Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 272 • Strona 5 z 28
  • 703 / 40 / 0
Psychodeliki na ból egzystencji jak najbardziej. Tylko potem trzeba zacząć nad sobą pracować i trzymać się z daleka od innych dragów (stymulantów i depresantów). Trip raz ma dwa tygodnie i obserwuj jak będzie się zmieniała sytuacja:)
  • 714 / 45 / 0
son.of.the.blue.sky pisze:
Psychodeliki na ból egzystencji jak najbardziej.
LOL
Nic tak nie niszczy "bólu egzystencji" jak trzeźwe, logiczne myślenie, tylko większość cipek nie potrafi używać mózgu, potrafi tylko bombardować się chemicznym ścierwem i płakać. Jestem jak najbardziej za wchłanianiem substancji - w końcu po to są, ale ludzie, ćpanie dla poprawy życia, kiedy owo łamie się u fundamentów, to jak ruchanie dla abstynencji. Psychodeliki powiadasz - a zastanów się, czy jeśli podlejesz ukręcony z gówna bacik najlepszym na świecie nawozem, to nagle stanie się on sprężysty i wytrzymały? Ni chuja.
  • 13 / 1 / 0
No właśnie ja też średnio rozumiem stosowanie psychodelików na jakiś górnolotnie brzmiący "ból egzystencji". Moim zdaniem psychodelik tylko pogłębi problem, i psychodelia wchodzi u mnie w rachubę tylko przy dobrym nastroju. Ciekawe, czy narkotyki byłyby "problemem społecznym", gdyby nie było ludzi sięgających po nie szukając jakiegoś wyjścia ze swoich problemów. Niestety, oderwanie się od rzeczywistości nie pozwoli nam rozprawić się z jej problemami.

Dla mnie trip psychodeliczny to ciekawe doświadczenie, podróż (które uwielbiam) - ale nie taka fizyczna, lecz w wymiarze psychicznym, wgłąb siebie, lub po prostu odkrywanie na nowo znanych miejsc, które - co dla mnie fascynujące - zmienił mój umysł. Tripuję rzadko, 1-2-3 razy w roku, ale to świadoma decyzja - taka ilość podróży mi odpowiada.

peace
большая черепаха приходит!!!
  • 115 / 1 / 0
Ludzie sięgają po narkotyki z różnych powodów. Głupie jest branie z nadzieją, że pomoże to na problemy, to faktycznie może pogłębiać nałóg, ale.. niektórym pomaga. Czasem. Intencja jednak mimo wszystko jest głupia, bo problem możesz rozwiązać tylko Ty sam, a nie substancja. A jak nie ma rozwiązania, to nie ma problemu.
Myślę, że ciężko powiedzieć 'kto' sięga po narkotyki. W sumie są to ludzie bardzo różni.
Ja sięgnąłem pierwszy raz, bo "dlaczego nie?". Nie będę sobie odmawiał przecież doświadczenia dlatego, że w szkole i w domu mówią że to jest złe (może byłoby to bardziej wiarygodne, gdyby nie bijąca tendencyjność i ignorancja towarzysząca takim sloganom). To przecież także doświadczenie, a w życiu warto doświadczać. Złych rzeczy także, chociaż świadomie ich unikamy. Staramy się wartościować doświadczenia, chociaż jest to poniekąd bezpodstawne. Warto sobie to uświadomić, wtedy wszystko przychodzi łatwiej, i żyje się lżej.
That's sick enough
  • 381 / 5 / 0
Bo życie to jebane bagno,proste.
  • 343 / 6 / 0
Dlaczego? Aby być świadomym tego, jaki potencjał kryją w sobie stojące pustostanem, acz gotowe do pracy obszary w tym flaku pod deklem. Będąc posiadaczem takiego cuda, warto urozmaicać sobie percepcję, szczególnie, że życie nie jest zbyt długie :).
  • 19 / / 0
"Bo po narkotykach nie ma być ciekawie, tylko ma być dobrze. Nie wiem, może już to sobie uświadomiłeś, może nie, ale zdecydowana większość ludzi, każdego dnia dąży do nieznanego sobie celu. od przebudzenia do zaśnięcia, od piątku do piątku, od urlopu do urlopu, do emerytury.. tak naprawdę nie wiemy do czego w życiu dążymy, brakuje nam sensu i niemal każdy z nas strasznie się boi, strach jest głównym motywatorem większości naszych działań. są ludzi, którzy tak sobie życie poukładali, że cieszą się samym faktem istnienia, idą przez życie bez strachu, każdy dzień przynosi radość i spełnienia, przez sam fakt możliwości życia, czucia.. tacy ludzie nigdy nie wezmą narkotyków, bo ich nie potrzebują, tacy ludzie znaleźli złoty środek i tylko im zazdrościć. niestety ogromna część ludzi jest właśnie takimi zagubionymi, ciągle wystraszonymi myszkami, którzy ciągle szukają i ciągle nie mogą znaleźć, którzy wstają bo boją się, że spóźnią się do pracy, boją się, że jeśli się spóźnią do pracy, wylecą i nie zapłacą za mieszkanie, nie kupią jedzenia. strach, strach, strach. nie każdy sobie to uświadamia, hm, może niewielu to sobie uświadamia, ale tak właśnie jest. Dobra, teraz gdzie tu miejsce na narkotyki? po narkotykach nie musimy już szukać sensu - bo nie jest on potrzebny. po narkotykach nie czujemy pustki i niepokoju, doskonale ona je zapycha miękkim, ciepłym, pulsującym kocykiem. po narkotykach nie boimy się, no bo czego się bać, kiedy każdy neuron mówi Ci: jest dobrze, dobrze, dobrze.... po narkotykach nic nie musimi, bo trwanie w tym stanie jest jedynym celem i sensem samym w sobie. o to w tym wszystkim chodzi."

