Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.
ODPOWIEDZ
Posty: 374 • Strona 2 z 38
  • 2 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Ted Bundy »
A ja miałem tak że jak już się tak zjarałem że potem poszedłem spać to paląc zrobiło mi się tak dziwnie że nazwałem to 5 wymiarem tzn wszystko błyszczało a ja mówiłem "O KURWAAA CO SIĘ DZIEJE!!" a wszyscy się gapili dziwnie. Widziałem tak jakby wszystko w cząsteczkach i atomach i mogłem dotykać pojedyńczych atomów a koleżka po tym samym stuffie rysował w paincie na zewnątrz po niebie:P więc breszek.
Uwaga! Użytkownik Ted Bundy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 907 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: Pan Prezes »
Ja mam zawsze zajebise jazdy po mj :-) :-D (chyba jako jedyny w całej europie ;-) ) ale potem nie umiem tego opisać w słowach na przykład kumplom i mnie to boli.
No rozumienm czułem sie tak zajebiście że nie umiałem tego opisać słowami ale żeby tak prawie zawsze...??
I kórwa chuj Cie obchodzi, że robie błędy ortograficzne!

Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
  • 459 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Rastuch »
Zkojarzyło mi się to z tym ,że dla nas kosmosem są gwiazdy i planety.Ale znowu my jesteśmy kosmosem dla mirkostworzeń(bakterie czy wirusy).Ale znowu te stworzenia są kosmosem dla pierwiastków,a te z kolei dla atomów.Wydało mi się też wtedy że komunikuje się z Bogiem.
nie no, niezle sobie nawciskales 8-(
Paprika Korps - "Magnetofon"

Album "Magnetofon" nagrany w studio "Punkt G" w Giebułtowie w 2007 roku. Tym razem, muzycy opolskiej grupy, zapraszają słuchacza do krainy zwodniczo melancholijnych melodii na dzikie rodeo po pograniczu nieustępliwego rytmu i onirycznej pulsacji.
Nagranie: Artur Gasik, Jarek "Smoku" Smak
Miksy: Jarek "Smoku" Smak, Mariusz "Activator" Dziurawiec w Studio "As One"
  • 413 / 26 / 0
Nieprzeczytany post autor: Adm »
Rastuch pisze:
Zkojarzyło mi się to z tym ,że dla nas kosmosem są gwiazdy i planety.Ale znowu my jesteśmy kosmosem dla mirkostworzeń(bakterie czy wirusy).Ale znowu te stworzenia są kosmosem dla pierwiastków,a te z kolei dla atomów.Wydało mi się też wtedy że komunikuje się z Bogiem.
nie no, niezle sobie nawciskales 8-(
Ja sobie wtedy nic nie wciskałem,stan w którym się wtedy zalazłem był niesamowicie tajemniczy,mistyczny.CEVy były nie do opanowania.Chciałem sobie wtedy pomyśleć o czymś normalnym,ale nie mogłem,jedyne myśli jakie mi przychodziły do głowy to siły wyższe i Bóg.
  • 414 / 8 / 0
Ciekawie macie. Ja niegdy nie miałem zadnych konkretnych halunów po mj. Zdarzały sie przywidzenia może trochę częściej niż normalnie, ale były to najzwyklejsze przywidzenia jak na trzeźwo.
To nie bóg stworzył ludzi.
To ludzie stworzyli sobie boga.
  • 361 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Darksouled »
A ja wam zaproponuje 2 rzeczy

pierwsza wezcie zapakujcie sie z kumplami w samochod (ktorys bedzie musial prowadzic spizgany ale trudno sie mowi) i jedzcie do najciemniejszego lasu jaki istnieje w okolicy tak zebyscie po wyjsciu z samochodu nie widzieli siebie na wzajem z odleglosci metra. Takie schizy zajebiste wtedy sa wogole nie do opisania tylko trza uwazac zeby sie nie zgubic (cala akcja ma miec miejsce oczywiscie w nocy... zeby ktos nie myslal ze istnieja takie ciemne lasy w trakcie dnia :P)

