[mention]Sttetart,[/mention]
No prawdziwy kosior, pozostaje problem zwiększania dawek i funkcjonowania na wyższych dawkach w perspektywie dłuższego czasu. Przy czym jeśli ma skłonności do psychoz (2-miesięczny pobyt na obserwacji i diagnoza F20) i fobii społecznej to ten zestaw może go rozkalibrować, akurat sam bupropion jest dość bezpieczny przy psychozach, natomiast metylofenidat może pogłębić zarówno depresję i psychozę. Ja bym spróbowała podobnego zestawiku jako młota na narkotykowe głody psychiczne.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
03 października 2018misspill pisze: akurat sam bupropion jest dość bezpieczny przy psychozach, natomiast metylofenidat może pogłębić zarówno depresję i psychozę.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Edit. DexPL
W moim przypadku doskonale, oczywiście doraźnie nikotynizmowi przeciwdziała amfetamina, bupropion - zero efektu antynikotynowego, cóż... Dodatkowo! 4 podejścia w przeciągu paru lat jako do antydepresantu, też nic, lekkie podrygi rano w pierwszych dniach, momentami kilkuminutowy mocny haj niemający wiele wspólnego z efektem leczniczym i na tym koniec rewelacji. Zmarnowałam ok. 7 miesięcy łącznie, gnijąc w wyrze i czekając na efekt tego leku.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
Czytając o różnych antydepresantach zauważyłem, że ludzie lubią przypisywać im zwiększenie pragnienia alkoholu. W tym wypadku była to wenlafaksyna i paroksetyna.
Osobiście lubię alkohol (aż za bardzo), ale nie zauważyłem żeby bupropion sprawiał, że bardziej mi się chce. Inna sprawa, że jestem w ciężkiej depresji i jedynie oddycham z automatu. Dopiero jak wypiję tak jedno wino i trochę, to załącza mi się alkoholowy automat...
Istnieje pewnie mała grupa, niewielki procent ludzi którym sam bupropion w pełni wystarcza na ich objawy, ale większość w depresji mierzy się też z lękiem.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
