rzeczy ludziw popełniają samobójstwa a później sie dziwią bliscy dlaczego.Troche Ci współczuje, ale ze względu na rodziców.
IF YOU KILL YOUSELF
Spoiler:
:diabolic:
:yay:
  • 1 / / 0
Ćpanie codziennie od roku? Już nawet nie chcę myśleć jak bardzo wypłukane masz witaminy... Dziewczyno narkotyki to tylko dodatek do życia, a nie życie... Ja ćpam od 2 lat, ale robię to z głową. Walenie ciągów jest po prostu bez sensu, nie dość ze wykańczasz swój organizm to jeszcze popadasz w uzależnienie. Jak zajebiesz jednego dnia i zarwiesz jedną nocke, to jeszcze jest nic ;) Ale według mnie nie powinno się walić więcej niż 2 nocki bo to po prostu marnowanie tematu. Jak jesteś niewyspana i niedożywiona to feta praktycznie w ogóle nie klepie! Jedyne co daje to podrażnione gardło, kaszel z odrywającą się flegmą i pierdolone uzależnienie. Co z tego, że zajebiesz szczura z nadzieją, że zrobi ci się lepiej - może i tak ale to jest tylko na chwilę. Bardziej działą wtedy głowa, wydaje ci się ze jesteś naćpana a tak naprawdę z każdym sczurem jesteś coraz bardziej zamulona... To jest znak, że trzeba w końcu powiedzieć sobie stop, bo organizm już nie daje sobie rady. Według mnie nie ma sensu się meczyć ze ścierwem przez pare dni ;) Lepiej zajebać nocke, a na zwała, zjeść jakiś jogurcik, lub zupkę, aby poczuć cokolwiek na żołądku. Wpierdolić wszystkie możliwe witaminki jakie masz na chacie i pić dużo wody ^^ Najważniejsze to nic już nie ćpać w ten dzień. Pomęczyć się, aby nie usnąć do wieczorka a później pójście spać nie będzie stanowiło problemu, a wręcz samą przyjemność :) Moja droga, jeśli nie umiesz ćpać z głową to nie ćpaj w ogóle - taka dobra rada, bo w końcu się wykończysz lub nabawisz się schizofenii ;) Pamiętaj, że uzależnienie siedzi tylko w twojej głowie! Zamiast kupować ścierwo, kupuj sobie ziółko :) Uwierz, że będziesz czuła sie 100 razy lepiej i nie będziesz mieć żadnego zwała ^^ Natomiast jeśli sama nie radzisz sobie z odstawieniem to polecam roczną terapię na odwyku. Tam są osoby w takiej samej sytuacji jak ty a nawet gorszej.. Będziesz mieć wsparcie! Trzymam kciuki, nie daj się wykończyć, bo życie jest jedno i jest piękne również na trzeźwo! Pozdrawiam i życzę powodzenia i ogromnej wiary w siebie ^^
  • 5358 / 978 / 0
Przegielas z cpaniem. Masz maly staz, jeszcze jestes w stanie sie nauczyc cpac rozsadnie tak zeby bardziej pomagalo niz szkodzilo.
Co do bliskich,nie licz na nich. Licz na siebie. Pokaz sobie ze dasz rade. Bliscy to zobacza i wtedy to dy zdecydujesz czy dac im szanse skoro tak perfidnie Cie skreslili. Niech glowa sie odecpa i wtedy bez emocji, trzezwiej bedziesz w stanie ocenic cala sytuacje.
Pozdrowka i 3maj sie cieplo. Pisz jak cos, tutaj sporo osob Cie wysluchai pomoze bo jedziemy na jednym wozku.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 1 / / 0
04 stycznia 2018sugo pisze:
Jutro dla mnie wielki dzień. Od mniej więcej pół roku mój weekend wygląda tak samo - w piątek zaczynam i cały czas dorzucam aż do soboty wieczór, w niedzielę zdycham a w poniedziałek ledwo jestem w stanie iść do pracy. Na początku brałem tylko raz w piątek a w niedzielę było już ok, ale z czasem człowiek chce więcej, bardziej, mocniej. Czuję, że to pół roku to jakby okres w życiu, który został całkowicie stracony i minął nie wiadomo nawet kiedy. Moim noworocznym postanowieniem jest ćpanie maksymalnie raz na 2 miesiące, a jeżeli się uda to nie ćpanie w ogóle. Mam nadzieję, że uda mi się wytrzymać, tym bardziej, że pojawiły się problemy z sercem - na chwilę jakby się zatrzymuje a potem bije szybciej tak jakby chciało nadgonić czas, w którym stało. Podejrzewam arytmię, mam nadzieję, że wszystko się unormuje jak odstawię.
Mam dokładnie taką samą sytuację, z tym że ja jeszcze wcześniej brałam amfetaminę w półrocznym ciągu dopóki sama nie padałam na ryj ze zmęczenia. Jak już mnie odcinało, to spałam dwa/trzy dni i od nowa zaczynała się jazda. Przez to pół roku najdłuższa przerwa między lataniem na fazie to może trzy/cztery dni.
Tobie życzę powodzenia w postanowieniu - moje brzmiało podobnie, ale niestety nałóg ciągle ze mną wygrywa. Chociaż teraz i tak jest lepiej - biorę tylko w weekendy. Ehh, mam nadzieję, że chociaż Tobie się udało i życzę powodzenia w walce z tym kurewskim nałogiem
  • 2 / / 0
23 kwietnia 2018KrolowaCiemnosci pisze:
Biorę od prawie roku -codziennie.
Miałam może kilka dni przerwy - chciałam z tego wyjśc - ale nie dałm rady.
Ból, ból kości, nie miałam wtedy nawet siły wstać z łóżka - nie miałam siły oddychać a nawet żyć.
Chodziłam na terapie do MONARU - niestety - poległam.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ...myślałam że mam bliskie osoby, kiedy powiedziałam o moim problemie 3 osobą i prosząc o pomoc, zostałam po prostu skreślona.
Chamsko,perfidnie, skreślona, oceniona z góry na dół - dając i naszywkę - ćpun, człowiek bez przyszłości, chodzące zero.
Taka sytuacja, jeszcze bardziej mnie zdołowała.
Mam 30 lat...i dopiero mając 29 zaczęłam brać - praca i praca -ona mne najbardziej zmusiałado tego. Chcesz zarobić? Musisz zapierdalać.

