Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 272 • Strona 2 z 28
  • 1615 / 29 / 0
Po narkotyki sięga się głównie z ciekawości, chęci przeżycia czegoś nowego. Żeby umilić sobie czas, polepszyć samopoczucie, zrelaksować się, bawić się jeszcze lepiej. Skosztować zakazanego owocu.
  • 883 / 12 / 0
Myślę, że mało kto sięgnął po narkotyki świadomie i bez całej masy gówna w głowie. Nie jestem wyjątkiem. Na szczęście potem mi się poprawiło. ;) Jeśli chodzi o bezpośrednią przyczynę -- bo czemu nie?
Ostatnio zmieniony 19 sierpnia 2011 przez Elwis, łącznie zmieniany 1 raz.
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 9 / / 0
Nigdy nie zapomnę mojego pierwszego razu (miałam 15 lat z wąsem), gdy naprawdę porządnie spaliłam się z przyjaciółką. Od dawna chciałam tego spróbować, upojenie alkoholowe znałam (nota bene, gdy poznałam marihuanę, przestało mi się podobać).
Chęć odurzenia się i dobrej zabawy- chyba tak to można nazwać. Sądzę, że zaczęłam zdecydowanie zbyt młodo :-/ . A z motywów, które mną kierowały nie jestem dumna.
W 2008 roku zaczęły się moje problemy z bezsennością, lekarz przepisał mi stilnox (nasen?), każdy, kto kiedyś brał to cudo, domyśla się, jaki to miało skutek. Zaczęłam go nadużywać, trwało to niecałe pół roku, na szczęście, gdy podjęłam odpowiednie decyzje, nie miałam problemu z odstawieniem. Później wszystko uspokoiło się na dwa i pół roku (nie licząc palenia i imovanu, który, choć brałam go zgodnie z jego przeznaczeniem i tylko sporadycznie, działał na mnie narkotycznie. Nawet się zrymowało :cheesy: )
Jakiś rok temu odkryłam acodin, dałam mu dwie szanse, o dwie za dużo. To nie to. Z ciekawości i pod wpływem dwóch, entuzjastycznie nastawionych koleżanek spróbowałam amfetaminy. To jest zdecydowanie mój najnieulubieńszy narkotyk.
Wszystko powyższe było efektem presji rówieśniczej, niedojrzałych decyzji, zbyt młodego wieku, ciekawości, itd. Ale ile razy można popełniać te same błędy?
Użytkowniczką psychodelików jestem dopiero od kilku miesięcy. Zawsze chciałam ich spróbować.
Myślę, że ma to korzenie jeszcze w podstawówce, kiedy dość intensywnie doświadczałam świadomych snów. Potem, w gimnazjum Internet zdecydowanie poszerzył tę wiedzę o OOBE, grzyby, lds i DMT. Wiedziałam, że prędzej czy później tego spróbuję. Całe szczęście nastąpiło to później, w przeciwieństwie do mj, była to dojrzała i przemyślana decyzja. W końcu udało się zdobyć upragniony kwas (nbom mescaline). Długo się do tego przygotowywałam, dużo czytałam, założyłam konto na hypciu i wertowałam kolejne strony. Większość tej podróży była samotna i bardzo osobista. Od razu wiedziałam, że to jest "to". Duchowego rozwoju i mistycyzmu nie doświadczyłam, może kiedyś się uda? Za to terapeutyczny wpływ psychodelików na moje życie był niesamowity (od kilku miesięcy nie biorę psychotropów, jestem szczęśliwsza, bardziej zrównoważona, a dzisiaj zaczął się mój czwarty dzień bez nikotyny :cheesy: )

Jeśli chodzi o powód brania to jak chyba u większości był złożony. Poza powyższym, może to Muminki, może Hair, a może to, że od zawsze tworzyłam sobie własny, alternatywny świat. A niedawno stał się rzeczywistszy niż kiedykolwiek.
Uwaga! Użytkownik zakare nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1615 / 29 / 0
Nie powiedziałbym, że 15lat to jest zbyt młody wiek na spróbowanie marihuany. Na zapoznanie z nią. Nieodpowiedni jeśli byś jarała dzień w dzień.

Ogólnie narkotyki powinno się zażywać gdy mamy dobry humor, kiedy czujemy się dobrze. Człowiek używający alkoholu, bądź narkotyków i w ten sposób regulujący swoje nastroje jest bardziej podatny na uzależnienie.
  • 9 / / 0
Może statystycznie nie jest to zły wiek, ale uważam, że w moim przypadku był. Miałam beznadziejny system wartości i narobiłam sobie niezłych szkód w organizmie. I na psyche podobno też (tak twierdzą psychiatrzy i psychole), choć nie byłabym tego taka pewna, bo zawsze miałam z nią jakieś problemy :emo:
Jasne, nie sama marysia winna, ale na pewno mi wtedy nie pomogła.
0202122 pisze:
Ogólnie narkotyki powinno się zażywać gdy mamy dobry humor, kiedy czujemy się dobrze. Człowiek używający alkoholu, bądź narkotyków i w ten sposób regulujący swoje nastroje jest bardziej podatny na uzależnienie.
Całkowicie się z tobą zgadzam. Poza szybszym uzależnieniem, poprawianie sobie humoru używkami mija się z celem. Przynajmniej u mnie. Zrobiłam to dwa razy w życiu i nigdy więcej nie zrobię. Mój nastrój tylko się pogłębił. Co jest dobre, gdy mam wyśmienity humor :-D
Uwaga! Użytkownik zakare nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 406 / 3 / 0
Tak właśnie to działa. Chociaż każdy wie, że niczego to nie zmienia na trwałe, to jednak przez kilka godzin czuje się lepiej. Taki mechanizm. Zepsute emocje albo nieodpowiednie ich ukształtowanie. Zwykły lęk przed zmianami. Nie umiesz inaczej to sięgasz po dragi, alkohol, seks itd. Smutne, durne, pogrążające. Niestety tak jest. Niby proste rozwiązanie - zmień myślenie, sposób patrzenia na świat, odbieranie innych ludzi. Kto tak na prawdę potrafi to zrobić ? Jednostki, które powinniśmy podziwiać.
Fikcja literacka.
Rooty, keyloggery i zdalna administracja
Konta, podpisy i tania sensacja
Logi, podsłuchy i w podświadomość wkręty
Czy to fakty czy pozory ?
Życie czy przekręty ?
Eskapizm
  • 488 / 8 / 0
Dlaczego zacząłem jarać? Bo alkohol wydawał mi się denny.
  • 198 / 1 / 0
rzeczywiscie, alkohol ma mało do zaoferowania jeżeli chodzi o trip.
  • 467 / 4 / 0
do trafki sklonila mnie ciekawosc do reszty zainteresowanie chemia, a przekonanie do opioidow ich mala szkodliwosc i mile dzialanie bez zadnych zjadzdow i trafki w sumie tez :-)
  • 93 / 3 / 0
Co do małej szkodliwości to biorąc pod uwagę efekty długofalowe już niekoniecznie. Bardziej na życie w społeczeństwie, niż same zdrowie.
ODPOWIEDZ
Posty: 272 • Strona 2 z 28
Newsy
[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.

[img]
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura

Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.

[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.