Kwestia anhedonii i braku motywacji, lecenie na stymulantach (bo ktoś czuje się zmęczony, przymulony, zdemotywowany, senny) to opcja w moim mniemaniu raz na jakiś czas, a nie permanentnie. Nie dość, że relatywnie szybko wyrabia się tolerka to dochodzi uzależnienie psychiczne (niekiedy fizyczne). Stymulanty mają wspomagać, a nie zastępować - takie jest moje zdanie.
Poza tym, negujesz mnie, a twój wgląd na wiele spraw jest niekompletny - tak jak i mój. Nie da się ująć wszystkiego holistycznie. Możesz stosować psychoanalizę, psychologię pozytywną, a możesz też wrzucić eugenikę w to wszystko.
Poza tym niewiele osób wie o tym, ale depresję wywołuje stan zapalny w mózgu. Do depresji może przyczynić się wzrost stężenia cytokin zapalnych we krwi itd (przykładowo ktoś jest alergikiem i ma do czynienia z alergenem...).
Co do 3 kwestii nie jest to bzdura, bo każdy z leków ma inny profil działania (jedne działają aktywizująco od razu a inne działają na samopoczucie po 3-4 tygodniach w zależności od przyjmowanej dawki jednakże obraz kliniczny jest w tym sensie taki sam, że następuje poprawa samopoczucia, pacjent czuje się subiektywnie lepiej i nabiera napędu w zależności od cech indywidualnych)
Nie chce mi się pisać komunałów, ale zrobię to:
Oczywiście, żeby stale podnosić zdolności intelektualne trzeba ćwiczyć mózg jak i ciało.Można uprawiać sport, jogę czytać książki, rozwiązywać zadania, trenować myślenie dywergencyjne etc etc... Można tworzyć sobie super warunki, nasłoneczniać pokój, wietrzyć go, nawilżać i trzymać się tych wszystkich kazuistycznych reguł włączając w to dietę i suplementację. Można testować wspomagacze i kręcić w kurku z neuroprzekaźnikami, robić badania i szukać przyczyn. Przekłada się to w jakiś sensowny sposób na życie ? Czy tylko spełnia się hedonistyczne potrzeby ? A może jeszcze inaczej, chodzi o to by kontemplować się samemu? Gratulacje...
Nie chodzi o to by moralizować kogoś, bo przecież moralizuje się przez to siebie tylko wymieniać poglądy, piszesz w płaszczyźnie liberate więc argumentuj.
Tyler Durden pisze:Moklobemid działa cały czas :)
Widzę, że dużo osób ma tutaj problem z motywacją, prokrastynacją. Ja także i jak narazie nie udało mi się jej pokonać, ale mam dobry pomysł. To co pisałeś o cierpieniu to nie jest dobry pomysł, bo każdy prokrastynator za wszelką cenę unika cierpienia. IMO rozwiązaniem może być noradrenalina. etkat działał na mnie bardziej motywująco niż etylo. Kiedyś brałem duże dawki kwetiapiny(która działa też lekko na noradrenalinę), i przez 2-3 dni miałem w ogóle odmienny stan - robiłem wszystko o czym pomyślałem (normalnie zabierałbym się za coś kilka dni), czułem przy tym wyraźny wpływ noradrenaliny, potem to przeszło. Myślę, że reboksetyna lub bupropion byłby dobry, zwłaszcza ta pierwsza pozycja, ale na razie jeszcze jej nie próbowałem (brak dostępu i siana). Niedługo zaczynam brać esci, potem spróbuję dodać rebo. Jak pomoże to dam znać, naprawdę bardzo się zdziwiłem, że wtedy na kwetia (która nie jest rozwiązaniem, bo zadziałała na mnie nietypowo i krótko, poza tym za mocno usypia bez tolerki i to lek przeciwpsychotyczny) tak szybko wszystko ogarniałem, bo próbowałem wielu sposobów i środków wcześniej, i nic nie pomogło. Do tego jakaś dobra psychoterapia może się przydać.
Ewentualnie ogarnę metylofenidat, ale wątpię, że się uda, jak coś dam znać.
Tyler: czy ten miks ziół z kurkumą i pieprzem nie rozpierdala żołądka? Na pewno zdrowe jest przyjmowanie tego codziennie?
Grentoo pisze:Dorzuć coś osłonowego jeśli brzuch boli, bo ja wiem, siemie lniane? Swoją drogą, nie wiem czemu ale ktoś w jakimś poście skreślił olej lniany jako źródło kwasów omega. Więc ja się pytam, inne wegetariańskie źródło istnieje? Bo picie, jedzenie czegoś zrobione z tysięcy ryb jest hmm... smutne? (nie chce dyskutować nad wegerianizmem, rozmowa o tym kończy się kłótnią).
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
