Tazar pisze:Oprócz oczywistego thc miałem pojedyncze przygody z 3mmc, kodeiną, 4-ho-met, ecstasy i lsd. Chciałbym spróbować większej ilości, ale wątpię, żeby starczyło mi zdrowia na spróbowanie każdej istniejącej substancji psychoaktywnej. Jakie są jeszcze istotne, brakujące puzzle układanki "pełny obraz tego, jak mogę się czuć po prochach", które są warte spróbowania?
Dwa dobre TR o dysocjantach:
https://neurogroove.info/trip/wykaburka ... azda-kazik
https://neurogroove.info/trip/plateau-s ... ra-nagniot
I oczywiście NeuroGroove czeka na Twoje raporty.
Źle się za to zabierasz.
Ogarnij Harm Reduction, czyli antagoniści nAChRs, uzupełnianie minerałów (przedewszystkim sodu), dbanie o poziom cukru we krwi itd. Co i z czym używać też trza wiedzieć bo troszkę inaczej będzie w przypadku opio, sajko, i spidów.
ZAKAZ:
1. Czystych stymulantów* typu amfetamina, kokaina, pochodne metylofenidatu( za to ostatnie tutaj ktoś mnie zaraz zjedzie pewnie).
2. Beta-ketonów, szczególnie 4-MMC, 3-CMC oraz 4-CMC.
3. Syntetycznych kannabinoidów,
4. 25x-NBOx oraz psychodelików z serii DOx**,
5. Związków z seriii xAPB***,
6 Syntetycznych i RC opioidów.
7. Substancji uławiających zasypianie bądź redukujących stres/efekty uboczne innych substancji w sytuacjach innych niż KRYTYCZNE.
8. Nigdy GBL
ZALECENIA DO INNYCH SUBSTANCJI:
1. ZAWSZĘ STOSUJ NAJMNIEJSZĄ SKUTECZNĄ DLA CIEBIĘ DAWKĘ KTÓRA CIĘ SAYSFAKCJONUJE. To że będzie ciut grubiej/dłużej nie oznacza, że w ogólnym rozrachunku będzie lepiej na koniec - im mniej męczysz psychikę i organizm tym lepiej - Paulo Coehlo. Dodatkowo, w przypadku empatogenów - nie więcej niż dwie dawki w ciągu jednego posiedzenia z substancją, w przypadku 3-MMC maksymalnie 3 dawki, chociaż sam dojdziesz prędzej czy później, że 2 wrzuty to maks, a trzecia to już marnowanie tematu i "bomba na siłę"
2. Stosuj wyłącznie oralną metodę podania substancji psychoaktywnych. Sniffy może i bywają spektakularne w swoim wejściu, ale też zdecydowanie bardziej rozregulowują organizm z racji gwałtownego wejścia substancji do organizmu i gwałtownego wyjścia z niego. Oral nawet za cenę większej dawki to klucz, wiem co mówię.
3. Benzodiazepiny tylko i wyłącznie jeżeli są NIEZBĘDNE w konkretnej sytuacji i to najlepiej nie częściej niż raz w miesiącu. Najlepiej wcale. Wyjątek - nie śpisz ponad 48h - jedz benzo jeżeli nie możesz zasnąć i kończ zabawę.
4. Z empatogenów wyłącznie MDMA w formie kryształów - chuj wie co siedzi w pigułach i ile tego siedzi. Nie częściej niż raz na dwa miesiące. Staraj się suplementować 5-htp po takich zabawach przez kilka dni na wieczór 45 minut przed snem razem z posiłkem. Wyjątek od beta-ketonów: 3-MMC - inna faza niż MDMA, krótsza, ale też o wiele bardziej bezpiezna i posiadająca "godną" magię swojego działania, żeby nadawać się do używania sportowego. Pewnego razu gdy zauważysz, że to już nie to co kiedyś - kończysz przygodę z 3-MMC - magia tej substancji nie wraca nigdy.
5. Psychodeliki jakie możesz stosować to pochodne tryptamin, seria 2C-x oraz lizergamidy. Nie częściej niż raz na dwa miesiące. Inaczej magia znika, a tolerancja rośnie.
6. Dysocjanty - raz na miesiąc. Nie mam obycia z tą grupą, ale wystrzegaj się DXM częściej niż raz na dwa miesiące.
7. Opiaty - grząski grunt, ale można - raz na dwa miesiące. Jeżeli polecisz za którymkolwiek razem w opiatowy ciąg w trybie kompulsywnym("było fajnie, lecimy dzisiaj powtórkę"), chociażby 2-3 dniowy to wiedz, że to jest to co Cię wpierdoli do grobu. Zrezygnuj wtedy całkowicie z tej grupy dla własnego dobra.
ZALECENIA OGÓLNE:
1. Nigdy nie uprawiaj ciągów. 2 dni na 8 dawkach to też ciąg. :old: Trzymaj się schematu:2. Odsypiaj i odjadaj za wszelką cenę po sytuacjach gdy miałeś zahamowaną potrzebę snu oraz apetytu. Najlepiej jedz zdrowo i domowo, ale McDonald o 6 rano gdy już możesz jeść po nocy z np. MDMA to bardzo dobry pomysł.-jedna dawka psychodeliku na podejście.
