Dział służący dyskusji o pozostałych odmianach roślin, np. afrodyzjakach, ziołach snu, czy ziołach o właściwościach uspokajających i sedatywnych a także o substancjach pochodzących z organizmów zwierząt.
ODPOWIEDZ
Posty: 37 • Strona 1 z 4
  • 3309 / 22 / 0
Rooibos (czyt. Rojbos) z języka afrikaans: "rooi" (czerwony) i "bos" (krzew) - czerwonokrzew Aspalathus linearis, uprawiany w RPA (góry Cedarberg).

Z liści, które po dojrzeniu i ususzeniu tnie się na drobne, 1-2 milimetrowe kawałki, otrzymuje się napar ziołowy, zwany najczęściej rooibos tea.
[ external image ]

Pije ktoś tu ten napar? Może ktoś ma więcej informacji? Wygląda na dość zdrowy. Mnie pomaga usnąć, a smak jest całkiem ciekawy. Teraz można go bez problemu kupić, także w różnych wersjach smakowych.

Podobny jest honeybush, ale jednak wolę smak rooibosa.
sqrt(666)
  • 641 / 16 / 0
Jako osoba żywo zainteresowana zielarstwem (zwłaszcza kiedyś) musiałem spróbować i rooibosa, ani mi nie smakował (mogę porównać do hibiskusa o ile pamiętam a było to z 5-6 lat temu), ani nie działał w jakikolwiek sposób na psychikę (rooibos nie pobudza!), herbatka dla smakoszy lub podstarzałych babć w sanatorium, które po kofeinie dostają zbyt dużego powera, ale tak na serio, nic ciekawego.
  • 3127 / 28 / 0
Zgadzam się z voormanem, smak mało interesujący, działania brak. Fajny jest jedynie kolor.
High, how are you?
  • 608 / 9 / 0
Mi smakuje, kiedyś piłem mnóstwo mocnego rooibosa z miodem. Nie wiem jak teraz ale 2-3 lata temu jedynym dobrym na jaki trafiłem był 'astra', wszystkie inne były bez smaku, chyba żeby liczyć te sprowadzane przez amwayopodobne sieci za jakieś nienormalne pieniądze. Zdrowy jest, lekko wycisza. Aż sobie wypiję :-)
  • 883 / 12 / 0
Rooibos jest smaczny, ale raczej dla osoby który ma w pizdu gatunków herbat i pija od czasu do czasu. W momencie kiedy miałem już tylko rooibosa do picia, zbrzydł mi nie co. Teraz prawdopodobnie znów kupię, bo ostatnio piłem po długiej przerwie i smakował wspaniale, jak dawniej. :)

Jak dla mnie absolutny brak działania psychoaktywnego jest nawet plusem. :)
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 3309 / 22 / 0
Elwis pisze:
Rooibos jest smaczny, ale raczej dla osoby który ma w pizdu gatunków herbat i pija od czasu do czasu.
Właśnie tak robię, jako normalny napój bym nie umiał pić.
sqrt(666)
  • 1519 / 20 / 0
A mi rooibos bardzo smakuje i jeżeli mam w domu to pije po kilka kubków dziennie ;)
Żeby życie miało smaczek, raz grzybek a raz maczek...


Breslau jest niemieckie!
  • 190 / 1 / 0
Pijam ekspresowe w saszetkach, liczy się? :P Bardzo fajny smak, ale nic więcej.
W momencie kiedy miałem już tylko rooibosa do picia, zbrzydł mi nie co
Mam tak samo.
Nie sądź, a nie będziesz sądzony! :old:
  • 543 / 1 / 0
Re: Rooibos
Nieprzeczytany post autor: fajka »
Tylko z miodem, w innym wypadku smak jest dziwny i raczej nie zachęca. Smaczna jest wersja z wanilią ze sprawiedliwego handlu, kosztuje jednak bodaj 16zł.
Brak działania psychoaktywnego, dla mnie to też plus w tym wypadku.
1-2-fuck off, drop out, never trust a fucking hippie
And for that matter don't trust anyone.
Quit school, don't work, livin' out the music de punk.
If I could do it so could anyone.
  • 3490 / 58 / 0
Re: Rooibos
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
Bardzo lubię, jedna z moich ulubionych herbat. Najbardziej lubię z miodem. Wprawdzie działania psychoaktywnego brak (co nie jest dla mnie ani plusem ani minusem) ale za to jest bardzo zdrowy, co już ma dla mnie znaczenie.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
ODPOWIEDZ
Posty: 37 • Strona 1 z 4
Artykuły
[img]
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób

Newsy
[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.