Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 231 • Strona 15 z 24
  • 1472 / 197 / 0
Zdecydowanie alkohol wchodzi na serce mocno, to jedna z głównych cech charakterystycznych. Faktycznie przy GBL/GHB nie ma nawet w 1/2 takiego działania na serce.
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 1934 / 108 / 0
dokladnie to troche smieszne bo kazdy narzeka , noo moze kazdy na ten efekt "po" czyli glutaminian UP, ale nikt nie zwrocil uwagi na dzialanie alko i jak zachowuje sie serce podczas samego dzialania :) pewnie z tego samego wzgledu co ja czyli - alko to cos normalnego, powszedniego wiec sie uwagi nie zwraca na dzialanie na organizm, ale jak sie stosuje GBL/GHB to kazdy szmer sie wylapie, wszystko przypisuje sie do skutkow ubocznych, jak to kiedys pisalem nawet wpadniecie pod samochod bedzie bezposrednim dzialanie GHB/GBL :) PSYCHOLOGIA !!!!

wydaje sie ze alkohol bardziej uspokaja BLAD !!!!

bardziej uspokaja GHB , PSYCHICZNIE JAK I FIZYCZNIE !!!!

alkohol mocno wchodzi na serotonine wiec rozleniwiaaaaaaa , mozna to odczowac jako uspokojenie, ale nie jest to tak do konca , do tego mocno podbija noradrenaline i dopamine , mamy wtedy wchodzenie na serce i niezbyt regenerujacy alkoholowy sen....

przyklad ?

na alko serce bije mi srednio 96 razy na minute ( po 2-4 piwach 2-4godziny) i to podczas samego dzialania etanolu!!!!

na calym dniu (8-12godzin) GBL bije mi do 90 razy na minute (po zakonczeniu dzialania rekreacyjnego) !!!

na calym dniu GHB (8-12 godzin) serce bije mi od 60 do 80 razy na minute ( PO zakonczeniu działania), GDZIE !!! gdy jest 80 razy na minute to juz sie niepokoje !!!!

no tak ale opisuje jak mi bije serce podczas dzialania alkoholu, a w przypadku GHB i GBL opisuje jak mi serce bije po dzialaniu.... czemu ? poniewaz podczas dzialania GBL/GHB serce mi znacznie zwalnia i rzadko kiedy przekracza 55 razy na minute, a przewaznie zamyka sie to w 50 !!!!!!!!!!

teraz widzicie roznice ?!!!!!

a glowna roznica jest psychologiczna, do alko czlowiek jest przyzwyczajony, GBL/GHB to nowosc, co by sie nie dzialo przypisujemy to GBL/GHB, co kolwiek by to nie bylo, w przypadku alkoholu jest wrecz odwrotnie , jezeli cos sie dzieje to nie jestesmy tak chetni zeby przypisac to alko .. oj nie nie , alko to alko, boli watroba, zjedlismy cos niestrawnego, ale GBL/GHB to nowosc... boli nas palec TO NAPEWNO PRZE GBL/GHB huj z tym ze upadlismy na niego podczas ostatniej sobotniej nocy najebani etanolem... czujecie to ???

czlowiek przyzwyczajony jest do alko wiec sie nie wczowa, ale pijac GBL/GHB zwalszcza poczatkujacy, doslownie diedza i najmniejszy drobiazg przypisuja wlasnie tym srodka, nawet na sile wyszukuja, jest to dla nich nowosc, nie jest to powszechne wiec niczym najczulszy radar staraja sie cos wykryc !!!

pisalem tez o tym nie raz :)

wracajac do sedna psychicznie nie wiem co bardziej rozluznia czy GHB czy alko, na pewno to drugie znacznie bardziej ogłupia !!! bo rozluznienie a oglupieie to nie to samo !!! ale fizycznie GHB znacznie bardziej uspokaja , serce i oddech znacznie zwalnia, ale za to nabiera sie znacznie wieksze chausty powietrza, czlowiek ma uczucie "zrzucenia ciezaru z barkow " !!!


nie mowie ze alkohol to cos bardzo zlego itp.. lubie np dopic 1-2 piwka do 3g GHB, ale jak bym mial stawiac alkohol obo GHB pod wzgledem CENY , DZIALANIA, SKUTKOW UBOCZNYCH, to alkohol naprawde wypada hujowo, rzeklbym ze prze ZAJEBISCIE HUJOWWOOOO !!!

