W każdym razie nie odstawiaj arypiprazolu, ten lek jako nieliczny z przeciwpsychotycznych może zauważalnie poprawiać zdolności poznawcze vide częściowy agonizm receptorów dopaminowych, także jak masz zrealizować swoje super pomysły to i tak je zrealizujesz. Jak boisz się o neuroleptyczne komplikacje związane z ryzykiem cukrzycy, chorób serca, etc, to zainteresuj się metforminą:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3183916/
Twoje suplementy z tej listy są ok, ale ashwagandha przed snem raczej, no i dodaj witaminę E.
nie proszę Pana, staliśmy się jednością ze wszechświatem i wiecznością
15 października 2017Jamedris pisze: W jaki sposób OBIEKTYWNIE stwierdzasz, że tych wad - zgaduję, że wadami nazywasz symptomy choroby - nie ma? Wiem, że pacjenci z psychozami mają tendencję do przeceniania swojego stanu oraz nieufania lekarzom, ale jeśli chcesz wyleczenia lub chociażby ustabilizowania swojej sytuacji, to musisz uznać swoją bezsilność wobec choroby - zwłaszcza widząc, że... no, nie jest za dobrze jak odstawiasz cokolwiek - i dać się PROWADZIĆ lekarzowi. Nie myl bezsilności z winą, nie jesteś oczywiście "winny" chorobie w żaden sposób; to po prostu brak balansu w działaniu mózgu, balans ten da się naprawić z pomocą rozmów i leków.
Lekarze... Oni naprawdę w większości przypadków nie są idiotami i wiedzą, co robić i jak Ci pomóc.
A tak bardziej bezpośrednio: dlaczego mówisz, że masz skażoną krew? W jaki sposób to wyczuwasz? Przy neuroleptykach będziesz czul się trochę inaczej i nie ma opcji, żeby to przeskoczyć - gdyby nic się nie zmieniało, to nie byłoby sensu ich brania... Co najmniej niepokojące są Twoje uparte próby zejścia z leków i "udowadniania czegokolwiek". Myślę, że tylko sobie tym szkodzisz i że coś podobnego usłyszysz od lekarza. Nazywasz swoją diagnozę "łatką" - wnioskuję, że nie uważasz jej więc za trafną albo czujesz się zaszufladkowany. Każda diagnoza w jakimś stopniu szufladkuje, musi. Przyznajesz, że słyszysz głosy - nie jest to stan, który mógłby nawet sugerować myśl o zaprzestaniu terapii... Mam wrażenie, że nie chcesz sobie pomóc, a tymczasem szczera rozmowa z lekarzem mogłaby wiele dać; to nie tak, że jest jeden neuroleptyk, może potrzebujesz wskoczyć na, hm, skuteczniejszy w kilku kwestiach i nie tak "zamulający", jeśli Ci to wadzi - dzisiejsza farmakologia może nie jest idealna, ale przy współpracy pacjenta z lekarzem (szczerość...) MOŻNA tak dobrze dobrać sobie "chemię", że żadne głosy ani próby udowodnienia swojej racji innym nie będą już Cię męczyć po nocach, bo po prostu będziesz czuł się nie niepokojony przez takie sprawy, które to dają dość jasny sygnał, że jest coś "na rzeczy" w Twojej diagnozie i ta nie jest wystawiona bezpodstawnie.
Lepiej wyjdziesz radząc się lekarza, nie nas. I, przede wszystkim, NIE ODSTAWIAJĄC leków i nie kombinując nic na własną rękę. Jeśli masz do nich jakiekolwiek zastrzeżenia, to niech to "wyjdzie" na wizycie. :-(
@Jamedris pięknie to napisałaś naprawdę.. od siebie powiem ze trafiłaś do mnie tym co napisałaś.. bo mam ten problem gdy nadchodzi noc a w głowie burza myśli itp .. Karma poleciała.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
