piszesz tutaj o kontraktach, a co jeśli dana osoba, któregoś z nich nie spełni czy jest to związane z tym, że jeszcze raz jakiś etap będzie musiał przepracować ?
Interesuje mnie też to w jakich przypadkach dana osoba, która zdecyduje się na odwyk (np ten 12 miesięczny) wyjdzie jednak po dłuższym czasie.
Czytałam a takze słyszałam od innych, że niekiedy jest tak, że z miesiąca na miesiąc dana osoba odgrywa poewne role, ma zadania do wykonania i jesli społeczność stwierdzi, że dana osoba tego niedokonała musi ten etap przerobić jeszcze raz, a także słyszałam o kontraktach, iż jeżeli ktoś nie przerobi danego założonego celu to robi go od nowa co oznacza dłuższy pobyt.
a ich jeszcze jedno, jak to wygląda z możliwoścą kontaktowania się ze światem zewnętrznym ?
Dzięki za info
EjeMqv63qzcBDbheXUtQcmcMHaCGGXk8cCS
EjeMqv63qzcBDbheXUtQcmcMHaCGGXk8cCS
Rozmowy acreal
a co do detoxu szpitalnego to lepiej jedz bez niego bo przykładowo mnie zatruto 30mg haloperidolu 20mg relanium inj na dobę i jak mnie mama zobaczyła to sie przestraszyła.. i w ośrodku później myślano ze jestem nacpany
Trzeźwość narko od 11 wrzesznia 2006
http://www.feta.blog.onet.pl
-...wie ze musi wejść na wieżę,od tego zależy jego życie i nie może,dotknięty lękiem wysokości...
w teście w ośrodku wykryto benzodiazepiny
a na wypisie mam
rozpoznanie F19.20 i F60
to wszystko ;D
Trzeźwość narko od 11 wrzesznia 2006
http://www.feta.blog.onet.pl
-...wie ze musi wejść na wieżę,od tego zależy jego życie i nie może,dotknięty lękiem wysokości...
- ciężko jest określić z góry jak będzie wyglądał proces terapii danej osoby. Zasady o których pisałam są dla wszytskich, ale też każdy z pacjentów ma swojego terapeutę więc i proces terapii jest indywidualny - każdy ma przecież poza 1 wspólnym problemem inne. Czasami coś się od nowa przepracowuje, ale są to sprawy indywidualne, które cięzko wpisać w ramy i nazwać regulaminem.
2. Interesuje mnie też to w jakich przypadkach dana osoba, która zdecyduje się na odwyk (np ten 12 miesięczny) wyjdzie jednak po dłuższym czasie.
- Po 1 terapii nie nazywamy odwykiem:) Podstawowy proces trwa 12 miesięcy, później jest tzw. III etap, tóry polega na opuszczeniu ośrodka, ale jednocześnie kontynuowanie terapii. Dłużej w Ośordku moga przebywać osoby z II diagnozą.
3. Czytałam a takze słyszałam od innych, że niekiedy jest tak, że z miesiąca na miesiąc dana osoba odgrywa poewne role, ma zadania do wykonania i jesli społeczność stwierdzi, że dana osoba tego niedokonała musi ten etap przerobić jeszcze raz, a także słyszałam o kontraktach, iż jeżeli ktoś nie przerobi danego założonego celu to robi go od nowa co oznacza dłuższy pobyt.-
Przepraszam, ale nie rozumiem tego pytania. Nie wiem od kogo słyszałaś, ale u nas nie odgrywa się jakiś ról. Cieżko więc jest mi odpowiedzieć na dane pytanie.
4. a ich jeszcze jedno, jak to wygląda z możliwoścą kontaktowania się ze światem zewnętrznym ?
- Bywa różnie. telefony w sprawach prywatnych - rodzina, chłopak, koleżanka można wykonywać 1 raz w tygodniu ponieważ powinnaś skupiać się na terapii, ale nie na telefonie i tym co się dzieje w świecie zewnetrznym - np. problemach rodzina, babci, chłopaka, dziewczyny. Inaczej wygląda telefon w sprawach np. sądowych, czy też np. do pracodawcy.
Pozdrawiam, Basia
Powyżej odpowiedziałam na zadane pytania. Pozdrawiam, Basia
Niby już, dokonałem wyboru - Zbicko. Jednak po rozmowie z terapeutą sam nie wiem czy to najlepszy pomysł.
Jak się domyślam, większość ludzi trafiających do monarów, to ludzie ostro wjebani w narkotyki, często bezdomni. Osoby, które wiele straciły w życiu przez ćpanie, dla których ośrodek to jest taka ostatnia deska ratunku.
A ze mną jest inaczej: od połowy listopada, odkąd wyszedłem z detoksu, napierdzielam codziennie buprenorfinę dożylnie (tylko dlatego dożylnie, bo z żuciem jest za dużo pierdolenia). Jeżeli mam benzo to miksuję (dawno tego nie robiłem, bo nie mam dostępu). Od czasu do czasu walnę kota. No i dzień w dzień ze 4-5 piwek idzie.
Moja przygoda z opiatami trwa nieco ponad rok. I to z opiatami słabszymi - kodeina, buprenorfina. Morfinę, czy heroinę ledwo "liznąłem" - kilka, może kilkanaście razy i było to dość dawno.
Nie mam poczucia, że przez moje ćpanie jakoś dużo straciłem/ cośzawaliłem zawaliłem. W sumie to nadal pracuję.
W związku z tym, sam nie wiem czy pasowałbym do społeczności ze Zbicka, albo w ogóle jakiegokolwiek innego ośrodka monarowskiego...
Jestem (tak mi się przynajmniej wydaje) bardziej alkoholikiem niż narkomanem. Przygoda z alkoholem trwa już kilkanaście lat. Może powinienem sobie wybrać zamiast ośrodka dla narkomanów, ośrodek dla alkoholików? Sam nie wiem.
Najgorsza jest perspektywa pobytu przez cały okrągły rok. Wydaje mi się, że to trochę za długo. Może poszukam sobie jakiegoś ośrodka z 6-miesięcznym pobytem...
Sorry, że tak przynudzam, ale jestem naprawdę bardzo zagubiony.
Do ośrodka muszę iść tak czy siak. Muszę nauczyć się żyć samodzielnie, radzić sobie ze stresem bez dopalaczy, uwolnić się od toksycznej matki. Problem tylko do jakiego ośrodka. W sumie to ja nigdzie nie pasuję... :(
EjeMqv63qzcBDbheXUtQcmcMHaCGGXk8cCS
EjeMqv63qzcBDbheXUtQcmcMHaCGGXk8cCS
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.