ci co sami mysla, wiedza to i jest to dlanich oczywista oczywistosc i rozumiem ze takie osoby moge poprostu juz nudzic gadajac porazz ENTY to samo, ale ci co maja podatne mozgi i wchlaniaja propagandowa papke, dalej bede ZWYKLYM CPUNEM ktory bredzi i ktoremu NARKOTYKI WYPALILY MOZG, poniewaz w ich przypadku indoktrynacja jest tak mocna i tak bardzo wchlaniana , ze nawet najbardziej wymyslne i trafne argumenty do nich nie trafia, ale w tym przypadku to zadna strata i bez zmrozenia oka takie osoby bym odpierdalal jak hitler strzalem w glowe zydow w masowych grobach !!!!!

DZIEKUJE DOBRANOC !!! :D

aa jeszcze tak podsumowujac napisze za co lubie GHB i alko:

GHB:
Motywacja
CZYSTOSC UMYSLU
2 godzinne rekreacyjne dzialanie na takim samym poziomie przez ten czas !!
brak zjazdu, a wrecz przeciwnie (swietny nastroj dnia nastepnego) !!!!!
rozluznienie psychiczne i fizyczne
naenergetyzowanie !!!!
wjazd na "flaki" zminimalizowany do "namniejszego minimum", nie wiem czy istnieje inny srodek ktory jeszcze mniej wplywa na "flaki" , docenia napewno to osoby cwiczace i uprawiajace sporty jak i zdrowy tryb zycia !!!

alko (piwa):
serotoninowe rozluznienie (rozleniwienieeee)
no i to w zasadzie tyle w przypadku alkoholu , dla tego lubie co najwyzej dopic 1-2 piwka do GHB w celu DOPELNIENIA dzialania GHB wlasnie w tym kierunku !!!
"...Żadnego klefedronu z ogłaszamy, mordo więcej snu i witamin..."

angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
  • 48 / 1 / 0
A która z substancji mocniej dodaje takiej "męskiej" odwagi ? Np. po spożyciu alkoholu (ale w mozliwie dużych dawkach) staje się bardzo odważny, wydaje mi się w alkoholowym zwidzie że jestem niemal niezniszczalny i każdemu nastukam. Pamietam jak pare lat temu upiłem się i wpadł do nas kumpel który ważył dwa razy więcej ode mnie i był chyba z pięć razy silniejszy. Zacząłem się na nie go wydzierać (gdzie w normalnych okolicznościach nie śmiał bym nawet podnieść na niego głosu) i pamiętam też że w moim upojonym mozdzku zrodziła się swiadomość że przecież jak bym dał mu z liścia to by padł nieprzytomny. Na moje szczescie ten napompowany 140 -kilogramowy olbrzym mnie lubił i widział że jestem pijany :)
A jak jest w przypadku GBL-u (w różnych dawkach). Czy tez człowiek czuje że jest lwem ?
  • 3363 / 360 / 0
Zalezy, ale ogolnie tak.
  • 334 / 6 / 0
@up
Tak, jak masz takie zapedy to radze uwazac. Jednak GBL nie wywoluje takiej agresji jak alko. Po GBL raczej bedziesz probowal podrywac panny zeby poczuc sie tym "lwem".
  • 48 / 1 / 0
Ok. Dzięki za odpowiedzi:)
I z jednej i drugiej jestem zadowolony :)
  • 9 / / 0
Oczywiście GBL miażdży alkohol na każdym froncie.

Żeby nie powtarzać rzeczy, które były już napisane wiele razy - smak.

Problem smaku jest według mnie mocno przesadzony. Wiadomo, smakuje paskudnie, ale zmieszasz z sokiem pomarańczowym i praktycznie go nie czuć. Wypijesz jedną szklankę i po sprawie.

A jak wygląda sprawa z alkoholem?
Możesz kupić tanie piwo. Nadal będzie droższe od giebla, nie będzie zbyt smaczne, a musisz go wypić dużo więcej.
Możesz kupić dobre piwo. Zapłacisz jeszcze więcej. Będzie smaczne, problem wygody pozostaje.
Możesz kupić tanią wódkę. Też nie będzie smaczna, droższa od giebla i to się może źle skończyć. :kotz:
Możesz kupić dobrą wódkę. Będzie znośna w smaku, ale też żadna rewelacja. Nie musisz pić dużo, ale wyjdzie jeszcze drożej...
A wszystko inne nie służy do picia w większych ilościach i jest już kompletnie nieopłacalne.


