19 stycznia 2021Nerwuseq pisze: Zdecydowanie masz rację że ta metoda redukuje takie doznania ale też nie do końca bo jak za dużo zwapujesz przez ten sprzęcik sativy to też tętno może ci wywalić trochę. Ostatnio zażywam metodą start na 180° i co kilka zaciągnięć zwiększam o 5° na końcu jeszcze biorę 221° żeby zużyć do końca jest dobrze
scalono - delicsajko
kontynuuję temat czy zna ktoś jakiś dobry przepis na jakieś pyszne ciasteczka z marihuana jak to zrobić żeby to wyszło żeby było smaczne i żeby nic się nie zmarnowało z roślin bo aż się buzia cieszy na myśl o takich smakołykach. Aha nie wiem czy to normalne siedzę i rozmawiam z dziewczyną na skypie w samych majtkach ona też w samych majtkach ona pali zioło A Java puje jest zajebiście gadam z nią na ludzie bez zająknięcia się żadnego z panem na twarzy
19 stycznia 2021Nerwuseq pisze: Aha nie wiem czy to normalne siedzę i rozmawiam z dziewczyną na skypie w samych majtkach ona też w samych majtkach ona pali zioło A Java puje jest zajebiście gadam z nią na ludzie bez zająknięcia się żadnego z panem na twarzy
na początku zaczne od tego, że nie wiem gdzie to napisać, dlatego pisze tu
a więc, ostatnio miałem naprawdę bardzo dziwny stan po jaraniu, walnąłem 2 wiaderka tyle co zawsze w sumie i na początku było spoko (normalny stan jak po ziole), ale po jakimś czasie zaczęło się. Oglądałem telewizję czyli to zazwyczaj robię po paleniu i nagle gdy się poruszyłem (podniosłem ręke) ogarnął mnie lęk, strach jakaś paranoja, poprostu wiedziałem że coś jest nie tak. Dodam jeszcze ze słyszałem o tym dopie z Polski. Wracając, usiadłem na łóżku, poczułem bicie serca ale dwa razy mocniejsze niż normalne i teraz się zaczęła masakra. Jako ze mam kwarantanne, nie mogłem wyjść do ziomka na wiaderko i przyjebaliśmy na skypie (ten sam temat). On też napisał ze cos nie tak, napisałem ze ledwo zyje i wgl i nie odpisywał, więc pomysłałem ze to jest to zioło co zabija, sam się poczułem jakbym umierał, podszedłem do lustra i zobaczyłem że mam powiększone oczy co mnie jescze bardziej zaniepokoiło, cały czas było mi raz ciepło raz zimno, chodziłem chyba z 20 minnut po pokoju w kółko próbowałem sie uspokoić. Jak już ten stan troche zszedł zrobiło mi się megaa zimno ubrałem bluze i wskoczyłem pod kołdre i po chwili tak jakbym miał drgawki, ale opanowywałem to i nie było jakiś mega dużych drgawek (podobne do skurczu nóg i rąk), nie wiedziałem co robić, chciałem zadzwonić do tego kolegi ale nie odbierał, wiec zdzwoniłem do zaufanej osoby i pogadałem z nią chyva z 30 minut i się uspokoiłem już w miare dobrze bylo. Jak rozmiawiałem z tą osobą to miałem uczucie jak po mega mocnej emce (chciało mi się z nią gadać ale to co mówiłem nie miało za duzo sensu). no i po tym telefonie przejrzałem telewizje i zasnąłem. Na drugi dzien jak wstał wszystko dobrze było, a ziomek odpisał.
I tu jest moje pytanie czy to rzeczywiście jest syntetyk? Co to wgl za substancja może być? Na koniec dodam że zioło kupiłem za niską cene 25zł ale wziąłem 10g, więć pomyslałem ze chyba git będzie. No to tyle z opowieśći, czekam na odpowiedź. pozdro z fartem
Ja po jaraniu często mam "drgawki" z zimna po prostu, stopy i dłonie mam jak z lodu zazwyczaj. A jak ten ziomek twój miał?
Podziel się posiłkiem, chamie
Chyba, że trafił na porządną zielonkę a przez cały czas palił jakiś słaby syf.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.