Pierwszy raz,w czasach gówniarskiej głupoty i w trakcie silnej potrzeby naćpania się czymkolwiek wliczając w to bąka z mojego dupska,przedawkowałem karbamazepinę.Obudziłem się po prawie 24h,budzony przez matkę,która zawiozła mnie na OIOM,tam tylko przebadali,odesłali na ambulatoryjne z zaleceniem picia dużej ilości wody.Jednakże karbamazepina,jej posiadanie i zażywanie nie jest niczym nielegalnym,w związku z czym ta historia nie wnosi nic do tematu,ale właśnie wzbogaciliście swoją wiedzę o pasjonującą anegdotkę z mojego życia,hihi.
Drugi raz,ładowałem z koleżanką metkata w kabel.Stukałem po raz pierwszy w życiu,z jakimśtam minimalnym zapleczem teoretycznym ofc. coby nie odjebać maniany która mogłaby kosztować dużo,niestety,coś nie poszło i obudziłem się następnego dnia ze spuchniętą ręką.Dzwonię do niej(do koleżanki ofc.,no chyba nie pomyśleliście że do ręki?),ta mi mówi że obydwie ma takie popierdolone.Drugiego dnia wyglądało to nieciekawie,trzeciego dnia moje przedramię miało już podobny obwód do mojego uda i postanowiłem coś z tym zrobić.Poszedłem do rodzinnej,dosyć zesrany czy nie będę miał akcji na miarę śpiącego (http://talk.hyperreal.info/oun-beta-ket ... ml#p862118) ,okazało się że jej wiedza nt. narkotyków jest wprost zatrważająca,nvm,obyło się bez maniany,za to ze skierowaniem do szpitala.Myślę,kurwa,super,tego mi było trzeba,chyba odwiedziłem w tym miechu za mało placówek medycznych.
I tu trzecia sytuacja,trafiłem na to pogotowie,natomiast tam obeszło się bez przypału,chociaż jedna jebana rzecz mi się przypomniała.Tajemnica lekarska na pewno obowiązuje lekarzy,wszelkiej maści dyspozytorów/ludzi z rejestracji już niekoniecznie.Przy rejestracji odniosłem wrażenie że kobieta za bardzo się dopytuje;dałem wypisane skierowanie od lekarza,powiedziałem:stan zapalny kończyny górnej lewej,silny obrzęk,39 gorączki,ostry ból głowy,proszę konsultację z lekarzem,liczyłem na przyjęcie,uznając,że podałem wystarczająco informacji.A po co?A dlaczego?A może pan to pokazać?Blablablasrasrasra,ofc. odmówiłem udzielania jakichś szerszych info/widoków poza gabinetem,na szczęście trafiłem na w porządku lekarzy,ofc. spytałem ich przed rozmową czy pamiętają o tajemnicy lekarskiej tak w ramach upewnienia się + na wszelki wypadek taka mała demonstracja znajomości własnych praw,myślę że wiecie o co chodzi.
Unikajcie dyspozytorów/rejestratorów i innych babilońskich pionów,starajcie się gadać bezpośrednio z lekarzami.W wypadku przedawkowania i absolutnej już konieczności wezwania pogotowia,jedyne co bym zrobił poza zadzwonieniem to pozbycie się wszelkich narkotyków będących w ilości stwarzającej możliwość zidentyfikowania ich.No,może nie jedyne.Na wypadek mojej rychłej śmierci zadzwoniłbym jeszcze do Jednej Takiej powiedzieć że była dla mnie numerem 1. do końca,starł kurze w pokoju i posłuchał sobie jeszcze raz całą 'Alopecię' Why?.Nie jestem zbyt religijny.
Czy nie lepiej byłoby ten temat przenieść do działu 'Prawo' or sth? Jakoś tam by mi lepiej pasował,kurwa,w trakcie tej akcji z tym metkatem,zesrany przed armią lekarzy-policjantów chcących wjebać mnie do ośrodka koncentracyjnego,szukałem tego tematu i nie znalazłem go:/
Chyba że to jakaś prewencja była przypadkowa,może jeżdżą w trójkę,nie wiem,nie mam pojęcia.Jest tu paru forumowych niebieskich,może któryś z nich się wypowie jak to wygląda 'po drugiej stronie'?
Albo kogo innego, równie kompetentnego w dziedzinie prawa. Jak to jest? Jak dokładnie wygląda cała sytuacja od strony prawnej?
