Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2073 • Strona 131 z 208
  • 732 / 57 / 0
Wiem do czego dążysz, Tylko nie próbuj proszę sugerować że nie wiem co mówię, bo mam krótki staż, bo dobrze wiesz że nie trzeba mieć długiego stażu, żeby się wjebać wystarczy czasem parę miesięcy. Ale właśnie dlatego od razu podałem jako przykład te drugą osobę, z resztą znam jeszcze kilku takich którzy regularnie i/lub intensywnie biorą różne substancje ale potrafia nie stracić poczucia tego co ważne a co ważniejsze i dzięki temu znaja umiar, z tym że nie lubię używać za przykładu innych osób, w których istnienie możecie nie uwierzyć, bo nie ma ich tutaj na H. to trochę jak "kolega wujka ciotki siostry od szwagra kuzyna babki Dziadka Janka... Powiedział że słyszał od... Że : bla bla bla ." więc zaniza wiarygodność wypowiedzi. Jeśli chodzi o mnie to jak to w moim życiu często bywa staż krótki ale za to intensywny i na poziomie zaawansowanym.
Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, jebnąć ze łba.
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
  • 2876 / 267 / 0
ty porównujesz kwasa do speeda?
  • 732 / 57 / 0
Nigdzie nie porownalem, Tylko odniosłem się do fragmentu wypowiedzi turka o "czasowej samokontroli" może nie wyróżniłem dokładnie. Sory. Ale to chyba nadal żadne porównanie?
Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, jebnąć ze łba.
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
  • 623 / 22 / 0
synekpl pisze:
Wiem do czego dążysz, Tylko nie próbuj proszę sugerować że nie wiem co mówię, bo mam krótki staż, bo dobrze wiesz że nie trzeba mieć długiego stażu, żeby się wjebać wystarczy czasem parę miesięcy. Ale właśnie dlatego od razu podałem jako przykład te drugą osobę, z resztą znam jeszcze kilku takich którzy regularnie i/lub intensywnie biorą różne substancje ale potrafia nie stracić poczucia tego co ważne a co ważniejsze i dzięki temu znaja umiar, z tym że nie lubię używać za przykładu innych osób, w których istnienie możecie nie uwierzyć, bo nie ma ich tutaj na H. to trochę jak "kolega wujka ciotki siostry od szwagra kuzyna babki Dziadka Janka... Powiedział że słyszał od... Że : bla bla bla ." więc zaniza wiarygodność wypowiedzi. Jeśli chodzi o mnie to jak to w moim życiu często bywa staż krótki ale za to intensywny i na poziomie zaawansowanym.
Wystarczy jeden mały kryzys albo dołek czy jakieś inne przykre zjawisko/uczucie/emocje
Wystarczy raz złamać swoje zasady to potem bardzo trudno jest to odbudować
Nie wiem jak działa ten mechanizm do końca ja jestem w fazie uwolnienia się tzn.walki
Co prawda staż mam śmieszny bo zaledwie rok,ale zdążyłem poskakać po wszystkim i w tym czasie się tyle stało,więcej niż przez całe moje życie(złego i dobrego)
Teraz rozumiem jak łatwo jest się wjebać
Właściwie to nie jestem uzależniony,tzn w niskim stopniu,ale wyobrażam sobie co będzie na tym najwyższym
Warto próbować nowych rozwiązań,nie wykluczam,że wrócę do sportu ale tym razem z pełną kontrolą i napewno nie w tym kraju a co ważne rozgryzłem mechanizm
Ludzie są różni,są tacy co się wjebią za pierwszym razem,ci co po pewnym czasie albo nie wjebią
Co prawda można być każdym z nich,ale przeważnie jest 1 albo 2 lub 1i2
Ci na końcu są pojedynczymi jednostkami(Nie będę poruszał głębszych sfer psychicznych bo to dziewczyna Cie rzuciła,towarzystwo szemrane,rodzina nie kocha etc. to ma jakieś tam znaczenie ale poruszam tą ogólną strefę,nie ma sensu tyle pisać)
Są rzadkością
Człowiek się uczy na błędach jest szansa na branie co weekend ze znajomymi i trzymanie się tego(Tylko albo się jest 3 albo ma doświadczenie(te gorsze)zdobyte.Oczywiście musi umieć z niego korzystać.Malutkie kroczki prowadzą później do czegoś takiego.Ja tak robię.
1 zawsze jak weźmie to pewnie poleci w cug i raczej tego nie zmieni
Mój mózg musi w tej chwili odpocząć dokończę później bo strasznie chaotycznie to napisane
IF YOU KILL YOUSELF
Spoiler:
:diabolic:
:yay:
  • 20 / / 0
Ja ze stymulantami znam sie z 8 lat. Kreska ma tą wade , ze przez szybkie wchlanianie , rozregulowuje gospodarke neuroprzekaźnikow , myśle ze biorac stymulanty , male dawki amfy czy np.MPH oralnie i dbając o harm reduction i o to , zeby tolerancja nie zjadla nam dzialania , moze to dobrze dzialac.
  • 308 / 17 / 0
W każdym stadium uzależnienia da się wyjść, ale grunt to towarzystwo - jesli masz przyjaciela, który też wdupca, to najlepiej, żeby sprobowac skonczyc w tym samym czasie.

