Swoją drogą paliłem kiedyś jakieś takie indyjskie petki ze zwiniętych liści eukaliptusa i poza niedobrym smakiem żadnych efektów pozytywnych, ani negatywnych.
adrenaline pisze: To są najmocniejsze pety na świecie. Mają trzy lub czterokrotnie więcej nikotyny i tlenku węgla niż najmocniejsze pety ( jak partagasy albo gitanesy) i sześciokrotnie więcej substancji smolistych. Ja paliłem w wersji smakowej mango która pachniała jak kupa śmieci palona razem z oponą od gokarta.
Aha i nie ma żadnych możliwości rekreacyjnych, jedynie można zwymiotować jak ktoś lubi.
Poza tym wymienionym przez Ciebie szlugom naprawdę daleko do pierwszeństwa wśród zabójców płuc. Gitany to inhalator dla astmatyka w porównaniu z tak wybitnymi dziełami ukraińskiego przemysłu tytoniowego jak Kozaki czy też wspomniane przez kogoś rosyjskie papierosy z długim filtrem, znane z radzieckiego kina.
Zatem pierwsze pytanie brzmi: betel, aloes czy Diospyros melanoxylon? ED: natknąłem się jeszcze na niejaki Kendu Leaf.
Drugie natomiast dotyczy relaksującego działania beediesów: czy zawdzięcza je może właśnie palonemu liściowi?
Kendu - jak wyżej. Zwane inaczej - Tendu - Diospyros melanoxylon. Zielone złoto Orissy (taki stan w Indiach). Czyli najlepsze te liście do palenia, bo najlepszych owoców, zwanych kaki lub zwyczajnie persymoną, dostarcza Diospyros kaki. Też hebanowiec.
Czy palony liść wyżej wymienionych może dać efekty relaksujące (rozluźniające, uspokajające)? Takie są odczucia moje i kilku indagowanych osób, jestem bardzo ciekaw, czy zasadne.
Przy okazji spytam o papierosy beztytoniowe SOEX, przez producenta określane jako rodzaj bidis. Palił ktoś? Jaki dym, spalanie, smak?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.