Jeszcze jedno: jak do kurwy nędzy można sądzić, że ktoś na OSTRYM helupowym skręcie będzie w stanie kogokolwiek zaatakować? poebao
Pomyśl co byś zrobił gdybyś pewnego dnia musiał zmierzyć się z chaosem w czystej postaci.Poszedłbyś sam czy wziął ze dwóch kumpli z tomfami?Bo ja bym nie ryzykował.
Masterfilter pisze:PCP, WYBIERAM CIĘ!
Masterfilter pisze:Jak dokładnie wygląda cała sytuacja od strony prawnej?
Jeśli ktoś chce poruszać tę sprawę dalej to proponuje się skontaktować z Rzecznikiem Praw Pacjenta.
Kontakt:
Infolinia Rzecznika:
800-190-590
z tel. komórkowych
(22) 833- 08-85
(22) 635- 59-96
Ja aby działać w takiej sprawie musiałbym występować w imieniu konkretnej osoby, albo przynajmniej mówiąc o konkretnym szpitalu.
Masterfilter pisze:Jeszcze jedno: jak do kurwy nędzy można sądzić, że ktoś na OSTRYM helupowym skręcie będzie w stanie kogokolwiek zaatakować? poebao
Interesujący tekst: http://www.spzzlo.pl/zdrowie/zdrowie/praw4.html i http://www.narkomania.org.pl/czytelnia/ ... a-pacjenta
Edit:
@Masterfilter: Już lepsze jest PW. Cudem zauważyłem ten temat, bo tego działu nie obserwuje.
Angelloo pisze: Czy nie lepiej byłoby ten temat przenieść do działu 'Prawo' or sth?
Przypisy
Ja złośliwy/niemiły?
Nieeee...
But srsly, nie mam na co zwalić, zwalę na PIZDE. DOBRA PIZDA! (widocznie za dobra...)
+czytam jeno to, co mnie interesuje.
Po prostu byłem ciekaw, czy babka przyjmująca zgłoszenie musiała informować policję i czy obowiązuje ją tajemnica lekarska - tyle.
Znów na pizdę zwalam, ale wiecie jak jest...
Czytałem przypisy i już wiem, że wołania nie lubisz. Sry. Dziekuje, dobranoc.
wniosek: Nie warto dzwonić, jeśli nie chcemy przypału. Ciekawe ile osób się, już przez taką politykę przekręciło(?)
Syberek pisze:Miałem podobny przypadek. Zadzwoniłem sobie sam póki jeszcze byłem w stanie po kartkę, bo i tak czułem, że ewidentnie przedawkowałem. Powiedziałem z trudem co i jak. Dokładniej to powiedziałem, że przedawkowałem narkotyki, jest zagrożenie śmiercią i chcę pomocy. Facetka spytała tylko czy brałem dożylnie. Podałem adres i czekam. Nie mówiła nic o policji. Mieszkam blisko komendy, więc nie mija 5 minut a tu ktoś puka. Nie byłem się w stanie nawet odezwać, bo leżałem w drgawkach, spocony i rzygach na łóżku. ;/ Nagle do pokoju wpada 3 policjantów. Pierwsze co zapytali to gdzie mam resztę narkotyków. Nie mogłem się z nimi dogadać. Popatrzyli na wierzchu czy czegoś nie zostawiłem i powiedzieli, że poczekają na przyjazd karetki ze mną. W międzyczasie koleś jeździł ręką po szafie. Dobrze, że był niski i nie był wstanie sięgnąć do końca, bo tam właśnie wszystko było schowane. Myślałem, że pikawa to mi już pierdolnie i odlecę jak zobaczyłem gdzie on sięga ręką. Dobrze, że na ogól mam wyjebane i starałem się zachować spokój, bo bym zawału chyba dostał. Nie wiem, więc czy przyjazd policji (chamskiej zazwyczaj) może w czymś pomóc. Później raczej żadnych konsekwencji. W szpitalu przyszedł jakiś pies, zabrał jakieś próbki mojej krwi. Po wyjściu ze szpitala było przesłuchanie na komendzie. Skąd miałeś bla bla bla. Sciemniać w takiej sprawie można jak się tylko chce jeśli nic nie znajdą ;) Ogólnie bez przypału :)
Wzywajcie pomoc jeśli to konieczne. Zdrowie i życie jest ważniejsze niż jakiś przypał!!
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?
Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.