Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 318 • Strona 2 z 32
  • 11 / / 0
Nieprzeczytany post autor: wampirek »
Właśnie o to chodzi żeby przy jointach mniejsze ściągać, bo jak sie ciągnie i ciągnie to sie przeciągnie i robi się tak jak już kolega wyżej napisał tzw. marchewka :rolleyes: jak sie ma ochotę na buhy rozrywające płuca to się nabija w fajkę/lufkę/bonga etc.
Uwaga! Użytkownik wampirek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 440 / 4 / 0
.
Ostatnio zmieniony 17 kwietnia 2008 przez Zielone Karty, łącznie zmieniany 1 raz.
Wskoczcie do klozetu i stańcie na głowie
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
  • 91 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: Versus »
Może i macie racje z tymi jointami.Ja w sumie tylko kilka razy paliłem jak nie było szkła.Ogólnie nie potrafie się jointem porządnie zaciągnąć bo mi się żygać chce od tytoniu(szlug nie pale).Z fifki duże buchy jak najbardziej.Ale oczywiście zawsze się powinno palić tak żeby każdy się równo skuł.Czyli jak mało towaru to małe buchy żeby dla każdego starczyło.Coś co mnie wkurwia to jak w towarzystwie ktoś wyjmuje towar i sam pali nie częstując nikogo(kilka razy się tak zdarzyło w towarzystwie osób które się słabo znały).Ja tam zawsze wole zapuścić szkło w tłum wiedząc że i tak nie wróci :-) Bo ziołem ludzie powinni się dzielić tak jak opłatkiem %-D
  • 196 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: zrytyberet »
Fee jointy z tytem nawet do ust nie wkladam tylko czyste ;) Ale i tak wole fajki lufki i czysty szuu ;]
Uwaga! Użytkownik zrytyberet nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1736 / 18 / 0
Nieprzeczytany post autor: Mr.LaTacha »
U mnie mniej więcej tak samo.
Z tym że, najpierw po 3 ewentualnie 2 buchy, a przy końcu po jednym spokojnym (zależy ile jest osób)
Zazwyczaj zapominam ile już wziąłem i się dopytuję ;-) , znajomki czasem także.
dokładnie, ale nikt nikomu nie przypomina że się zapomniał i wziął 4, jak ktoś weźmie 2 albo 1 to też się później nie kłóci że musi wziąć więcej bo wtedy nie wziął.
Na końcówce też jedziemy najczęściej po 1 buszku jeśli pale w więcej niż w dwie osoby albo jak po prostu juz każdy jest skuty mocno hehehe i nie chce tyle dymu na raz.
W gruncie rzeczy chodzi o to żeby sie każdy skuł elegancko i każdemu zależy na tym żeby sie fajnie on skul i inni tez, na końcu jak ktoś ma mało to mówi ze chce shota i nikt sie nie kłóci ze "zaraz bo teraz moja kolejka"

Co do dzielenia się ziołem. Ja palimy to zawsze się puszcza w tłum, ale jest jeszcze kwestia czy się puści w tłum jedną, dwie kolejki czy za każdym razem... Wszystko zależy od humoru i ilości posiadanego zioła :)
Ja tam wyczaiłem że jak się jointa będzie paliło spokojnie, nie na wietrze, będzie się brało "naturalne" buchy a nie jakieś peciarze w huj to w sumie joint nie jest wcale taki mało ekonomiczny... Wiadomo że jak przeciągniesz jointa tak że żar jest na 3cm to te 2,5cm możesz uznać za zmarnowane ;]

Tak to wygląda u nas.
Ostatnio zmieniony 18 czerwca 2007 przez Mr.LaTacha, łącznie zmieniany 1 raz.
Piotrek uczy, Piotrek radzi, Piotrek nigdy Cie nie zdradzi!
  • 134 / 1 / 0
LDV:
Dokładnie, ale nikt nikomu nie przypomina że się zapomniał i wziął 4, jak ktoś weźmie 2 albo 1 to też się później nie kłóci że musi wziąć więcej bo wtedy nie wziął.
No właśnie, ale czasami mi się zdarza, że ktoś pali i pali. Oczywiście nikt mu nie przypomina (nikt nigdy nikomu niczego nie wypomina podczas jarania - i to przynajmniej jest duzy plus), ale uważam, że jest to przejaw złego wychowania i braku kultury.
  • 233 / 2 / 0
a u mnie jest zupelnie inaczej. Mozliwe ze dlatego, że to zazwyczaj ja mam jaranie, a inni nie, a chętnych bywa wielu.I nie wyobrażam sobie sytuacji, że ktoś mi wyznacza ile buchów mam sciagnąć z MOJEGO jointa. Raz zdarzył sie taki madry kolo to chciał właśnie palić na "dwa" buszek, buszek i następna osoba. Dostał zjebe ode mnie ze jak ma ochote tak jarać, to niech kręci swoje joie. Przekalkulował chyba, że woli palić nawet jednego buszka raz na jakiś czas, niż nic(bo go nie stać na swoje zioło) i sie uspokoił.
Jak swoich jointów nie palę to zachowuję "normę" czyli nie przeciagam, ale nikt mi buchów nie wylicza.To nie zawody.
Najlepszy układ mam z moimi koleżankami-ja pale pół one pół jointa (jak palimy na dwie) i jest ok.
  • 116 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: buczu »
@nieprawdopodobnie
No to jest troche inna sytuacja. Ja sobie wogule nie wyobrażam, żeby mówić jak ma palić ktoś, kto mnie częstował. Ale jak stuff jest wspólny, no to trzeba jakąś kulture zachować. Zresztą co to za przyjemność upalić się samemu jak prosiak, a reszta zamulona, bo niedojarali się?
Uwaga! Użytkownik buczu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1736 / 18 / 0
Nieprzeczytany post autor: Mr.LaTacha »
heh dodam coś bo widzę że nie wszyscy zrozumieli.

Te 3 buchy to nie jest tak że przed jaraniem ktoś mówi: "dobra chłopaki palimy po 3..." i głosowanie hahaha.
Po prostu u NAS (czyli wsrod przynajmniej moich znajomych wszystkich) jest tak ze to jest standard, ewentualnie zaczynamy palić ktoś tam bierze trzy buchy daje dalej to nawet nikt sie o nic nie pyta. Czasami ktoś się zapyta: chlopaki po 1 czy po 3? I zawsze odpowiedz: Ile chcesz a i tak każdy bierze trzy...

to jest taka niepisana zasada palenia na pelnej kulturze... to jest po prostu ETYKIETA JARACZA NA WYZSZYM POZIOMIE HEHEHEHEH

POZDRO
Piotrek uczy, Piotrek radzi, Piotrek nigdy Cie nie zdradzi!
  • 545 / / 0
Nieprzeczytany post autor: nicze »
pierdolenie.

najlepiej wymyslcie Polska Norme do tego i jakies rozporzadzenie.

kazdy pali ile chce i jak chce. moze nawet sie w trakcie porzygac.

wazniejsze wg mnie to z kim sie pali (i najwazniejsze - nie z kazdym), a nie jak.

Justin daje rade !
– Czyż życie nie rozczarowuje? – Tak.
ODPOWIEDZ
Posty: 318 • Strona 2 z 32
Newsy
[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.

[img]
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy

Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.