Kiedyś to tu przeczytałem gdzieś, ma to sens. Ale nie podpisuje się pod tym.
Uwaga! Użytkownik ktosmalowazny nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3215 / 420 / 0
Dobra, teraz gdzie tu miejsce na narkotyki? po narkotykach nie musimy już szukać sensu - bo nie jest on potrzebny. po narkotykach nie czujemy pustki i niepokoju, doskonale ona je zapycha miękkim, ciepłym, pulsującym kocykiem. po narkotykach nie boimy się, no bo czego się bać, kiedy każdy neuron mówi Ci: jest dobrze, dobrze, dobrze.... po narkotykach nic nie musimi, bo trwanie w tym stanie jest jedynym celem i sensem samym w sobie.
Tekst miałby pewien sens gdyby dotyczył np. wyłącznie opiatów - po nich rzeczywiście jest dobrze, ciepły kocyk otula mózg i ciało, a problemy znikają gdzieś daleko. Jednak w przypadku psychodelików neurony mogą równie dobrze przekazywać, że jest dobrze, tworzyć myśli równie abstrakcyjne co obrazy Salvadora Dali, jak i krzyczeć " o kurwa, o ja pierdole, niech to się wreszcie skończy !".
Jak dla mnie osoba która napisała ten art, to kolejny ludź, który narkotyki zna z mediów i tak naprawdę mało co o nich wie.
Świadczy o tym chociażby pierwsze zdanie :
Bo po narkotykach nie ma być ciekawie, tylko ma być dobrze
:*)
Uwaga! Użytkownik Fatmorgan nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 143 / / 0
Kto? Nie ma na to reguły, chociaż głównie młodzi - którzy nie mają aż tak silnie wyrobionych poglądów co słuszne a co nie (co nie jest złe, bo przyjmują argumenty, a nie z góry skreślają chyląc się stereotypom). Po co ? Często ciekawość i brak większych wrażeń w życiu ;) Urozmaicenie.
Kto ćpa (zażywa często i w ciągach)? Ludzie którzy mogą sobie pozwolić na uzależnienia, nie mają za dużej kontroli z zewnątrz co by ich blokowało (oczywiście czym dłużej ćpamy, tym mniej czynników blokujących ;>).
usunięto - surv
  • 19 / / 0
Chyba masz racje, jakiś opiatowiec to napisał!
Uwaga! Użytkownik ktosmalowazny nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 272 • Strona 5 z 28
Artykuły
Newsy
[img]
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka

Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.

[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.

[img]
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze

Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.