Co do ćpania, to swoje psychodeliczne podróże odbywam raz na jakieś dwa miesiące. Przygotowywuję się z reguły tydzień wcześniej, wszystko planuję dokładnie, żeby nie było niemiłych niespodzianek.
Częściej niż raz na dwa miesiące intoksykuję się kawą, a kiedyś MJ (teraz już mi przeszło).
Ziółko też palę, bardzo różnie, średnio jakieś 4-5 razy w tygodniu. Kiedyś jarałam codziennie w niemałych ilościach, te czasy minęły jednak bezpowrotnie ;) Teraz traktuję palenie głównie jako formę relaksu, odpoczynku i zasłużonej przyjemności :-D Od dłuższego czasu wyznaję zasadę "najpierw obowiązki, potem przyjemności" nie palę w szkole, (a niegdyś robiłam to notorycznie) ani byle gdzie i z byle kim. :-p Palę jak mam na to czas i oczywiście jak mam co palić ;) Kocham ziele 'kocham ten stan kiedy się najaram', celebruję ten stan, to jest boskie :-D :-D :-D nie czuję się 'zniewolona' przez grass, spokojnie bez nerwów wytrzymuję nawet kilkutygodniową suszę ;]
Ziółko nie, bo miałem małą wpadkę, a 3 miechów za kratkami nie chcę spędzić. Ale kiedyś się ćpało i to w sporych ilościach - poczynając na ziółku, przez kodeinę, dxm, amfę na innych kończąć. Ale to już dla mnie przeszłość.
Jestem wytworem swojej wyobraźni, moje posty też.
Damn pisze: mam male pytanie co do tego ....zamawiasz herbal staff i otrzymujesz przesylka przez UPS czy jak ?
Nie testowałem ofert innych sklepów i nie mam porównania... ale to IMO dobry sklep, nigdy mnie nie wychujali, przesyłają zawsze w terminie etc.
pytam sie bo sam chcial bym kilka rzeczy sprobowac ;)
np]
Jak dagga to tylko resin (żywcia). Susz nadaje się tylko do mieszanek (np podbija działanie kanny czy MJ), sam w sobie specjalnie nie klepie.
Pozdro.
Mam pytanie do stałych palaczy gandzi. Niektórzy piszą, że palą codziennie i stale. Zastanawia mnie jak traktują to wasze partnerki? hmm jestem dziewczyną i palę, ale wiem że takich panien jak ja jest bardzo niewiele i zazwyczaj płeć piękna dość niechętnie podchodzi do regularnego używania czegokolwiek. Ukrywacie to czy otwarcie się przyznajecie do palenia/ćpania i po prostu wymagacie zaakceptowania tego faktu?
ciekawi mnie jak to działa 'w drugą stronę' kiedy to dziewczyna jara.jak wy to widzicie
zielona pisze: Mam pytanie do stałych palaczy gandzi. Niektórzy piszą, że palą codziennie i stale. Zastanawia mnie jak traktują to wasze partnerki? hmm jestem dziewczyną i palę, ale wiem że takich panien jak ja jest bardzo niewiele i zazwyczaj płeć piękna dość niechętnie podchodzi do regularnego używania czegokolwiek. Ukrywacie to czy otwarcie się przyznajecie do palenia/ćpania i po prostu wymagacie zaakceptowania tego faktu?
Generalnie uważam, że nie powinno się afiszować z (nad)używaniem, a przynajmniej do czasu...
Kiedyś przychodzi taki moment, że i tak trzeba wyłożyć kawę na ławę.
Jak laska naprawdę odwzajemnia uczucie, to powinna przynajmniej starać się zrozumieć.
A jak po tym fakcie od razu rzuci, dla mnie oznacza to tylko jedno: że jest głupią siksą, która związała się tylko po to żeby mieć swojego przydupasa.
Względnie jest niereformowalnym moherem/nawiedzonym strejtedżem...
A teraz nie jestem z nikim w stałym związku i nie mam tego problemu
Mam pytanie do stałych palaczy gandzi. Niektórzy piszą, że palą codziennie i stale. Zastanawia mnie jak traktują to wasze partnerki? hmm jestem dziewczyną i palę, ale wiem że takich panien jak ja jest bardzo niewiele i zazwyczaj płeć piękna dość niechętnie podchodzi do regularnego używania czegokolwiek. Ukrywacie to czy otwarcie się przyznajecie do palenia/ćpania i po prostu wymagacie zaakceptowania tego faktu?
np. ostatnio zaczela sie mnie wypytywac dlaczego zamowilem nasiona PEYOTE po co mi to :P
Raz jak rozmawialismy o zeczach ktore oboje kiedys probowalismy to otwarcie przyznalem sie do sprobowania kokainy :P (ale z gory mi powiedziala ze niechciala by abym bral tego typu drugi i ma nadzieje ze to tylko na probie sie skonczylo ;) ) nie mam jakos tak ze sie z czyms tam ukrywam przed nia , ale nie o wszystkim mowie bo czego oczy nie widza to jest ok ;) wiec ona nie musi o wszystkim wiedziec no chyba ze sama kiedys spyta to sie przyznam bo chce byc lojalny w stosunku do niej bo mi zalezy na niej a jej na mnie i tak to wyglada ;)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.