Plus cała masa powodów wymienionych wcześniej.
GBL FTW!
  • 141 / 1 / 0
Jestem po pierwszych kilkudziesięciu testach GBL'a na różnych frontach (w klubie, na uczelni, w domowym zaciszu itp.) i puki co w każdym przypadku wypadł o niebo lepiej od alkoholu.

Po alko najgorszy dla mnie jest kac, kac morderca. Nie ważne w sumie ile wypiję, to chujowe samopoczucie czuje zawsze. Nie dość że trzeba wypić tone żeby się nawalić i latać do kibla sikać 300 razy, to potem mózg wyprany na dzień lub dwa. Po gieblu nigdy nie miałem kaca. Oczywiście mówię o przypadku braku uzależnienia fizycznego i psychicznego od giebla.

Od lat mam problemy ze snem, ostatnimi czasy ratowałem się zolpidemem ale i tak następnego dnia chodziłem zamulony (albo odwalałem jakieś powalone akcje w nocy których prawie nie pamiętałem), jedyne co to alprazolam dawał u mnie rade ale i tak nie było jakoś bardzo pięknie ze względu na długi czas działania. giebla nigdy nie chciałem pić na sen bo niby są przez to jeszcze większe problemy. Ale kiedyś w nocy po 3h przerzucania się z boku na bok, postanowiłem że jednak dam mu szanse. Na duchu trzymały mnie informacje o tym że GBL wydłuża sen wolno-falowy, mówiłem że może w końcu się zregeneruję. Nie chciałem pić dużej dawki (normalnie do pełni efektów, wystarcza mi nie więcej niż 1,5ml), ale było tak fajnie że polałem łącznie w 3h 6 ml. Po czym bosko zasnąłem oglądając film. Zdawało mi się że spałem 30 min, w rzeczywistości minęło 6h. Obudziłem się mega wyspany i naładowany pozytywną energią, która utrzymywała się przez cały tydzień! A najlepsze jest to że przez ten tydzień nie miałem problemów z zasypianiem. W końcu czułem jak to fajnie jest zasypiać samemu z siebie, bez wspomagaczy. Oczywiście do momentu kolejnej zarwanej nocki na naukę albo imprezy z gieblem w roli głównej. Po takiej bibie żeby zasnąć wymagane jest żeby sobie polać %-D ale nawet w takim przypadku następnego dnia i tak wstaję jak ten młody bóg :D

Na imprezie już od pierwszego łyka soku zmiksowanego z gieblem czuję się lepiej niż po alko bo nie wykręca mordy ani nie ma odruchów wymiotnych, a nawet jak są to nie są takie koszmarne (samo rzyganie też jest lepsze). Euforia, gadatliwość, niesamowita radość z tańca, słuchania muzyki i rozmów ze starymi i nowymi znajomymi w klubie czy w domu, na żywo czy przez fb, jest co najmniej o połowę lepsza/głębsza/inna niż po alkoholu i świat aż tak bardzo nie wiruje w rozsądnych dawkach. Niestety po przesadzeniu w wypadku alkoholu z trudem bo z trudem ale prędzej czy później uda mi się jakoś doczołgać do domu ewentualnie z pomocą przyjaciół. Po GBL jest spoko, jest spoko i nagle dosłownie w kilka sekund świat z niewirującego, zamienia się w pralkę na opcji wirowania, a mięśnie nie odpowiadają na wezwania i zasypiam.

Żeby nie było, GBL ma też swoje minusy, przede wszystkim łatwo przesadzić, pijąc alko mogę w miarę kontrolować wypitą ilość, przeliczaną na całe kieliszki. W GBL, zagapię się i naleję o 0.2ml więcej i już mogę mieć posprzątane, albo z rozpędu wypiję piwko które przy niefarcie mnie powali lub naodpierdalam z tego miksu coś durnego.

