jak odkad go mam go nie widzialem
Nic w tym dziwnego ja przez dwa lata widziałem go tylko raz
A ja musiałem raz w miesiącu, zresztą jak wszyscy moi znajomkowie, stąd te zdziwienie
Ja musze rozmawiać z kuratorem telefonicznie raz w miesiącu. Była raz u mnie w domu jak byłem jeszcze w PL zobaczyła że niczego mi nie brakują i raz do niej zadzwonię bo zapomnę raz na 2 miesiące, a mój ziomek z którym byłem skazany ma troche gorszą sytuacje rodziną i raz się spóźnił na spotkanie 20 minut to napisała do sądu żeby mu wyrok odwiesili no ale się jakoś wykrecił.
Jeśli piszesz że masz na 3 lata to jak będziesz się regularnie kontaktował nie będzie z tobą problemów to kuratorka po 1.5 roku wystosuje wniosek do sądu o zdjęcie dozoru.
No to oznacza że albo miał nad sobą jakąś kontrolę (a nie tata w rządzie, mama w sądzie), tudzież był z POWOŁANIA :-D
Choć to jak napisał kolega powyżej to jest niestety RECEDYWA, ja bym zaczął szukac adwokata.
Lepiej być 3-4 koła w plecy niż iść gibać nawet kilka miechów
maxi79 pisze:witam okolo miesiac temu złapali mnie z 0,5 marihuany i po przeszukaniu domu miałem jeszcze 0,25 puste worki i lufki po złozeniu wyjaśnień poddałem sie dobrowolnej karze po uzgodnieniu z prokuratorem bez rozprawy wiecie co mi moze zato grozić ??jestem podejrzanym o przestępstwo z art 62 ust 1
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
