ps. bywa tu jeszcze ta qrwa czempion ???
Uciąć bambusa przy dość krótko i ostro (kilka cm wystaje ponad gruntem). Następnie związać człowieka, obciążyć go i posadzić na tym kawałku bambusa, żeby lekko czuł ten kawałek drewna w odbycie (ale nie żeby go bolało). Ważne żeby go dobrze do gruntu przymocować. Sęk (dobre słowo :D ) w tym, że bambus rośnie z prędkością metra na dobę. W początkowej fazie wbije się głęboko w odbyt, później zacznie rozrywać flaki i przechodzić coraz wyżej. Człowiek może się tak męczyć góra 36 godzin. Później dogorywa.
Na końcu wyrośnie ładne drzewko z kościotrupem w konarze :D
Jestem wytworem swojej wyobraźni, moje posty też.
Nawet ktoś zapodał taką torture o której ty mówisz...
1. PRzywiązać kogoś nieruchomo i z paru/nastu metrów niech mu woda kapie na głowe oczywiscie kropelki w równych odstępach czasu by leciały... Koleś najpierw by oszalał a później by umarł...
2. Faszerować kogoś morfiną przez długo czas w huj a później wbijac w niego szpilki XD
- czytałem kiedys ze jak sie czesto na marfinie leci to później człowiek sie robi w huj wrażliwszy na ból...
3. Przywiązać kogoś za nogi do dwóch palów tak aby zwisał głowa w dół i m,iał nogi w rozkroku... dać mu cos przeciwbólowego i go krtoić od kroku w dół.,... Koleś umarłby dopiero jakby miał piłe przy płucach i by wszystko widział....
4. Zakopać kogoś pod ziemią i dać mu rurke do oddychania i czekac az umrze z braku wody albo poprzez uduszenie
5. Zakopać kogoś w ziemi tak żeby tylko głowa wystawała dawać mu picie itp... i tak by sobie rósł przez pół roku...
6. Ten trick z bambusem o ktorym mowisz
Te wszystkie pozycje byly najlepsze z tych ktore udalo nam sie wymyslic...
Jestem wytworem swojej wyobraźni, moje posty też.
Może i mózg pracuje ale już na bank ofiara "ma wolne" ;)
Tak czy jak sobie strzlisz w łeb to twój mózg będzie jeszcze pracował przez około 6 sekund... ale dla ciebie to nie bedzie nic znaczyło tak samo jak w powyższym przypadku...
Bież też pod uwage to że przy zbyt intensywnym bólu się mdleje i traci świadomość więc ja tam w takie bajki nie wieże ;)
PS: Troche schizowski temat się włączył... nie lubie na takie tematy rozmawiać bo czasami mi sie wciska że jestem psychopatą hehehehe ;) Tak czy inaczej przejdzmy na coś bardziej lightowego bo za duzo hardcore sie zrobil...
Jestem wytworem swojej wyobraźni, moje posty też.
zawsze kiedy jarasz masz tluste zeby i slyszysz tak jakbys byl zamkniety w sloiku (fachowo nazywamy to helmofon thc) :P
Czesto jak jestem zjarana to wydaje mi sie, ze mysle systemem zerojedynkowym, dziwny wkręt ;)
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.