Więcej informacji: DOx w Narkopedii [H]yperreala, TMA w Narkopedii [H]yperreala
http://www.bluelight.ru/vb/threads/1150 ... read/page2
Neo1, yes, friends have insufflated tma-2, it works well with perhaps 2/3 of the oral dose.
it lasts a couple of hourse less with insufflated than oral. I'd suggest oral for the first time, 30-45mg is a good start for oral, 20-30mg for insufflated.
Dobra, od początku: TMA-2 w kapsułce ląduje w moim układzie pokarmowym. 40min później zaczynam czuć, że z moim żołądkiem to się nie polubiło. Niemiłe odczucia pogłębiają się do ok. godziny z kwadransem. Po tym czasie w mej głowie panuje lekkie, nieprzyjemne rozkojarzenie. Organizm postanawia wydalić substancję tą samą stroną którą została przyjęta. Niestety mu się nie udaje- coś się blokuje w przełyku (?) i przez 15min męczy mnie rzygo-czkawka. (Miałem podobną sytuację po dużej dawce 2C-P). W żołądku miętoli mnie do 2,5h od zjedzenia. Moje płuca/oskrzela też zadowolone nie są- osiadło się na nich w cholerę flegmy i cały czas męczy mnie przeraźliwy kaszel- czuje się jakbym miał gruźlicę. Ten efekt ustępuje dopiero po ok. 5h. W grę wchodzą też mocne wzdęcia, które utrzymują się do końca fazy. Następny nieprzyjemny efekt, czyli sraczka, pojawia się po ok. 3h od startu- (sorry za dosłowność) wydaliłem z 1,5l brązowej cieczy, o gęstości wody, która cuchnęła tak przeraźliwie, że do głowy znów przyszły mi wymioty. Pod koniec działania pojawia się bardzo mocny ból głowy, z którym ani ibuprofen, ani paracetamol sobie nie poradził. Wpływ na ciśnienie/tętno znikomy, ale odczuwalny.
Teraz o pozytywach... czyli trochę mniej: Po 1,5 pokazują się leciutkie zmiany wizualne i wzmacniają się niewiele do 2,5h. Ostatecznie nie są mocniejsze niż po 5-10mg 4-HO-MET'a. Zmiany w myśleniu są na granicy placebo. Krótko mówiąc- full ogar Lekka, ale przyjemna euforia, którą jednak trudno się cieszyć, bo przez większą część trip'a dominują negatywne odczucia. Muzyka brzmi lepiej, ale nie rewelacyjnie.
Po mniej więcej 5h pojawia się marihuana. Palę dość dużo. gandzia wzmacnia TMA-2. Chociaż może to TMA-2 gandzię, bo ta działa na mnie mocniej od tej substancji.
Podumowując- nie dla mnie toto. Wpływ na ciało okropny, na psychikę znikomy. Trochę się wkurzyłem, bo wszyscy ją zachwalają i liczyłem na fajerwerki, no ale co zrobić- dla każdego co innego. Dziwnie mam z tymi psychodelicznymi amfetaminami- DOI, czy ważka działają na mnie tak jak trzeba w normalnych dawkach, albo (w wypadku tego drugiego) nawet za mocno, a takiego DOC'a muszę zjeść 9mg na zadowalającą fazę. Tutaj pewnie też musiałbym mocno przekroczyć normę, ale nie chcę nawet myśleć, jak wyglądałby byodyload przy większych dawkach.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!
Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
