Breslau jest niemieckie!
EdwardZnienacka pisze:Która używka jak która ale w alko nie ma nic z magii. Owszem, lubie se czasem wypić ale jest to jak najbardziej pusta używka
Popieram. było dno i nie piłem pół roku, napiłem się i co? Dno :#:
x = x
//wybaczcie OF, ale nie mogłem się powstrzymać
Potem dopiero wtedy, gdy napiłem się po 3 latach całkowitej abstynencji od wszystkiego.
akaz pisze:Alkohol ma magię. Tylko, że alkohol sam z siebie jej nie wytwarza, potrzebny jest do tego dobry klimat, dobrzy ludzie, dobra sytuacja.
Jeśli umysł jest górnolotny, po alkoholu staje się jeszcze bardziej górnolotny, jeśli zaś ktoś jest prostakiem - napije się i sprostaczy jeszcze bardziej, co będzie żałosne.
Czytaliście książki Jerzego Pilcha?
Czytaliście poezję Jima Morrisona z późniejszych lat, gdy tylko pił whisky i wino w Paryżu? Dzieła absolutne, pisane tylko pod wpływem etanolu.
Ja też zawsze po alkoholu mam 'wenę' i coś zaczynam tworzyć...
A w dobrym towarzystwie często śmiechu jest więcej niż po MJ, taka prawda.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.