-jedna, maksymalnie dwie dawki empatogenów,
-jedna do trzech dawek dysocjantów.
-jedna do dwóch dawek opioidów.
Wszystko jednego dnia, dwa dni z rzędu to już ciąg.
3. NIGDY NIE BĄDŹ NA NOGACH WIĘCEJ NIŻ 48h. Granicznie to 60h. WIększa deprywacja snu sama w sobie jest szkodliwa po takim czaie bez snu, a w połączeniu z sustancjami psychoaktywnymi po prostu niszczy na zasadzie wycieńczenia.
3. Staraj uprawiać jakikolwiek sport. Sport skutecznie odgania myśli o ćpaniu. Po prostu.
4. Pracuj, gdziekolwiek. Byle byś musiał w tygodniu utrzymać rutynę. Nie zwalisz w ten sposób swojego życia zawodowego/szkolnego/studenckiego.
5. Dragi tylko w weekend/długi weekend/ wakacje/ dni w których masz minimum 1-2 dni aby w razie problemów mieć czas na uporżadkownie spraw/dojściu do siebie.
6. Stosuj antyoksydanty przed i po użyciu empatogenów/psychodelików/dysocjantów w postaci 500-1000mg Witaminy C, dobrze przyswajalnej i dużej dawki magnezu, potasu, sodu oraz cynku. Najlepiej w postaci jedzenia bogatego w te składniki(no oprócz witaminy C w ilości 1g)
**zbyt silne/długie działanie, które zabija całkowitą magię psychodelików po kilkukrotnym użyicu.
***jak wyżej, szczególnie mocno zabijają magię empatogenów + szczególnie prawdziwe 5-APB i ogólnie pochodne benzofuranów z pierwszorzędową aminą. Po prostu zbyt mocne w działaniu i długości substancje, które mimo długich przerw wyeliminują magię MDMA.
To rady bezpośrednio ode mnie jako zaawansowanego polioksykomana. :retarded:
Tazar pisze:Hej :)
Chciałbym zrewidować moje podejście do używek z pomocą ludzi bardziej doświadczonych w temacie - podoba mi się wizja założenia rodziny, prowadzenia normalnego życia i dożycia późnej starości, i nie chciałbym jej zaprzepaścić spieprzeniem sobie zdrowia/mózgu błędnymi decyzjami.
Dzielę moje motywy brania na 2 kategorie: eksperymentowanie i robienie tego dla przyjemności.
Eksperymentuję, żeby poszerzyć swoje spojrzenie na świat i rozumieć, co mogę zrobić ze swoim mózgiem i jak mogę się czuć, ewentualnie dodać coś do listy prochów branych dla przyjemności (np. ecstasy i lsd). Oprócz oczywistego thc miałem pojedyncze przygody z 3mmc, kodeiną, 4-ho-met, ecstasy i lsd. Chciałbym spróbować większej ilości, ale wątpię, żeby starczyło mi zdrowia na spróbowanie każdej istniejącej substancji psychoaktywnej. Jakie są jeszcze istotne, brakujące puzzle układanki "pełny obraz tego, jak mogę się czuć po prochach", które są warte spróbowania? Myślałem na razie głównie o grzybach i dmt.
Dla przyjemności chcę sporadycznie pić, palić tytoń, trawkę i brać ecstasy, najwięcej skupić się na psychodelikach - na razie lsd na tyle na ile pozwoli mi budująca się tolerancja, i może w przyszłości dmt (z tego co wiem to te 2 nie mają żadnego negatywnego wpływu na organizm i mózg).
Z czym powinienem uważać, co zmienić? Coś robię źle? Będę wdzięczny za sugestie :)
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
artur019 pisze: 5. Psychodeliki jakie możesz stosować to pochodne tryptamin, seria 2C-x oraz lizergamidy. Nie częściej niż raz na dwa miesiące. Inaczej magia znika, a tolerancja rośnie.
artur019 pisze:Z empatogenów wyłącznie MDMA
Dersu Uzala pisze:A co w takim razie sądzisz o MDAI? Z tego co czytałem charakteryzuje się wyjątkowo niską neurotoksycznością.artur019 pisze:Z empatogenów wyłącznie MDMA
Syberek pisze:i wyjątkowo marnym działaniem...
Tazar pisze:Kodeinę wziąłem 2 lata temu, w dodatku tylko raz XD Biorąc pod uwagę to, że ostatnio (nie licząc sporadycznej mj) brałem cokolwiek ponad rok temu bo po prostu nie czułem takiej potrzeby, to trochę daleko mi do detoksu
Byłbyś w stanie rozwinąć, albo podać jakieś materiały bardziej rozpisujące się na temat częstotliwości? Moje obecne plany obejmują 2 analogi lsd, dmt, meskalinę i grzyby, i jeśli jest opcja zmieszczenia tego w krótszym okresie czasu niż 8 miesięcy bez psucia sobie doznań to chętnie bym ją poznał :Partur019 pisze: 5. Psychodeliki jakie możesz stosować to pochodne tryptamin, seria 2C-x oraz lizergamidy. Nie częściej niż raz na dwa miesiące. Inaczej magia znika, a tolerancja rośnie.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
