Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Miałam może kilka dni przerwy - chciałam z tego wyjśc - ale nie dałm rady.
Ból, ból kości, nie miałam wtedy nawet siły wstać z łóżka - nie miałam siły oddychać a nawet żyć.
Chodziłam na terapie do MONARU - niestety - poległam.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ...myślałam że mam bliskie osoby, kiedy powiedziałam o moim problemie 3 osobą i prosząc o pomoc, zostałam po prostu skreślona.
Chamsko,perfidnie, skreślona, oceniona z góry na dół - dając i naszywkę - ćpun, człowiek bez przyszłości, chodzące zero.
Taka sytuacja, jeszcze bardziej mnie zdołowała.
Mam 30 lat...i dopiero mając 29 zaczęłam brać - praca i praca -ona mne najbardziej zmusiałado tego. Chcesz zarobić? Musisz zapierdalać.
Może ktoś ma podobnie?
Ktoś jak ja..nie ma nikogo z kim mógłby o tym pogadać?
:yay:
Co do bliskich,nie licz na nich. Licz na siebie. Pokaz sobie ze dasz rade. Bliscy to zobacza i wtedy to dy zdecydujesz czy dac im szanse skoro tak perfidnie Cie skreslili. Niech glowa sie odecpa i wtedy bez emocji, trzezwiej bedziesz w stanie ocenic cala sytuacje.
Pozdrowka i 3maj sie cieplo. Pisz jak cos, tutaj sporo osob Cie wysluchai pomoze bo jedziemy na jednym wozku.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
04 stycznia 2018sugo pisze: Jutro dla mnie wielki dzień. Od mniej więcej pół roku mój weekend wygląda tak samo - w piątek zaczynam i cały czas dorzucam aż do soboty wieczór, w niedzielę zdycham a w poniedziałek ledwo jestem w stanie iść do pracy. Na początku brałem tylko raz w piątek a w niedzielę było już ok, ale z czasem człowiek chce więcej, bardziej, mocniej. Czuję, że to pół roku to jakby okres w życiu, który został całkowicie stracony i minął nie wiadomo nawet kiedy. Moim noworocznym postanowieniem jest ćpanie maksymalnie raz na 2 miesiące, a jeżeli się uda to nie ćpanie w ogóle. Mam nadzieję, że uda mi się wytrzymać, tym bardziej, że pojawiły się problemy z sercem - na chwilę jakby się zatrzymuje a potem bije szybciej tak jakby chciało nadgonić czas, w którym stało. Podejrzewam arytmię, mam nadzieję, że wszystko się unormuje jak odstawię.
Tobie życzę powodzenia w postanowieniu - moje brzmiało podobnie, ale niestety nałóg ciągle ze mną wygrywa. Chociaż teraz i tak jest lepiej - biorę tylko w weekendy. Ehh, mam nadzieję, że chociaż Tobie się udało i życzę powodzenia w walce z tym kurewskim nałogiem
23 kwietnia 2018KrolowaCiemnosci pisze: Biorę od prawie roku -codziennie.
Miałam może kilka dni przerwy - chciałam z tego wyjśc - ale nie dałm rady.
Ból, ból kości, nie miałam wtedy nawet siły wstać z łóżka - nie miałam siły oddychać a nawet żyć.
Chodziłam na terapie do MONARU - niestety - poległam.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ...myślałam że mam bliskie osoby, kiedy powiedziałam o moim problemie 3 osobą i prosząc o pomoc, zostałam po prostu skreślona.
Chamsko,perfidnie, skreślona, oceniona z góry na dół - dając i naszywkę - ćpun, człowiek bez przyszłości, chodzące zero.
Taka sytuacja, jeszcze bardziej mnie zdołowała.
Mam 30 lat...i dopiero mając 29 zaczęłam brać - praca i praca -ona mne najbardziej zmusiałado tego. Chcesz zarobić? Musisz zapierdalać.
Może ktoś ma podobnie?
Ktoś jak ja..nie ma nikogo z kim mógłby o tym pogadać?
Jakby czytała o sobie, z tym , że ja siedzę w tym 3 lata, z czego pierwsze dwa codziennie, sporadycznie kilkudniowe przerwy przez brak dostępu. W tym czasie nie byłam w stanie wstać z łóżka i budziłam się tylko na jedzenie. Mam 25 lat, dziwię się, że jeszcze żyje :nuts: :nuts: :nuts:
Wytrzymałam bez Białej Królowej pół roku. Pół roku, cholera, kiedy naprawdę kilak razy fajnie było mieć ja przy sobie. A potem? A potem znowu się pojawiła. I jest ze mną co dziennie, czeka na półeczce. Muszę odespać ciąg ale jak tylko wstanę od razu posypiemy aby była ze mną ciągle, tak jak ja ciągle jestem pod jej wpływem.
Wiem, że jestem uzależniona. Wiem, że nie umiem już bez niej żyć, wiem, że 6 dób potrafimy przebawić się razem, na jedną się rozstać, abym od nowa zregenerowała witaminy i jedzenie, odespała, i żebyśmy znowu mogły być same. Próbowałam przestać ją kochać. Naprawdę próbowałam. Ale nie umiem, to jedyna odwzajemniona miłość, którą miałam. Bycie narkomanem wcale nie jest takie złe, kiedy ma się przy sobie tak cudowną przyjaciółkę.
I nie próbuj na sobie metody "trzeba osiągnąć swoje osobiste dno, żeby otworzyć oczy". Chyba, że jesteś na tym etapie, to teraz w Twoich rękach, żeby z tego dna się podnieść.
/btw. W moim przypadku posiadanie wiekszej ilosci Amf sprawia,ez czuje sie bezpiecznie i totalnie nie ciągnie mnie do cpania- swiadomosc, ze mam i jak bede chciał to zajebie w kazdej chwili napawa mnie dziwnym przyjemnym stanem.Panika sie pojjjjjwia gdy widac jak kazda kreska pomniejsza worek/ Takze zawsze staram sie miec 2-3g na zaś, korzystam z nich tylko wtedy gdy umowie sie na kolejne zakupy.Inaczej ide spac i wracam do cpania po wiekszych zakupach/ Takze 5g ti jest totalne minimum by zazczac, w innym przypadku nawet przez mysl mi nie przechodzi c[amoe a cp dp[oerp falt ze
musze.
Fetkę kiedyś waliłem w miesięcznym ciągu z drobnymi przerwami, ale się nie uzależniłem, widocznie nie do końca drag w moim typie.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni
Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