Ja tak właśnie zrobiłem, ale mamy sie na baczności, bo nieraz jeden z nas mówi nostalgicznie do drugiego - "Stary, ale bym sobie poleciał teraz tak przez tydzień" i od razu się rozpływamy w marzeniach. Na szczęście trzymam apetyt w ryzach i czysto rekreacyjnie polece sobie max. jedną dobę w ciągu 2 tygodni. Oczywiście celibatu od innych dragów nie mam.
  • 623 / 22 / 0
No dobrze powiedziałeś,źle to napisałem
A kolegów i koleżanki najlepiej olać
Chociaż to było tak,że zawsze ja dawałem i jak mnie nie ma to problem bo źródełko odeszło :)
Ćpuny w większości są chciwe(oczywiście to uogólnienie,mówię do tych co znam z realnego życia)
Najlepiej jak chce się z tym skończyć to zacząć wpierdalać nootropy,suple,dieta i wiadomo reszta.
I robić coś-sprzątać,wychodzić na spacery czy ćwiczyć fizycznie w domu cokolwiek bo to jest taki bodziec,który zaczyna się kręcić dopiero jak się zacznie,taka maszyna trzeba ją uruchomić,bez tego nic nie będzie
Oczywiście małymi kroczkami bo tymi małymi można dojść do szczytu
IF YOU KILL YOUSELF
Spoiler:
:diabolic:
:yay:
  • 308 / 17 / 0
Ja niestety od kiedy ukróciłem sobie dawanie po nosie to nie mam co robić - cały czas próbuje znaleźć motywację, by zacząć wychodzić z domu bez przekonania, że sobie dojebię, jednak ciężka sprawa.

Zaznaczam, że nie narzekam, bo dzięki temu sprawniej ogarniam sprawy związane z uczelnią i wyciągam lepszy hajs z pracy, ale jednak życie towarzyskie to też ważny filar egzystencji
  • 579 / 130 / 0
LekAJ pisze:
Ja ze stymulantami znam sie z 8 lat. Kreska ma tą wade , ze przez szybkie wchlanianie , rozregulowuje gospodarke neuroprzekaźnikow , myśle ze biorac stymulanty , male dawki amfy czy np.MPH oralnie i dbając o harm reduction i o to , zeby tolerancja nie zjadla nam dzialania , moze to dobrze dzialac.
Święte słowa, tyle, że wiesz, chodzi właśnie o ten efekt po sniffie. :)
  • 623 / 22 / 0
Zależy co chcesz robić.Można zrobić roztwór z soli morskiej i psikać do nosa polecammniwj uzależnia tylko że dużo pierdolenia sie z tym,prościej walnąć ściechę i do noska a konsekwecje też donoska :D
IF YOU KILL YOUSELF
Spoiler:
:diabolic:
:yay:
ODPOWIEDZ
Posty: 2073 • Strona 131 z 208
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.

[img]
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni

Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.

[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.