druga sprawa to spizgajcie sie wezcie sobie jak male dzieci kredki pisaki farbki gazety zeby zorbic colage-e :D i tworzcie, wychodza takie cuda jak np. wykres wchodzenia poszczegolnych faz.... rysunek zycia... i tym podobne a jaka brechta nastepnego dnia z tego jest.
  • 38 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Ktulhu »
kiedys siedzielismy nad jeziorem kolo domku kumpla.wtedy wszedl pierwszy raz w okolicy tzw."killer"(SQN:)ujaralem sie konkretnie na dojebke palac mocne.kiedy wkrecila mi sie konkretna faza balem sie wstac bo cale podloze falowalo jak morze :-) w koncu przemoglem sie i poszedlem do domku polozyc sie.padal deszcz i kiedy krople spadaly z drzew na daszek z plastiku ostro bebnily w jakims dziwnym rytmie.lezalem tak zbombardowany,ze nie moglem zasnac i jedyne co slyszalem to dzwiek deszczu bebniacego o ten daszek.wkrecila mi sie faza,ze ten dzwiek to odglos szczurow biegajacy w kuchni :-D kiedy deszcz wolno padal na daszek "widzialem" przez zamkniete powieki obraz szczurow chodzacych po kuchni a jak tylko wiatr przyspieszal spadanie kropel na daszek "widzialem" jak zaczynaja biegac :-p ogolnie to nie balem sie ale lezalem tak pol nocy majac taka jazde w bani :nuts:
Uwaga! Użytkownik Ktulhu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 9 / / 0
Nieprzeczytany post autor: genaro »
Cały sekret polega na tym, że trzeba sie skuć maxymalnie w ciągu 5 minut bo potem palenie wywiera juz troche inny efekt. Samochód to zajebista sprawa, najlepsze wspomnienia mam jeszcze za czasów jak miałem malczura i 5 osób w nim paliło. W lesie kozak sprawa, ciemności mają to do siebie, że wzrok w nich wariuje :) Ja kiedyś paliłem z kumplem hasz z ciśnienia to spaliliśmy w 5l wiadrze po pół kości na jednego bucha i to mnie zamordowało. typ leżał prawie nieprzytomny, a ja machałem rękoma i wydawało mi sie, ze mają tak po 2,5 metra. przez 2 godziny nic nie mówiliśmy tylko co jakies 10 min. potrzyliśmy na siebie i wpadaliśmy w taką śmiechawe że nie mogłem wytrzymać. potem wyszedłem i sie zrzygałem. i Nigdy juz sie tak nie upaliłem
  • 91 / 16 / 0
Nieprzeczytany post autor: Anatol »
Nie miałem halunów ani CEVów po MJ. Czasem :coś się wydaje:, ale nie jest to typowe jak dla innych psychodelików - bo fakt faktem - ganja nim jest. Pamiętam jednocześnie że jak pierwszy raz ściągałem chmurę z wiadra, buch - zamykam oczy i ...widzę bociana. Dziwne doświadczenie, jedyne i nigdy nie powtórzone. Jednak chyba bardziej się na tego bociana nakręciłem i nie uznaję go jako CEV. Po innych mi się zdarzało widzieć ciekawe rzeczy, ale nigdy po MJ
"Nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji"
Jestem wytworem swojej wyobraźni, moje posty też.
  • 884 / 31 / 0
genaro pisze:
Ja kiedyś paliłem z kumplem hasz z ciśnienia to spaliliśmy w 5l wiadrze po pół kości na jednego bucha
Gratuluję. Mnie się nie udało nigdy ściągnąć gęstej chmury z 5l, po 1/2 wysiadłem i musiał za mnie kończyć kumpel :) Fakt faktem, że to był bardzo dobry i suchutki towar - świetnie się palił :) Cybuch też był dość duży.
Uwaga! Użytkownik Night Garden nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 374 • Strona 2 z 38
Artykuły
Newsy
[img]
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia

W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.

[img]
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie

Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.

[img]
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu

Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.