Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
Myslę, że tu jest problem. Zdrowy, ustatkowany człowiek, będzie traktował giebla jako podkręcenie. Jak ktoś ma depresję, nerwice, lęki, zestaw negatywnych przekonać - cokolwiek, co mu zatruwa życie - traktuje giebla jako normalność. Ciężko się jej wyrzec.
Trzecia sprawa - seks bez giebla? Nie sądzę.
Czwarta sprawa. W moim przypadku, często dopadają mnie choroby sezonowe. Częściej niż zwykłych ludzi. giebel pomagał przetrwać etap choroby.
Osobiście uważam, że w uzależnieniu 80% to słabość danego ćpaka, a 20% magia substancji.
Jak nie popłynąć? Ustalam sobie maksymalną dawkę dzienną której nie mogę przekroczyć. Dotarłem do 8ml/na dzień. Trzymamy się bezgranicznie. NIGDY - nie bierzemy butli na miasto/imprezę. A jak już bierzemy, to z wyliczeniem ile i o której. PLANOWANIE ciągu dziennego pomaga trzymać się w ryzach. NIE DORZUCAMY. Jesteś w połowie trwania polewki, a tu nagły wypad na miasto. Nie dolewasz, tylko idziesz. Chcesz, to weź mały zapas, ale nie dorzucaj.
Może jeszcze potem jakieś spostrzeżenia dopisze.
szczescie w nieszczesciu to odkad mam gibla to juz kilka miesiecy nie mialem alko w ustach :D stymulantow innnych niz kofeina sie nie tykam bo nawet etylofenidat walilem w ciągu...
aktualnie 100ml tydzien i przerwa tydzień, już przy 200ml w 2 tygodnie widać że GBL po prostu słabo działa,
A teraz najlepsze nie biorę w nocy, wieczorem wypijam 5-6 piw i raczej starcza to na przespanie nocy,
czy może być lepsza profilaktyka przeciw uzależnieniu od GBL? ;d
Czy GBL nie zmienia człowieka pod wpływem? To da się dopiero ocenić, po wyjściu - choćby na tydzień z niego - i wtedy, racjonalizując wydarzenia - jest szansa na pewną blokadę psychiczną na jakiś czas. ("Co ja naodpierd**").
Ja zawsze pod wpływem (choć nawet uważam, że nie kopnął! Zupełnie, jak benzo), zmian nie widzę. Dopiero podczas odstawki widzę, ile drobiazgów - których bym nie ruszył - udało mi się wykonać / ogarnąć / pominąć.
Moim zdaniem potencjał uzależniający (poza pięknem świata, muzyki) to ma właśnie w sferze wygaszania lęków i barier.
Przed zastosowaniem, skontaktuj się z grabarzem i opłać kwaterę.
...since 2006
co do wygaszania lekow to zalezy od dawek:D przy mocnych ciagach wrecz nasila stany lekowe :)
nie przesadzajcie ze najlepsza profilkatyka jest nie branie, smieszy mnie takie cos w lacza mi sie lampka "on jest wjebany" :D owszem , wpadasz w ciagi, masz slaba psychike uwazasz sie sam za cpuna i nie przeszkadza ci to to jak najbardziej lepiej sie nie tykac i to nie tylko g ale wszystkich depresantow... trzeba nazucic sobie samemu ramy i to jest klucz poniewaz G poprzez to ze ma male skutki uboczne nie uczyni tego za ciebie, a skro on tego nie zrobi ani ty to zrobi to uzaleznienie fizyczne ale wtedy juz jest za pozno..
sa proste zasady ktorych trzeba sie trzymac:
- nie leciec 24/7
- zamiast GBL stosowac GHB
- wybrac do czego bedziemy uzywac cwiczenia/imprezy/depresja/na sen i tego sie trzymac (wybrac jeden cel gdy bedziesz stosowalem w roznych i to czesto to wyjdzie ci 24/7)
- na sen nie brac wiekszych dawek niz to potrzebne, bierzemy tylko takie ktore POMAGAJA przyspieszyc sen a nie takie ktore nas zetna z nog
- jezeli bierzemy w dzien , przestajemy brac kilka godzin przed snem, trzymajac sie minimum 12godzin przerwy od wszelich depresantow
- wyznaczamy sobia granice dawek dziennych i przerw np co 2 dzien off albo 2 dni w tyg...
- najlepiej trzymac sie do 9g nG (dawkowanie xyrem) na dzien i wyznaczyc sobie taka granice, 12g nG to wtedy max przy ktorym powinna zapalac sie czerwona lampka,
- starac sie nie byc dluzej pod wplywem niz 8 godzin (sen pod wplywem xyrem)
- nie mieszac depresantow i nie naduzywac innych podczas gdy mamy okres na G
- nie dopierdalac nie wiadomo jakich dawek pod wplywem stymulantow - sen moze i cie nie lapie, ale gaba dostaje po dupie a receptory szybciej sie rozregulowuja
- nie brac innych substancji, ktore mocno oddzialowuja na dopamine
- zdrowo sie odrzywiac, uprawiac jakis sport
- mimo braku efektow ubocznych/uzaleznienia robic po miesiacu przerwe powiedzmy z tydzien off od wszystkich uzywek i depresantow, ma to tez na celu nie przyzwyczajanie organizmu do ciaglego podbicia hormonu wzrostu
- jezeli zauwarzyles ze 2g juz tak nie dziala i musisz brac 3g zeby poczuc sie tak jak wczesniej na 2g ROBISZ PRZERWE, jezeli widzisz ze G zaczyna dzialac jedynie lekko rozluzniajaco, nie zwiekszasz znaczaco dawek nie bierzesz czesciej ROBISZ PRZERWE, jezeli zauwarzyles ze w dni off badz po zejsciu z organizmu G , znaczaco obniza ci sie nastroj, czujesz sie rozbity, nie dorzucasz kolejnych dawek, bierzesz witaminy, krople walerianowe itp i ROBISZ PRZERWE , i to przerwe od wszystkich depresantow a najlepie wszystkich uzywek.. ma to nie tylko na celu nie wpadniecie w uzaleznienie fizyczne ale tez nie dopuszczenie do utraty "magi" , mozna brnac w to dalej zwiekszac dawki , a potem zmagac sie z uzaleznieniem i dluuuga odstawka aby choc troche ta magia i euforia wrocila.. chyba lepiej zatrzymac sie wczesniej i mniej sie meczyc i zrobic krotsza przerwe , prawda ?
mysli ze gdyby wszyscy tak sie tego trzymali nie bylo by dzialu, o uzaleznieniu...
angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
czesto mam taka mysl jak czytam tu posty - dorwaly sie dzieciaki i sobie krzywde robia bo nie dojrzali do do tego typu "zabawy"..
czesto do tego pijac GBL ktory GBL jest glownie z nazwy bo doczekal sie czasow gdzie jak amfa jest naladowany jakimis "podsypkami" do tego beltaja sami z czym sie da a na koniec mysla ze wiedza co to te GHB... nie ! ty wiesz jak dziala w kurwe naduzywany GBL z domieszkami najczesciej miks BDO z thf + innymi uzywkami wlacznie z alko... a potem taki madrzy sie i pisze ze mial takie a takie efekty po GHB, ze nadaje sie do tego a nie nadaje do tamtego... ile ja juz takich rozmow tu przewalczylem a oponent GHB nigdy w pysku nie mial na oczy nie widzial, a potem oburzenie ze przeciez pisza ze GHB tak szybko nie uzaleznia, nie ryje organizmu... czasem mam chec zeby do takich przyszedl hardkor i urwal im od internetu :D
angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
