Więcej informacji: Ayahuaska w Narkopedii [H]yperreala
"Ale do rzeczy.
Powiem krótko.
ayahuasca jest otwarciem na bardzo silne demony. Nazywamy je w okultyźmie: Victusy
Są to demony znane z Persji przybierające postać dowolnego namacalnego przedmiotu (silna wizualizacja poprzez myślokształty).
Ryt ayahuaski jest rytem magicznym.
jako były okultysta, obecnie nawrócony Chrześcijanin (czytaj: nie Katolik!, nie Adwentysta cy inny Jehowa!), miałem okazję uczestniczyć w tych rytach.
kilka dobrych lat temu również w Polsce...
Powiem coś co będzie podsumowaniem (do wydrukowania dla każdego na ścianę!)
Ahauasca BARDZO DUŻO DAJE, ale zabiera duszę. Można powiedzieć, że pijąc te wywary (są również inne podobne planty) podpisujesz niejako na siebie wyrok. Jaki wyrok?
Zobaczysz z czasem. Na początku naprawdę jest superfajnie!, superprzeżycia!, szczęście, błogość, uleczenie wielu chorób, wszechogarniające szczęście na poziomie fizycznym i duchowym!. Ale ayahuasca i podobne jej rośliny zawsze będzie powiązana z energiami lucyferycznymi"
Prosze o Wasza opinie na ten temat
cebex pisze: co Wy o tym sądzicie:
Nie wymagające chyba komentarza?
Podobnie moim zdaniem jest z ayahuascą. Jeśli ktoś używa ayi w sposób instrumentalny (dla dozy ekscytacji czy też jako lek na wszytskie włąsne problemy) to jego droga kolejnych inicjacji z ayą może skończyć się głebokim rozczarowaniem, nierzadko doprawiając do tego poważny uszczerbek na zdrowiu psychicznym. Wszytskie mocniejsze psychodeliki wyrywają człowieka z tej rzeczywistości którą intersubiektywnie doświadczamy, co sprawia, że nasz umysł przestaje się dostrajać do tej rzeczywitości którą codzień doświadczaliśmy. Symptomatyczne dla wszytskich psychonautów jest poczucie odrealanienia od tego świata. Im dłuzej dana osoba praktykuje z psychodelikami tym bardziej nasila sie u niej poczucia odrealnienia. Poczucie odrealanienia natomiast sprawia, że komunikacja z przeciętnym człowiekiem staje sie coraz trudniejsza, gdyż mamy poczucie, że nie jestesmy dostatecznie rozumieni, co jeszcze bardziej pogłebia izolacje.
Nie chce tego oceniać czy jest to autentyczne osiągniecię jakieś wiedzy duchowej czy wpływ jakiegoś demona, który zdestraja nasz umysł w każdym badź razie nalezy byc świadomym konsekwencji jakie mogą nas spotkać.
Breslau jest niemieckie!
W tradycjach szamanskich, szaman, był osobą izolowaną od reszty ludności właśnie ze względu na specyfike praktyk jakie codzien wykonywał.
Breslau jest niemieckie!
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
