Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 46 • Strona 3 z 5
  • 971 / 98 / 0
Lepiej przeczytajcie choć troszeczke o ich cywilizacji.
  • 616 / 4 / 0
Że się umiera jak się je psychodeliki? Jak nie jesz też umierasz.
Uwaga! Użytkownik wendrowycz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 577 / 8 / 0
Hofmann walił oporowo LSD i umarł.
w wieku 102 lat
  • 971 / 98 / 0
Leary i McKenna też.To chyba prawda.Ale zabili kogoś oni? Czy ich ktoś może?
  • 1519 / 20 / 0
A co z ludźmi którzy po kwasie wsadzali niemowlaki do mikrofalówki :finger: ?
Żeby życie miało smaczek, raz grzybek a raz maczek...


Breslau jest niemieckie!
  • 971 / 98 / 0
Może chcieli sprawdzić czy smakują jak kurczak?
  • 883 / 10 / 0
Na trzeźwo muchy bym nie skrzywdził, a na MDMA to już w ogóle zionę miłością do wszystkich stworzeń. Trudno mi powiedzieć czy MDMA by powstrzymałoby człowieka przed morderstwem. Mogę tylko spekulować, że tak ze względu na zniwelowanie przyczyn morderstwa (choć nie wiem, może ktoś potrafi zachować przywiązanie do pieniedzy czy nienawiść po odpowiedniej sporej dawce MDMA). Wydaje mi się, ze prędzej zapłakałby nad sobą (ale znów, to może tylko wrażliwi ludzie tak mają po MDMA).
Co do psychodelików raczej nie mam wątpliwości, że jest sprawą wysoce nieprzewidywalną jak wpłynie psychodelik na potencjalnego mordercę, bo psychodeliki są generalnie bardzo nieprzewidywalne. Proporcjonalnie do ilości gówna w głowie, a taki morderca na pewno ma go pod dostatkiem. :D
Ostatnio zmieniony 14 listopada 2011 przez Elwis, łącznie zmieniany 1 raz.
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 591 / 8 / 0
Uważam że na peaku MDMA człowiek jest niezdolny do czynów innych niż szczera rozmowa i przytulanie, tutaj jedynie mógłby zabadać kogośna śmierć, albo przytulić tak mocno, że by go udusił.

Jednak jeżeli chodzi o psychodeliki sprawa według mnie wygląda zupełnie inaczej. Jeżeli chodzi o morderstwo (mam tu na myśli pierwsze morderstwo, bo istnieje coś takiego jak uzależnienie od zabijania. Po pierwszym razie człowiek zdaje sobie sprawę, że to było strasznie łatwe, zaczyna czuć się bardziej pewny siebie i czuje triumf, wtedy wpływ psychodelików utwierdzi go raczej w tym fakcie, chyba że jednak nie jest tak silny psychicznie i psychodelik będzie iskrą która pozowli mu się złamać) to według mnie może to być bardzo ciekawe przeżycie. Psychodeliki zwykle pozwalają odkryć siebie od środka, od zewnątrz i ze wszystkich kątów widzenia świata zbudowanego z fraktali. Sam czyn odebrania życia może człowieka wzmocnić psychicznie, sprawić że mając jego krew na rękach będzie czuł jakby w jakiś sposób przejął jego duszę, jakby mógł poczuć się Bogiem, Panem Życia i Śmierci. Psychodeliki ten fakt by wyolbrzymiły, sprawiły że człowiek mógłby nabrać sakralnego podejścia do samego siebie, sprawić, że to JA jestem sądem ostateczny, że to MI przypadła godność panowania nad ludzkim życiem. Myślę, że byłoby to niesomowite uczucie
  • 3127 / 28 / 0
Znam osobe, która miewa ataki agresji na MDMA.

Zaś co do psychodelików, to kiedys sobie szedłem nakwaszony przez las i zobaczyłem rozrzucone śmieci. Daje sobie uciąć rękę, że gdybym przyłapał wtedy tego kogoś na gorącym uczynku, to co najmniej bym go poważnie pobił.
High, how are you?
  • 63 / 1 / 0
jeżeli chodzi o 'zwykłych ludzi' (nie -patów) to przy np. LSD jako przesłankę można by wziąć dość często występującą właściwość przestawienia myśli na tory analityczne, te 'krystalicznie czyste' rozumowanie, które nieraz przyćmiewa empatię.

jeżeli decyzja zabójstwa byłaby wynikiem racjonalnego przewodu myślowego to nie sądzę żeby to odwiodło pacjenta od jej wykonania. wyobrażam sobie, że rodzaj zadawanej śmierci byłby z szybkich i rutynowych.

hipotetyczna sytuacja: planowany zamach na tyrana-skurwiela, big picture, rachunek kosztów i strat, rozważenie innych możliwości i rozwoju sytuacji -> podcięcie gardła/nie podcięcie gardła.
ODPOWIEDZ
Posty: 46 • Strona 3 z 5
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy

Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.

[img]
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat

Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.

[img]
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu

Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.