Może ktoś ma podobnie?
Ktoś jak ja..nie ma nikogo z kim mógłby o tym pogadać?

Jakby czytała o sobie, z tym , że ja siedzę w tym 3 lata, z czego pierwsze dwa codziennie, sporadycznie kilkudniowe przerwy przez brak dostępu. W tym czasie nie byłam w stanie wstać z łóżka i budziłam się tylko na jedzenie. Mam 25 lat, dziwię się, że jeszcze żyje :nuts: :nuts: :nuts:
  • 33 / 7 / 0
Zakochałam się w Amce na początku 2017 roku, wkraczałam w swoją dorosłość, a ona wiecie co? Była ze mną zawsze. Na wszystkich imprezach, na wszystkich urodzinach, wyjazdach i mojej osiemnastce. Była ze mną przez rok, może nie cały. Niestety, ale pomogła mi schudnąć aż za dobrze. Z 53 kilogramów zeszłam do 31 i zemdlałam w szkole, niestety. Zrobili mi badania, wykryli Amkę i zawieźli na odwyk, któremu w sumie się poddałam.
Wytrzymałam bez Białej Królowej pół roku. Pół roku, cholera, kiedy naprawdę kilak razy fajnie było mieć ja przy sobie. A potem? A potem znowu się pojawiła. I jest ze mną co dziennie, czeka na półeczce. Muszę odespać ciąg ale jak tylko wstanę od razu posypiemy aby była ze mną ciągle, tak jak ja ciągle jestem pod jej wpływem.
Wiem, że jestem uzależniona. Wiem, że nie umiem już bez niej żyć, wiem, że 6 dób potrafimy przebawić się razem, na jedną się rozstać, abym od nowa zregenerowała witaminy i jedzenie, odespała, i żebyśmy znowu mogły być same. Próbowałam przestać ją kochać. Naprawdę próbowałam. Ale nie umiem, to jedyna odwzajemniona miłość, którą miałam. Bycie narkomanem wcale nie jest takie złe, kiedy ma się przy sobie tak cudowną przyjaciółkę.
Rzucić narkotyki? Okay. Ale co potem?
  • 512 / 71 / 0
@KrolowaCiemnosci - rok to jeszcze nie jest tragedia, ja sam byłem w podobnej sytuacji pół roku temu - po dwóch latach ciągu na fecie i okazyjnie RC. Również odwrócili się od mnie wszyscy znajomi, rodzina, straciłem wszystko co miałem (cały majątek, szacunek w mieście, blablabla). Poszedłem na terapię, co prawda tylko dwa miesiące, jednak ją ukończyłem. Po miesiącu w ośrodku zacząłem patrzeć na to z innej perspektywy, że jest dla mnie szansa, że tak naprawdę to najlepszy moment, żeby odbić się od dna. Pamiętaj zawsze, że żyjesz dla siebie, nie dla innych. Rób wszystko, żeby dążyć do szczęścia. Jeśli nie masz czasu na leczenie, to pójdź na 2tyg na detoks - przemyślisz wszystko trzeźwiejszym niż dotychczas okiem, być może zmienisz zdanie co do ośrodka. feta jest straszną kurwą, bo sprawia pozory, a w rzeczywistości "giniesz w oczach" i w swojej głowie, która naspidowana pracuje na 200%. Potrzebujesz się wygadać... w Twoim mieście na pewno są grupy NA - to jest bardzo pomocne, gdy możesz wygadać się na forum wśród ludzi, którzy znają ten temat od podszewki. Usłyszeć miłe słowo, poradę, a nie moralizowanie i ocenianie. Trzymam kciuki za Ciebie, bądź silna i pokaż frycie, że wcale nie jest z niej taka mocna zawodniczka na jaką wygląda!

