Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 185 • Strona 2 z 19
  • 3309 / 22 / 0
Już kiedyś o tym pisałem - nie substancja czyni kinderćpunem, a okoliczności.
sqrt(666)
  • 2878 / 21 / 0
Ziemia pisze:
swoją drogą nie rozumiem was, skoro kinderćpuny chcą ćpać i to lubią i nie szkodzą innym to po co na nich wjeżdżać
Jak nie szkodzą? Niektóre tępe działania nastolatków mogą powoli skierować dxm na receptę. Była o tym mowa.
Osobiściem żarł akodin tylko kilkukrotnie z efektem zadowalającym (ciekawe, rozwijające tripy). Niemniej jednak nie jestem jego aktywnym użytkownikiem, ale w to lato zamierzam to nieco zmienić.
Ostatnio zmieniony 30 maja 2011 przez idontknow, łącznie zmieniany 1 raz.
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 616 / 4 / 0
DXM znam od jakiś pięciu lat, obecnie mam 21. Trochę się na tym polatało, posłuchało muzy. Głównie dal muzy to robię czasami.
Kinderćpanie jest raczej sposobem i celem brania narkotyków "kolega tak zrobił, nie chce być gorszy" albo "moda taka" czy ewentualnie "będę kozakiem". Jak słyszę nawet młodych palaczy trawy "o jaka faza, nie wierze. OOOOOOOO" to też mi się kojarzy z kinderćpaniem. Srają szczęściem bo coś tam nowego.
Uwaga! Użytkownik wendrowycz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1026 / 31 / 0
Bardzo ciekawy temat, sama kiedyś chciałam założyć podobny :) Tu rocznik 85, chociaż nie sądzę, że wiek ma tu jakieś znaczenie, bo kindećpuństwo to raczej stan umysłu, niż wieku (albo substancji). Z DXM znam się od ok. czterech lat. Dysocjanty są moją ulubioną grupą środków. Bardzo lubię szerokie spektrum działania DXM - czasem daje głębokie, ciekawe, nawet piękne doświadczenia, czasem po prostu dobrą, kolorową zabawę. Samą reputację mam w głębokim poważaniu i naprawdę nie interesuje mnie, czy jakiś pro-ćpun nazwie "acodin" kinderdragiem, jednocześnie wzdychając do ketaminy %-D Przyjmujemy to w końcu dla siebie.

Powtórzę chyba wszystko, co zostało tu już powiedziane - problemem DXMu jest jego dostępność niestety i fakt, że daje atrakcyjną dla gimbusów, "mocną banię". Dla forum oczywiście lepiej byłoby, gdyby został zareckowany lub dostępny tylko w sklepach RC. Cena przekłada się na poziom działu (współczucie dla modów) i użytkowników - albo mamy nastoletnie "20 tabletek aco", albo odklejeńców od "kryształowych światów". Szkoda, że nie udzielają się już tacy userzy jak Kazik chociażby, ale z drugiej strony nie ma co się dziwić. Od ciekawszych dyskusji jest zagranica.

Mimo wszystko mam jakąś sympatię do dexeleetu. Po prostu, jak to w knajpie, czasem lubię sobie popisać przed tripem jakieś nic nie znaczące głupotki. Większość to młodzież, część zachowuje się, jakby życia poza DXM i [h] nie miało (może i nie mają), jednak panuje tam sympatyczna atmosfera, jakiej czasem brakuje w innych działach.
Ostatnio zmieniony 31 maja 2011 przez LucretiaMyReflection, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 3309 / 22 / 0
No więc zgadzamy się generalnie do stanu umysłu, a nie rodzaju substancji.

Taki oto cipacz:
https://talk.hyperreal.info/halucynacje ... ml#p898164 - kinderćpun
http://neurogroove.info/trip/rze - użytkownik dragów (nie chce mi się czytać całego ale wyglada sensownie)
sqrt(666)
  • 2651 / 42 / 0
Oooo, mnie też wkurzają kinderćpuny. dex jest po to aby otwierac bramy umysłu poznawać nowe rejony,wgłębić się w swoją podświadomość, a nie bo : FAZA. To zupełnie mija sie z celem.dex powinien być wydawany po testach inteligencji, bezkitu. BTW. Mam 18 lat i seeetki tripów za sobą,a dex ciągle mnie czymś zaskakuje :-) :-D
  • 2878 / 21 / 0
Wow, a jak długo się z deksem znacie? :)
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 5981 / 1234 / 43
DXM ma ogromny potencjał narkotyczny , to naprawdę silna substancja. Myślę , że negatywna opinia o nim to tylko bujda ze względu na jego łatwą dostępność i że jest składnikiem leku.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 2651 / 42 / 0
idontknow pisze:
Wow, a jak długo się z deksem znacie? :)
Ja wiem? około, 6-5 lat? :heart: Na początku nie nawalałem zbyt często, potem było ostro w huj, przeginałem trochę, lecz teraz się ogarnęłem,jakoś co miesiąc-2 tygodnie trip, max ;-) ^_^ Racjonalnie myślę, (nawet lepiej niż bez tego) wszystko idzie dobrze,żadnych problemów psychicznych. Dragi trzeba stosować z GŁOWĄ, jeśli jej nie masz, to do nich nawet nie podchodź. Tak, ja już od małego byłem zafascynowanym psychonautą, na hypa zaczęłem wchodzić w wieku 11 lat, bodajże, więc... :blush: :-p
  • 329 / / 0
20 lat.
DXM znam od dwóch lat gdzieś.
Kinderćpuny? Wypierdalać do apteki, jeść acodin i po 30 osiągać II p. i bać się mamy!
NIE DAJMY SIĘ ZNIEWOLIĆ! Bądźmy sobą i wpierdalajmy DXM tak aby dysocjacja rozpierdoliła nam czaszkę! %-D
Dzisiaj strasznie wulgarny jesteś Specyfikator!
Wiem, wiem, wiem.. ale to przez alkohol pewnie %-D
..kiedy trip Cię nie dopada, to zapytaj się o maga, mag to tripiarz jest największy, psychodela stan najlepszy..

wtf?! .. i ja to napisałem? grubo.
ODPOWIEDZ
Posty: 185 • Strona 2 z 19
Newsy
[img]
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu

Psylocybina

[img]
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni

Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.