Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 4057 • Strona 127 z 406
  • 334 / 6 / 0
WaWe pisze:
Otóż na forum utarło się że, zbyt niskie dawki G (poniżej 1ml) "podbijają" glutaminian i GABA go "nie zasłania" w stopniu takim, by dawki te były rozsądne w szczególności w przypadku odstawiania, na którego jestem etapie...
Yhy jasne...
Jezeli wziecie malej dawki gbl podczas odstawki podnosi poziom glutaminianu, to brak jakiekolwiek dawki g wypierdala jego poziom w kosmos :)
Ja bym w ten sposob to interpretowal, zreszta ma to potwierdzenie w moich doświadczeniach.
  • 334 / 6 / 0
WaWe pisze:
Otóż na forum utarło się że, zbyt niskie dawki G (poniżej 1ml) "podbijają" glutaminian i GABA go "nie zasłania" w stopniu takim, by dawki te były rozsądne w szczególności w przypadku odstawiania, na którego jestem etapie...
Yhy jasne...
Jezeli wziecie malej dawki gbl podczas odstawki podnosi poziom glutaminianu, to brak jakiekolwiek dawki g wypierdala jego poziom w kosmos :)
Ja bym w ten sposob to interpretowal, zreszta ma to potwierdzenie w moich doświadczeniach.
  • 257 / 5 / 0
Parę dni temu pisałem coś na temat próby kontrolowania dawek GBL, zrobiłem jakąś rozpiskę nawet, że będę brał 4x dzienie.
To było przed przyjściem butelki 100ml którą właśnie kończę.
Nie da się, to jest dla mnie idealny środek. Mój święty graal.
Jakość mojego życia wzrosła o 100%, odnowiłem kontakty znajomości, poznałem dwie dziewczyny, cieszy mnie wszystko, wszystkie sprawy ogarniam, chce mi się robić wszystko. Zrobiłem przez tydzień co normalnie robiłbym przez miesiąc.
Już wiem, że mimo, że znam się ok. 3tyg. z GBL to już ciężko się od niego uzależniłem psychicznie
Praktycznie dolewam cały dzień, znalazłem idealną dawkę dla siebie 1,7ml.
Rodzina zadowolona, kurator zadowolony mówi, że w końcu wyglądam jakbym przestał ćpać %-D
Przez weekend skończy mi się GBL i pewnie dopiero we wtorek bedę miał i już mnie przeraża ta myśl.
To jest idealna substancja na codzień, bez zejścia.
Wprawdzie parę razy usnąłem (ale przy kompie, bez przypałów), ale to może dlatego że dojadam Flubromazepam i pije hektolitry kawy.
Uwaga! Użytkownik Grippin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 110 / 1 / 0
Grippin pisze:
To jest idealna substancja na codzień, bez zejścia.
Wprawdzie parę razy usnąłem (ale przy kompie, bez przypałów), ale to może dlatego że dojadam flubromazepam i pije hektolitry kawy.
Mhm... dużo osób tak pisało. Już widać po Tobie, że nawet się nie obejrzysz i będziesz w ciąg 24/7.
Potem, ciąg, odstawka, ciąg i takie marne koło... to tak jak alkocholik, marne Twoje dalsze życie gdy nie będziesz pod wpływem. Alkocholik jest alkocholikiem do końca życia.
Wiem coś o tym bo sam jestem psychicznie uzależniony od GBL, przejabane
  • 1205 / 10 / 0
Oj Grippin, my żeśmy to już wszystko słyszeli... Ja od początku mojej "kariery" to czytałem takie opowiastki dziesiątki razy...

Na przyszłość pamiętaj: nie podejmuj się odstawki całkowicie samodzielnie, wiele osób przez to bardziej cierpiało niżeli mogło słuchając się "starszych"...

Przewertuj kiedyś tam wątek "Odstawianie" <--- skarbnica wiedzy.