I nie próbuj na sobie metody "trzeba osiągnąć swoje osobiste dno, żeby otworzyć oczy". Chyba, że jesteś na tym etapie, to teraz w Twoich rękach, żeby z tego dna się podnieść.
  • 155 / 37 / 0
Problrem tkwi w tym,że każdy ciąg można odespa, nadrobić wage i człowiek prawie jak nowy, jeśli wstajesz wyspany//a wracasz do życia/pracy i sam wybierasz, Amfetmina nie zmusza. Bedac w ciagu czujesz sie scierwem, na maksa w to wjebanym, no ale po paru nocach bez snu i jak to bywa w moim przypadku bez jedzenia, zeby isc do pracy albo mając inne obowiazki wymagajace skupienia i funkcjonowania jako tako1 wśrod ludzi poprostu nie wyobrazam sobie zrobic tego bez Amf, Osobiscie przez ostatnie 3 lata pamieetam moze 10 momentow w ktorych swiadomie i bedac swiadomym kladlem sie spac. Poprostu padam na pysk jak by nagle brakło prąu i budze sie a raczej ktos mnie budzi jak trzeba wstac do pracy, Jesli wstne w miare wypaczety nigdy nie potrzebowalem znow cpac (co nie oznaczza,ze nie chcialem) by pracowac itp mało tego ciesze sie kazda chwilą bedac bez Amf, a raczej kazda chwilą która przez brak tematu/mozliwosci - czyni mnie trzezwym/ Wypoczęci zregenerowani nie musimy - a chcemy.

/btw. W moim przypadku posiadanie wiekszej ilosci Amf sprawia,ez czuje sie bezpiecznie i totalnie nie ciągnie mnie do cpania- swiadomosc, ze mam i jak bede chciał to zajebie w kazdej chwili napawa mnie dziwnym przyjemnym stanem.Panika sie pojjjjjwia gdy widac jak kazda kreska pomniejsza worek/ Takze zawsze staram sie miec 2-3g na zaś, korzystam z nich tylko wtedy gdy umowie sie na kolejne zakupy.Inaczej ide spac i wracam do cpania po wiekszych zakupach/ Takze 5g ti jest totalne minimum by zazczac, w innym przypadku nawet przez mysl mi nie przechodzi c[amoe a cp dp[oerp falt ze
musze.
Uwaga! Użytkownik Amffaa jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 137 / 8 / 0
Ta świadomość, że masz zapasik, dająca poczucie bezpieczeństwa to klasyka jeśli chodzi o uzależnienie. Sam tak mam z baką, kiedyś z pewnymi ketonami (których już nie tykam, ani żadnych RC).
Fetkę kiedyś waliłem w miesięcznym ciągu z drobnymi przerwami, ale się nie uzależniłem, widocznie nie do końca drag w moim typie.
Uwaga! Użytkownik haze_warrior jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 2073 • Strona 145 z 208
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

Newsy
[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni

Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.