Mi się jeszcze nie zdarzyło ale czasami po GBL czuję gdzieś w kościach żeby zrobić "coś głupiego", nie wiem jak to opisać ale po prostu czuję że GBL potrafi wyłączyć racjonalne myślenie tak bardzo że przy odpowiedniej euforii dla podkręcenia imprezy można by w klubie rozebrać się do naga i tańczyć otwierając bezwładnie japę w typowy dla giebla sposób. W miksie z alko możliwość wystąpienia czegoś takiego raczej wzrasta.

Z minusów to jeszcze wybieliło mi plamę na zajebistej koszulce i lakier zszedł w jednym miejscu z fajnej czerwonej szafki z Ikea :-(

Pomimo tych kilku minusów wdg. mnie GBL góruje nad alkoholem. I właśnie dlatego jest tak niebezpieczny, ponieważ łatwo się w niego wkręcić (chyba po to został stworzony %-D ). "Bo nie ma kaca, to poleję", "Bo fajna euforia to poleję", "Bo fajny sen to poleję", "Bo mi się nudzi to poleję" trzeba strasznie uważać żeby się nie wciągnąć, jakiegoś mega długiego stażu z GBL nie mam ale staram się go polewać tylko wtedy kiedy normalnie bym wypił alkohol, nie częściej, ewentualnie raz na jakiś czas na noc. Staram się robić tak żeby GBL był zastępstwem dla alkoholu, a nie stał się podstawą mojego życia.

Oooo jeszcze jeden plus GBL jest dużo tańszy :-D !!

@up
GBL FTW!
no i w pizdu i wylądował
  • 1934 / 108 / 0
"Mi się jeszcze nie zdarzyło ale czasami po GBL czuję gdzieś w kościach żeby zrobić "coś głupiego", nie wiem jak to opisać ale po prostu czuję że GBL potrafi wyłączyć racjonalne myślenie tak bardzo że przy odpowiedniej euforii dla podkręcenia imprezy można by w klubie rozebrać się do naga i tańczyć otwierając bezwładnie japę w typowy dla giebla sposób."

to to raczej siedzi w tobie a nie jakas cecha GBL :P GBL tylko cie wyzwala i nie pozwala sie przejmowac wszystkimi blokadami wpakowanymi do twojej glowy przez spoleczenstwo/rodzine itp, zachowujac przy tym trzezwosc myslenia (w przeciwienstwie do alko), wiec to twoja skumulowana energia, twoja tlamszona i uciszana przez wiele lat, lepsza badz gorsza polowa :P

na pewno kazdy tak ma, ze ma swoje jakies fazy odchyly o ktorych czasem mysli, a ktore w sobie tlamsi i przez rozne blokady wewnetrzne, spoleczne niemoze siebie w pelni wyrazic na codzien a na GBL/ng zaczyna to wychodzic

pamietam kiedys ktos tu pisal ze po wypiciu gbla ma ochote zawyc jak wilk :D mialem troche podobnie chociaz ja mialem ochote cos wykrzyczec :) to przez to ze zazwyczaj taka osoba na codzien jest cicha i spokojna i sporo sie energi i wszystkiego kumuluje wewnatrz, po GBL mam sie ochote ta cala energie wyzwolic :)
"...Żadnego klefedronu z ogłaszamy, mordo więcej snu i witamin..."

angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
  • 1095 / 34 / 0
Zbytnie rozluźnienie po gblu , wywołane przesadą (zazwyczaj, bo czasami mam taki dzień, że i bez przesady robię rzeczy które żałuję), ale jak przesadzę z gblem to wyprawiam takie łupoty, że szok np. kwiczę, drę japę i to w bardzo publicznych miejscach, czego później nie pamiętam, albo tylko urywki i dowiadaduję się od znajomych, oczywiste jest , że później unikam tych miejsc nawet przez kilka miesięcy. W pewnym okresie zrobiłem sobie przez gbla niezłe pośmiewisko. Podejrzewam, że nikt się nie spodziewał że jestem zdolny do takich akcji kto mnie zna i wie jaki jestem na trzeźwo (spokojny i opanowany, podbno też inteligentny i czasami dosyć elekwentny heeh).
Wszystko co napisałem na tym forum to nieprawda; opisywane sytuacje nigdy nie miały miejsca.
ODPOWIEDZ
Posty: 231 • Strona 15 z 24
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

Newsy
[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.