Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 16 • Strona 2 z 2
  • 156 / 59 / 0
Żeby jeszcze ten łeb słuchał... Jeśli sobie powtarzam przed paleniem, że wszystko gra i nie wkręcaj sobie typie, to jest nieco lepiej, jednak kiedy pozwolę sobie na jedno wiadro więcej, to pojawiają się takie "furtki" do opuszczenia świadomości, przy których w ostatnim momencie się zrywam (dosłownie), obawiając się, że stracę kontrolę nad sobą i nie zareaguję w porę, gdyby coś się działo.
  • 1290 / 367 / 0
To pewnie dlatego, że ładowałeś zbyt duże dawki. No i sam mówisz, że cie interesują mocne fazy. Ale niestety mocne fazy THC są szkodliwe i ci się to pogłębi a wtedy tragedia. I nie daj się nabrać, że wszystko ok i że się nie pogarsza bo to się pojawia skokowo. Będziesz miał nagły przeskok i huj wie co ci się porobi i czy w ogóle będziesz dalej mógł żyć.
Najlepiej zażywaj małe ilości albo wcale.
  • 386 / 117 / 2
10 października 2019nezumi1 pisze:
Nie chcę się zajebać czy odurzyć do poziomu zombie, żeby zwalczyć problem. Większe tripy mnie fascynują i chciałbym doświadczyć czegoś nowego, a mam tylko jedno życie i jeden mózg, z którym nie mogę się dogadać. Jeśli nie ma dla mnie realnej pomocy, to się z tym pogodzę, ale jeśli mogę kupić bez recepty jakieś prochy, które ubogacą to doświadczenie, to czemu nie ¯\_(ツ)_/¯
Słyszałem opinie, że ziolo z większą zawartością CBD pomaga, tyle że na pewno wpływa to na minus na intensywność fazy
  • 156 / 59 / 0
Może powinienem zainteresować się grzybami? W sumie od dawna chciałem spróbować. Najbardziej interesują mnie abstrakcyjne rozkminy, zamułka od THC raczej w tym przeszkadza niż pomaga, nie wspominając o tych natręctwach
  • 128 / 19 / 0
Też tak mam z tym jaraniem. Dodatkowo mam duszności, łykam śline jak pojebana( często mam wrażenie, że obkleja mi gardło i że się zaraz udławie) ciało mi drży, miewam też napady lękowe np pewnego zaczęłam się panicznie bać jazdy samochodem (teraz jest lepiej o dziwo). Benzo mi na to nigdy nie pomogło. Nadal pale, ale dużo mniej i w przeciwieństwie do kolegi wyżej unikam Sativy, która wcześniej bardzo lubiłam. Nie palę też zioła z tyksem tylko czyste bo wtedy omijają mnie nieprzyjemne doznania. Jeżeli jednak z jakiegos powodu dopada mnie taka krzywa faza to pije alko nie jakos duzo - lampka wina musującego czy nawet jakis radler działają na mnie cuda.
  • 37 / / 0
coraz więcej osób piszę o problemahc po mery jane. Czy ktoś z Was nie brał RC tylko same twarde dragi przez co może nie dostaje lęków?
ODPOWIEDZ
Posty: 16 • Strona 2 z 2
Newsy
[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.

[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.