No i ogólnie trzymam kciuki --> "have fun" %-D
  • 257 / 5 / 0
Widzę ogólnie krytyczne podejście do tej substancji po dłuższym czasie używania %-D
Ja póki co jestem nią zauroczony. Jakość życia podskoczyła o 100%, ale to moje subiektywne odczucie.
A alko nie lubię, więc to chyba dobrze?
Uwaga! Użytkownik Grippin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1784 / 30 / 0
Wszyscy tak zaczynali. Ba, można tak spokojnie ciągnać i cieszyć się życiem na kodach. A można popłynąć. Problem jest gdy tracisz możliwość polewki z jakiegoś powodu lub kończy się hajs, spóźnia się poczta. Albo ciąg się przedłuża, wrzucasz coraz więcej, noddujesz coraz częściej. Zaczynają się problemy ze snem. Wybudzenia w stanie półagonalnym(byle polać), koszmary. Coraz bardziej lekkomyślne działania i przypały. Ani nie polecam, ani nie odradzam.
Uwaga! Użytkownik [Faust] jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 456 / 13 / 0
Grippin mialem identycznie w styczniu jak kupilem giebla po przerwie 3 miesiecznej. Nie pisalem, bo wiedzialem, ze ten idealny swiat dlugo to nie potrwa. Zaczalem polewac coraz wiecej i wiecej, doszedlem do 50 ml dziennie (wczesniej max 20, moze 22), potrafilem dolewac co 20 minut ... I wtedy nawet nie wiem kiedy g mi sie skonczyl, a myslalem ze mam jeszcze buteleczke na odstawke. Kurwa takiego czegos to nigdy nie przerzylem, a z g znam sie 3 lata. Delira, ze szkoda gadac, normalnie nie dalem rady chodzic, nawet po chacie - prawie cale dnie lezalem, tak nie mialem sily ze nie dalem rady wody gazowanej odkrecic, caly dygotalem, czulem jak strzelaja mi neurony w mozgu, haluny i majaki, nie spalem tydzien czasu. Po flaszce zasnalem dopiero 5 dnia i to na 1,5 godziny, a dodam ze wypilem 0,75. Tak wiec zycze Ci zebys nie przezywal tego samego...
  • 93 / / 0
a ja od września tamtego roku nie przekroczyłem chyba ani razu 20 ml na dobę - no może jak zdarzyła się jakaś większa impreza. kiedy buteleczka mi się kończyła schodziłem do 8-10 ml na dobę, tak więc nie odczuwałem praktycznie żadnej odstawki, a było ich kilka już. przerwy miałem ok. tygodniowe. na odstawki wystarczała mi więc buteleczka lub dwie kropli walerianowych, jakieś piwo, witaminy, apap noc. da się taki stan utrzymywać. nie wyobrażam sobie spożywania 50 ml dobowo przez dłuższy czas. czasami przy 20 stwierdzałem, że trzeba zejść niżej, wyspać się przy pomocy antyhistamin itd. - bo po prostu działanie nie było już takie jakiego oczekiwałem. to samo jest z alkoholem. jeden pije 2,3 piwa dziennie, a drugi 0.5 litra wódki - w pewnym momencie pijąc już żeby czuć się normalnie.
2 ml co 2 godziny to dla mnie jest max. wychodzi więc 24 ml na dobę.
  • 456 / 13 / 0
flexxx uwierz mi ze tez sobie nie wyobrazalem tych 50ml na dobe (moze dodam jeszcze ze waze tylko 68 kg przy 182cm wzrostu) ,szczegolnie jak czytalem wczesniej wypowiedzi innych o takich ilosciach, ale nie wytzymywalem bez polewki, zygalem po kilka razy dziennie. Na odstawce oczywiscie tez witaminki, jakas walerianka i alko oczywiscie ale jakos bardzo slabo to na mnie dzialalo. Mam nadzieje ze ostatni raz cos takiego mi sie zdarzylo.

Nie wiem czy tez tak mieliscie, ale pierwsze butelki (w sumie z poltorej roku), zwykle 0,5l, czasem litr nie czulem wcale odstawienia, no moze sie pocilem w nocy. Nie robilem zadnego schodzenia z dawek, ani suplementacji i zdziwiony bylem o jakiej odstawce ludzie pisza. Praktycznie dopiero jak szlo ok 20ml dziennie to mialem hujnie na odstawce.
ODPOWIEDZ
Posty: 4057 • Strona 127 z 406
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.

[img]
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów

Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.

[img]
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze

33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.