w wieku 102 lat
Breslau jest niemieckie!
Co do psychodelików raczej nie mam wątpliwości, że jest sprawą wysoce nieprzewidywalną jak wpłynie psychodelik na potencjalnego mordercę, bo psychodeliki są generalnie bardzo nieprzewidywalne. Proporcjonalnie do ilości gówna w głowie, a taki morderca na pewno ma go pod dostatkiem. :D
x = x
Jednak jeżeli chodzi o psychodeliki sprawa według mnie wygląda zupełnie inaczej. Jeżeli chodzi o morderstwo (mam tu na myśli pierwsze morderstwo, bo istnieje coś takiego jak uzależnienie od zabijania. Po pierwszym razie człowiek zdaje sobie sprawę, że to było strasznie łatwe, zaczyna czuć się bardziej pewny siebie i czuje triumf, wtedy wpływ psychodelików utwierdzi go raczej w tym fakcie, chyba że jednak nie jest tak silny psychicznie i psychodelik będzie iskrą która pozowli mu się złamać) to według mnie może to być bardzo ciekawe przeżycie. Psychodeliki zwykle pozwalają odkryć siebie od środka, od zewnątrz i ze wszystkich kątów widzenia świata zbudowanego z fraktali. Sam czyn odebrania życia może człowieka wzmocnić psychicznie, sprawić że mając jego krew na rękach będzie czuł jakby w jakiś sposób przejął jego duszę, jakby mógł poczuć się Bogiem, Panem Życia i Śmierci. Psychodeliki ten fakt by wyolbrzymiły, sprawiły że człowiek mógłby nabrać sakralnego podejścia do samego siebie, sprawić, że to JA jestem sądem ostateczny, że to MI przypadła godność panowania nad ludzkim życiem. Myślę, że byłoby to niesomowite uczucie
Zaś co do psychodelików, to kiedys sobie szedłem nakwaszony przez las i zobaczyłem rozrzucone śmieci. Daje sobie uciąć rękę, że gdybym przyłapał wtedy tego kogoś na gorącym uczynku, to co najmniej bym go poważnie pobił.
jeżeli decyzja zabójstwa byłaby wynikiem racjonalnego przewodu myślowego to nie sądzę żeby to odwiodło pacjenta od jej wykonania. wyobrażam sobie, że rodzaj zadawanej śmierci byłby z szybkich i rutynowych.
hipotetyczna sytuacja: planowany zamach na tyrana-skurwiela, big picture, rachunek kosztów i strat, rozważenie innych możliwości i rozwoju sytuacji -> podcięcie gardła/nie podcięcie gardła.
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
